Czy szykuje się wielka hossa?

40 585

Inwestorzy coraz chętniej wypłacają BTC z giełd kryptowalut. Chociaż nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ przechowywanie krypto na giełdach jest ryzykowne, to skala odpływu Bitcoinów jest ogromna.

To natomiast zdaniem niektórych obserwatorów rynku może zwiastować hossę.

Małe ilości Ethereum i Bitcoinów

Zaledwie wczoraj informowaliśmy, że tylko co 10 ETH znajduje się obecnie na giełdach. Okazuje się, że podobnie jest z najważniejszą kryptowalutą. Firma Santiment wskazuje na istotny sygnał, który może sugerować bycze odwrócenie trendu: podaż Bitcoina jest na rekordowo niskim poziomie (chodzi o BTC przechowywane na giełdach kryptowalut).

Zdjęcie
Źródło: @santimentfeed

Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w grudniu 2018 roku. Cena BTC utrzymywała się wówczas poniżej 4 000 USD. Wtedy też zakończył się rynek niedźwiedzia i kurs zaczął rosnąć aż do rekordowych (jak na tamte lata) 12 996 USD, co miało miejsce 27 czerwca 2019 r.

Nic więc dziwnego, że wielu inwestorów ma nadzieję na to, że historia się powtórzy i po raz kolejny niewielka liczba BTC na giełdach okaże się sygnałem poprzedzającym hossę.

Prognozy analityków i innych osób związanych z krypto

Już na początku miesiąca opublikowaliśmy bycze prognozy dla Bitcoina: 70 – 130 tysięcy dolarów do końca roku. Cieszący się dużą popularnością na Twitterze PlanB przewiduje 100 000 USD za BTC w 2023, a autorzy styczniowego raportu giełdy CryptoCom prognozują nawet miliard użytkowników kryptowalut do końca roku, co z pewnością miałoby wpływ na ceny popularnych krypto.

Różnice pomiędzy 2022 a 2018

Czy w związku z podobnym odpływem można założyć, że w najbliższych miesiącach kurs Bitcoina (a co za tym idzie również wielu altcoinów) będzie rósł? Na to niestety trudno jest odpowiedzieć, jednak pozytywne reakcje na rozporządzenie Bidena i liczne wiadomości potwierdzające korzyści z używania kryptowalut podczas wojny (przykładem może być ucieczka przed wojną z majątkiem w kryptowalutach) pokazują, że obecny rynek kryptowalut jest całkowicie inny od tego z 2018 r. Rynek jest dużo bardziej dojrzały, a dodatkowo coraz częściej mówi się o tym, że kolejne kraje pójdą niedługo w ślady Salwadoru.

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze