SEC zatwierdziła ETF śledzący wyniki firm inwestujących w bitcoina

2 988

Amerykańska SEC zatwierdziła fundusz giełdowy śledzący wyniki wielu firm posiadających ekspozycję na bitcoiny.

Zaledwie cztery miesiące po złożeniu wniosku, fundusz Volt Bitcoin Revolution ETF firmy Volt Equity otrzymał zielone światło od amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Fundusz zapewni inwestorom możliwość inwestowania w spółki z bezpośrednią ekspozycją na BTC (takie jak MicroStrategy).

„Bitcoin Revolution Companies”

Na początku czerwca tego roku kalifornijska firma Volt Equity złożyła w SEC dokumenty dotyczące uruchomienia innego rodzaju funduszu giełdowego z pośrednią ekspozycją na BTC. Organizacje wchodzące w skład ETF opisano w treści zgłoszenia jako „Bitcoin Revolution Companies” – podmioty, które zakupiły znaczne części kryptowaluty lub są w nią zaangażowane w drodze procesów rozwoju czy miningu.

W „normalnych okolicznościach”, fundusz zainwestuje co najmniej 80% swoich aktywów netto w krajowe i zagraniczne firmy sektora Bitcoin Revolution bezpośrednio lub poprzez opcje. Jednym z gwoździ programu BRC jest MicroStrategy – notowany na NASDAQ gigant business intelligence kierowany przez Michaela Saylora, która posiada BTC o wartości ponad 5 miliardów dolarów.

Prosta droga do ETF?

SEC zatwierdziła produkt Volt Equity na początku tego miesiąca. Będzie on dostępny na nowojorskiej giełdzie Arca pod tickerem BTCR. Decyzję można uznać za bardzo zachęcający sygnał od SEC w odniesieniu do ETF związanego z BTC. Komisja była, jak dotąd, niechętna wydaniu zgody na uruchomienie choćby jednego produktu, który bezpośrednio śledzi poczynania króla krypotowalut.

Jednocześnie liczba firm, które złożyły wnioski w sprawie bitcoinowych ETF, stale rośnie. SEC odrzuciła jednak lub opóźniła do tej pory wszystkie wnioski. Dla porównania, Kanada i Brazylia zatwierdziły już kilka bitcoinowych ETF. Większość z nich cieszy się imponującymi wynikami pod względem całkowitego wymiaru zablokowanych środków.

Może Cię zainteresować:

źródło grafiki tytułowej: link

Komentarze