Skrępowali rodzinę taśmą, ojca bili aż oddał kryptowaluty. 70 podobnych spraw tylko w tym roku

Skrępowali rodzinę taśmą, ojca bili aż oddał kryptowaluty. 70 podobnych spraw tylko w tym roku

Czterech mężczyzn wtargnęło nad ranem do domu w miejscowości Vendin-le-Vieil na północy Francji. Skrępowali rodziców i dwoje dzieci taśmą, a następnie przez ponad trzy godziny wymuszali na ojcu dostęp do posiadanych przez niego kryptoaktywów. 40-latek został dotkliwie pobity, a napastnicy odjechali z aktywami wartymi blisko 175 tysięcy złotych. To już kolejny przypadek w fali brutalnych napadów na właścicieli kryptowalut we Francji.

Trzy godziny tortur

Do napadu doszło około godziny 4 rano w nocy z 19 na 20 września. Sprawcy wyważyli drzwi domu, w którym spało małżeństwo z dwójką dzieci. Całą rodzinę skrępowali taśmą.

Ojca odizolowali od pozostałych domowników i bili domagając się danych potrzebnych do przejęcia kryptowalut. Wycieńczony mężczyzna przekazał ostatecznie sprawcom frazy seed umożliwiające dostęp do portfela i transfer aktywów. Jego 12-letnia córka prawdopodobnie została uderzona w głowę. Matka i młodszy syn nie zostali fizycznie ranni. Czterech sprawców pozostaje na wolności.

Ofiara nie była oczywistym celem. Mężczyzna pracuje co prawda w branży blockchain, ale nie był influencerem ani traderem publicznie chwalącym się swoim majątkiem. Napastnicy mimo to wiedzieli gdzie mieszka i czego dokładnie szukać.

Francja centrum „ataków kluczem francuskim”

Tego typu przestępstwa branża określiła mianem „wrench attacks”- w wolnym tłumaczeniu „ataki kluczem francuskim”. Zamiast przełamywać zabezpieczenia portfela, napastnik wymusza dostęp bezpośrednio na jego właścicielu poprzez pobicia, groźby lub wzięcie bliskich jako zakładników.

Według najnowszych danych Chainalysis tylko w pierwszym półroczu we Francji udokumentowano 30 takich ataków, wobec 19 w całym roku ubiegłym. Dane organów ścigania są bardziej niepokojące ponieważ obejmują sprawy które nie trafiły do mediów i obejmują ponad 70 incydentów. Opisywaliśmy wcześniej między innymi siatkę podejrzaną o brutalne porwania osób związanych z kryptowalutami.

Zmienia się też sposób działania przestępców. Napady na domy stanowią w tym roku 37% udokumentowanych ataków tego typu na świecie, w stosunku do 14 proc. jeszcze rok wcześniej. Są łatwiejsze do przeprowadzenia logistycznie: ofiara i jej bliscy są w jednym miejscu, a całą operację można przeprowadzić w ciągu kilku godzin, najczęściej nocnych.

Skąd przestępcy wiedzą kto ma kryptowaluty?

Kluczowe pytanie nasuwa się samo: skąd złoczyńcy mają nazwiska, adresy i informacje o majątku osób, które nie chwalą się kryptowalutami publicznie?

Jednym z tropów we Francji są dane od fiskusa. Ostatnio zarzuty usłyszała 32-letnia urzędniczka z Bobigny, która miała bez służbowego uzasadnienia przeglądać wewnętrzny system administracji skarbowej i przekazywać pozyskane w ten sposób informacje innej osobie. System zawierał między innymi adresy i informacje na temat majątku podatników.

Drugim problemem są wycieki z firm obsługujących rozliczenia krypto. W styczniu hakerzy uzyskali dostęp do danych platformy Waltio. Według informacji opublikowanych przez samą firmę wyciekły im adresy e-mail użytkowników, wyniki podatkowe za 2024 r. i salda poszczególnych kryptoaktywów.

Francuska rządowa platforma Cybermalveillance ostrzegła użytkowników sektora krypto przed skutkami wycieków danych. Sam adres e-mail i informacja o wartości aktywów nie prowadzą jeszcze pod drzwi ofiary. Problem zaczyna się wtedy, gdy dane można połączyć z innymi bazami zawierającymi nazwisko, telefon czy adres zamieszkania.

Polska też zbiera dane kryptowaluciarzy

Francuski problem ma też znaczenie dla Polaków w Polsce. Od 1 stycznia 2026 r. obowiązują bowiem przepisy wynikające z unijnej dyrektywy DAC8. Pisaliśmy w osobnym artykule o nowych obowiązkach raportowania transakcji kryptowalutowych.

System obejmuje dane identyfikacyjne klientów oraz informacje dotyczące transakcji krypto. Komisja Europejska potwierdza, że pierwszym rokiem raportowym jest 2026 r., a wymiana informacji między administracjami podatkowymi ma rozpocząć się w 2027 r. Polskie przepisy wdrażające DAC8 podpisano w marcu.

Dla fiskusa oznacza to większą przejrzystość rynku. Przykład Francji pokazuje że dla obywateli to potencjalne zagrożenie, nie tylko podatkowe. Jeśli w jednym miejscu można znaleźć informacje pozwalające połączyć tożsamość człowieka z jego majątkiem, ich przejęcie może skończyć się dla ofiary tragicznie.

Redakcja BitHub.pl poleca również: