Mike McGlone przewiduje, że przed nowym ATH dojdzie do załamania ceny

5 139

Specjalizujący się w kryptowalutach Mike McGlone po raz kolejny potwierdził, że wierzy w osiągnięcie 100 000 USD za BTC w ciągu kilku – kilkunastu najbliższych miesięcy. Strateg Bloomberga zwraca jednak uwagę na coś, co może ostudzić zapał inwestorów.

Zanim kurs Bitcoina wzrośnie do długowyczekiwanych 100 000 dolarów, może dojść do załamania ceny. Doprowadziłoby to do spadku w okolice 30 000 USD.

Dlaczego Mike McGlone wskazuje na 30 000 USD?

W okolicy 30 000 USD znajduje się kluczowy poziom wsparcia BTC. W momencie, gdy kursy większości kryptowalut wyświetlają się na zielono, a cena Bitcoina przekroczyła 44 000 USD, wiele osób ma nadzieję na dalsze wzrosty.

Tym bardziej warto zastanowić się nad prognozami McGlone’a, który z jednej strony uważa, że BTC to dobra inwestycja (zobacz również: Mike McGlone uważa, że BTC pozwoli zarobić więcej niż złoto akcje), ale jednocześnie przestrzega przed zbyt wczesnym entuzjazmem. Kiedy zatem zdaniem popularnego stratega warto pomyśleć o inwestycji?

Jeśli kupisz (Bitcoina) w okolicach 41 000 USD, to możesz oczekiwać, że za niecały rok cena wzrośnie do 100 000 dolarów. Przy obecnych poziomach może się jednak okazać, że najpierw cena spadnie do 30 000 USD. Spodziewam się, że będzie to rodzaj nagrody za ryzyko, ponieważ 30 000 USD było kluczowym wsparciem.

„If you buy it at around $41,000, I think, maybe in less than a year, you should expect to go around $100,000. But at these levels right now, we might easily see $30,000 first. And I fully expect that’s kind of the risk-reward because $30,000 has been the key support”.

Prognozy McGlone’a związane z osiągnięciem 100 000 USD za Bitcoina pokrywają się z opinią współzałożyciela Apple. Steve Wozniak: Bitcoin może kosztować 100 000 USD. Słynny wynalazca podkreślił jednak, że jeżeli chodzi o najważniejszą kryptowalutę, to chce mieć jej na tyle dużo, aby się nią bawić, ale nie zależy mu na zarabianiu na BTC.

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze