Fancy Bears Metaverse

3 418

Polska kolekcja NFT Fancy Bears Metaverse zachwyciła w ostatnim czasie wszystkich… z wyjątkiem osób, które rzeczywiście interesują się rynkiem i zbierają niewymienialne tokeny.

Trzeba jednak przyznać, że akcja związana z wypuszczeniem 8888 obrazków okazała się strzałem w dziesiątkę dla twórców. Bartek Sibiga i Jakub Chmielniak na NFT przedstawiających misie zarobili według niektórych źródeł nawet 19 milionów złotych.

Aktualizacja (13 stycznia 2022 r.):

Okazało się, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygląda się już sprawie i w ramach działań prowadzonych wobec influencerów sprawdza, w jaki sposób promowane są NFT. Dodatkowo kilka dni temu na oficjalnym profilu @UOKiKgovPL zachęcano do zgłaszania scamów promowanych przez znane osoby.

📢 Influencer, którego obserwujesz, reklamuje scam❓ Zgłoś to #UOKiK – napisz do nas, również anonimowo ➡️ [email protected]

Koniec aktualizacji.

Kontrowersje związane z kolekcją Fancy Bears Metaverse

Fancy Bears Metaverse od samego początku budzą wiele kontrowersji i nie chodzi wyłącznie o to, że projekt jest bardzo mocno inspirowany kultową serią BAYC, co widać między innymi po wyglądzie tokenów oraz planach stworzenia elitarnego klubu (więcej informacji na temat Bored Ape Yacht Club znajdziesz w artykule: Największe dropy i najdroższe NFT 2021 roku).

W celu wypromowania polskiej kolekcji 8888 misiów postawiono na znane nazwiska, które jednak niewiele mają wspólnego z NFT. Tym samym wśród osób, które zaczęły się publicznie chwalić obrazkami z kolekcji Fancy Bears, znalazły się między innymi Magda Gessler i Ola Nowak (youtuberka). Trudno więc oczekiwać, że internauci obserwujący profile tych osób będą obeznani z NFT, skoro nawet zaangażowana w promowanie kolekcji popularna restauratorka oficjalnie przyznała:

Nie jest to coś, co do końca rozumiem (…).

To natomiast może prowadzić do sytuacji, w której internauci postanowią wziąć przykład z celebrytów i będą chcieli zainwestować w ryzykowne aktywa, za jakie niewątpliwie należy uznać niewymienialne tokeny.

Wśród celebrytów promujących kolekcję nie zabrakło Krzysztofa Gonciarza, który już w połowie roku nawiązał współpracę z platformą NFT od Binance (szczegóły znajdziesz w artykule: NFT Krzysztofa Gonciarza na Binance). Dla jego fanów współpraca z Fancy Bears Metaverse stała się jednak dużym problemem, ponieważ promowanie NFT przez youtubera jest zdaniem wielu osób sprzeczne z jego dotychczasowym wizerunkiem. We wrześniu ubiegłego roku youtuber wypowiedział się na temat kryptowalut w następujący sposób:

Wczoraj znajoma obiecala mi szarlotkę jak wyszeruje jakieś krypto gowno losowanie i nie wyszerowalem z szacunku do followersow i nie mam szarlotki :///

Teraz natomiast dołączył do celebrytów promujących NFT wśród swoich fanów bez uprzedzenia ich, że na wielu kolekcjach zarabiają przede wszystkim ich twórcy.

Internauci szybko zaczęli się zastanawiać nad jedną istotną rzeczą: dlaczego żaden z celebrytów nie oznacza wiadomości związanych z Fancy Bears Metaverse jako postów sponsorowanych? Trudno uwierzyć, że Magda Gessler miała ochotę kupić NFT z misiem i ustawić je jako grafikę profilową, skoro nawet na oficjalniej stronie projektu znalazła się informacja, że 500 NFT zostało zarezerwowanych dla artystów celebrytów. Twórcy otwarcie chwalą się również możliwością dotarcia do ponad 20 milionów followersów, co wynika z nawiązania współpracy z influencerami.

Kolejne zarzuty dotyczą aspektu ekologicznego. Chociaż na stronie związanej z projektem znajduje się informacja, że misie mintowane są na sieciach typu Polygon i Solana, które można uznać za eko blockchainy, to w rzeczywistości kolekcja dostępna jest na… Ethereum.

Co mają wspólnego Jakub Chmielniak i Fanadise

Początkowo na twitterowym koncie związanym z projektem NFT znajdowała się informacja o tym, że za ich stworzenie odpowiada Fanadise (wciąż można ją znaleźć na oficjalnej stronie Fancy Bears Metaverse). Zanim więc ktoś zdecyduje się na zainwestowanie jakichkolwiek pieniędzy projekty związane z tą firmą, powinien zwrócić uwagę na nazwiska jej współzałożycieli. Oprócz wspomnianych na początku Jakuba Chmielniaka i Bartka Sibiga wymieniony jest również Stuart Burton, który już od dłuższego czasu nie jest postrzegany jako ktoś, komu warto zaufać.

Związek Fancy Bears Metaverse z Burtonem nie uszedł uwadze jednemu z naszych czytelników:

scamalert. Za projektem stoi skompromitowany Stuu powiązany z promocją scamów przez influencerów.

O samym Fanadise pisaliśmy już zresztą w artykule Doda NFT – szansa na zdobycie kawałka ciała piosenkarki. W przypadku tamtej kolekcji miała miejsce ta sama sytuacja, co teraz przy Fancy Bears Metaverse. Zainteresowanie tematem było duże, ale głównie ze strony tych osób, które nawet nie wiedziały, co to jest NFT.

Co obiecują twórcy kolekcji Fancy Bears Metaverse?

Jak przystało na standardy polskich projektów, które zawsze wiele obiecują (jednak zazwyczaj niewiele z tego wychodzi), osoby, które zdecydowały się zakupić NFT z misiem, będą mogły uzyskać liczne dodatkowe korzyści. Wśród nich ma się znaleźć dostęp do krainy Metaverse i technologii skanowania 3D, szansa na wygranie Ferrari, zestaw gadżetów, spotkania z gwiazdami na żywo i inne.

Jako uzupełnienie artykułu polecamy poniższe nagranie, które przygotował Dominik Bos.

Co sądzisz o serii Fancy Bears Metaverse? A może jesteś posiadaczem jednego z 8888 niepowtarzalnych misiów?

Komentarze