Zapłacili 950 tys. dolarów okupu w Bitcoinie | Sąd Najwyższy nakazał zamrożenie środków

1 674
Kanadyjska firma ubezpieczeniowa padła ofiarą ataku hakerów przy użyciu oprogramowania typu ransomware. Firma jednak odzyskała dostęp do swoich urządzeń w zamian za okup w wysokości blisko miliona dolarów w bitcoinach. Co stało się potem?

Przed kilkoma dniami światło dzienne ujrzała decyzja Sądu Najwyższego w Londynie dotycząca ataku hakerskiego na pewną kanadyjską firmę ubezpieczeniową. Atak przeprowadzono przy użyciu oprogramowania ransomware, czyli wirusa szyfrującego systemy komputerowe firmy, jednocześnie żądającego okupu w zamian za “powrót do normalności”.

Walka o 100 bitcoinów

Atak przeprowadzono w październiku 2019 roku, wskutek czego nieznani hakerzy zainfekowali 1000 komputerów i 20 serwerów firmy. Złoczyńcy zażądali okupu w wysokości 1,2 miliona dolarów, co dla nas istotne, w bitcoinach. Spółka przeprowadziła konsultacje i zdecydowano się zapłacić okup oszustom – 950 tys. dolarów w BTC. Firma otrzymała oprogramowanie deszyfrujące ransomware i po jakichś 10 dniach wszystko wróciło do normy.

Ubezpieczyciel jednak nie poddał się, zlecił detektywistycznej firmie z branży blockchain, Chainalysis, wyśledzenie przekazanych hackerom bitcoinów.

Chainalysis trafiło na trop i niedługo potem zlokalizowało większą część środków, 96 BTC (wówczas ok. 800 tys. dolarów) na giełdzie Bitfinex. Pozostałe środki wyprano natychmiast i zamieniono na waluty fiat. Postępowanie sądowe rozpoczęło się w grudniu.

Najwyższy Sąd w Londynie zakwalifikował bitcoiny jako własność, constitute property, co według prawników jest przy okazji przełomem i nakazał giełdzie Bitfinex zamrożenie złupionych środków. Ponadto sąd wymógł również wyjawienie tożsamości sprawców.

Bitfinex początkowo oponował i chciał, aby nakaz sądowy dotarł do nich osobiście na Wyspy Dziewicze. Ostatecznie zgodzili się jednak na formę elektroniczną korespondencji. Do tej pory nie wiemy, czy giełda udostępniła pełny pakiet informacji sędziemu, czy też nie. Sprawa jest w toku.

Przeciwko giełdzie kryptowalutowej Bitfinex toczą się również inne sprawy prawne oskarżające platformę o oszustwa  w Stanach Zjednoczonych. Wielu użytkowników również oskarża ich o manipulowanie ceną bitcoina.

Z drugiej jednak strony Bitfinex twierdzi, iż opracowali mechanizmy pozwalające wykrywać podejrzane środki na platformie. Ponadto w grudniu giełda podjęła inicjatywę Project Participate, której zadaniem jest wykrywanie podejrzanych transakcji i przekazywanie o nich informacji odpowiednim organom regulacyjnym. Chainalysis również należy do tej inicjatywy. 

Od Redakcji

Czy zapisaliście się już do newslettera Bithub i odebraliście swój Kurs Analizy Technicznej Bitcoina i Kryptowalut Alternatywnych? Możecie to zrobić z poziomu strony głównej naszego serwisu lub poniższego artykułu:

Komentarze