Zondacrypto wypłaciła 650 tys. zł w XRP tuż przed blokadą wypłat. Prokuratura ujawnia, do kogo należał portfel
Na dzień przed wstrzymaniem wypłat, Zondacrypto wypłaciło kryptowaluty warte niemal 650 tysięcy złotych na jeden rachunek. Teraz prokuratura ujawniła, do kogo należał ten rachunek i czy był on powiązany z giełdą.
Sprawa Zondacrypto trochę już zdążyła przycichnąć. Nie oznacza to jednak, że śledczy wstrzymali pracę, tylko my nie za dużo ostatnio się dowiadujemy. Dziś jednak dziennikarze serwisu Money.pl uzyskali odpowiedzi na pytania o wątek, który ciekawił niejednego obserwatora tej sprawy. Chodzi o tajemniczy rachunek, na który Zondacrypto wypłaciła kryptowaluty warte około 650 tysięcy złotych. Wiemy już, czy jego właściciel miał powiązania z giełdą.
Dzień przed wstrzymaniem transakcji wypłacono XRP warte 650 tysięcy. Inni klienci mieli problem z wypłatami
Cofnijmy się kilka miesięcy do 8 kwietnia. Wtedy Zondacrypto wstrzymało wszystkie wypłaty, co było potwierdzeniem problemów dotyczących giełdy. Jednak dzień wcześniej, gdy już występowały problemy z wypłacaniem środków, na jeden z rachunków giełda wypłaciła XRP o wartości ok. 650 tysięcy złotych. Podczas gdy inni użytkownicy nie mogli wypłacić mniejszych kwot, ta wypłata doszła do skutku. Od razu pojawiły się teorie, że był to jeden z wewnętrznych rachunków giełdy, jednak brakowało na to dowodów. Sprawie przyjrzał się serwis Money.pl, który dokładnie przeanalizował transakcje z udziałem tego rachunku i dzięki temu udało się stworzyć kalendarium zdarzeń.
Początki portfela sięgają listopada 2023
Pierwsza transakcja miała miejsce 27 listopada 2023, gdy Zondacrypto wysłało 11 XRP i uruchomiło portfel. Tego samego dnia do portfela trafił milion XRP w kilku transakcjach. Przez cały 2024 rok wokół portfela była cisza, aż w końcu w pierwszych 3 miesiącach 2025 roku na rachunek dorzucono ponad 300 tysięcy XRP. Od lutego do sierpnia 2025 roku, w czterech transakcjach, niemal cała ta dodatkowa pula wróciła na rachunek Zondacrypto. I tutaj dochodzimy do 7 kwietnia 2026 roku, gdy na portfel trafiło około 130 tysięcy XRP o wartości 650 tysięcy złotych.
Kolejne transakcje i ruch prokuratury. Wiemy, czy portfel był powiązany z Zondacrypto
Ale to nie był koniec działalności portfela. Ledwie cztery dni później 1000 XRP trafiło na Binance i nagle transakcje ustały.gdy z portfela najpierw wysłano 1000 XRP, a minutę później kolejne 20 tysięcy. Łącznie 21 tysięcy XRP trafiło na rachunek powiązany z Revolutem. Potem znowu było kilka miesięcy przerwy i dopiero 29 października doszło do kolejnej transakcji. 29 października 8 tysięcy XRP zostało przesłane na KuCoin, by 2 dni później ponownie wrócić do portfela. Prokuratura informowała wtedy, że wydano postanowienie o blokadzie tych środków. 5 listopada prokuratura opublikowała kolejny komunikat, w którym czytamy, że blokada była skuteczna, a właściciela portfela udało się ustalić już 30 października i przesłuchać w charakterze świadka.
Okazało się, że nie był to nikt związany z giełdą Zondacrypto. Według prokuratury, właściciel był zwykłym klientem, który wszystkie kryptowaluty nabył legalnie. Jako że ustalono, że nie mają żadnego związku z prowadzonym śledztwem, to zniesiono blokadę. Jednak nie oznacza to końca problemów wokół tego rachunku, bowiem przepisy mówią jasno, że spłacanie wybranych wierzycieli ze szkodą dla innych jest przestępstwem. O tym, czy sprawa pójdzie w tym kierunku zadecydują śledczy, którzy na ten moment nie informują, czy właściciela rachunku czekają konsekwencje prawne.
Przeczytaj także:
Kryptowaluty mocno oberwały, ale te tokeny rosły w dwucyfrowym tempie
Binance zamyka konta. Kto nie wypłaci kryptowalut, może słono zapłacić
Poważne problemy klientów MEXC. Środki przesyłane z giełdy są zamrażane