Poważne problemy klientów MEXC. Środki przesyłane z giełdy są zamrażane

Poważne problemy klientów MEXC. Środki przesyłane z giełdy są zamrażane

Klienci giełdy kryptowalut MEXC, którzy po ostatnim amerykańskim ciosie w platformę próbowali przenieść środki gdzie indziej, trafiają właśnie na nową przeszkodę. Część przelewów utyka na platformach docelowych, a Star Xu, założyciel i prezes konkurencyjnej giełdy OKX, wprost odradza przesyłanie środków bezpośrednio z MEXC, bo „mogą zostać zamrożone do wyjaśnienia”. Podobne skargi składają użytkownicy Binance i Gate. Co ciekawe, amerykański zakaz jeszcze oficjalnie nie obowiązuje.

Kryptowaluty z MEXC trafiają do zamrażarki. Szef OKX ostrzega

Na początek przypomnijmy: w piątek agencja FinCEN (Financial Crimes Enforcement Network), która w Departamencie Skarbu USA para się zwalczaniem przestępczości finansowej, wydała decyzję odcinającą MEXC od infrastruktury amerykańskich instytucji finansowych, zakaz dotyczy również przelewanych krypto. Jak pisaliśmy wczoraj, urzędnicy zdołali powiązać z giełdą co najmniej 16,7 miliarda dolarów nielegalnych transferów.

Dzień później do sprawy odniósł się Star Xu w odpowiedzi na skargę jednego z klientów. Napisał, że OKX „traktuje takie decyzje FinCEN z ostrożnością zbliżoną do sankcji”, dlatego pieniądze powiązane z objętą nimi platformą mogą zostać zamrożone, a konta sprawdzone. Urzędnicy z USA dali rynkowi 30 dni żeby przygotować się na wdrożenie decyzji, ale jak widać topowe platformy zaostrzają kontrole już teraz.

Autor skargi, użytkownik o pseudonimie HoppinsKarlz, twierdzi, że przesłał z własnych kont na MEXC niewielką kwotę wynoszącą 848,8 dolarów w stablecoinie USDT i kolejną w wysokości 11,7 USDT. Obie wpłaty utknęły na etapie weryfikacji. Pytał, kiedy uczciwi klienci odzyskają dostęp do swoich pieniędzy i jakich dokumentów potrzeba, ale na ten moment nie otrzymał jeszcze żadnej definitywnej odpowiedzi.

Inny klient OKX usłyszał od działu pomocy ostrzeżenie przed „adresem wysokiego ryzyka”. Tymczasem jedno z kont MEXC odpowiedziało poszkodowanemu, że wypłaty i handel działają jak zwykle, po czym odesłało go do…obsługi klienta OKX.

Portal branżowy 'Wu Blockchain’ odnotował że podobne przypadki miały miejsce w przypadku przelewów na giełdy Binance i Gate, choć żadna z tych platform nie ogłosiła oficjalnie ogólnej blokady przelewów z MEXC i nie wiadomo, ilu osób problem w zasadzie dotyczy. Bitget Wallet natomiast potwierdził, że do doładowania karty nie przyjmie już środków zidentyfikowanych jako pochodzące z MEXC.

Dlaczego giełdy blokują środki, skoro zakaz jeszcze nie działa?

Nakaz zacznie obowiązywać 30 dni po publikacji w dzienniku urzędowym Federal Register i dotyczy instytucji finansowych z USA. Zagranicznej giełdzie nie każe niczego zamrażać. Sęk w tym, że w treści dokumentu FinCEN pisze tak: decyzja ma również charakter ostrzeżenia dla instytucji i regulatorów rynku spoza Stanów Zjednoczonych.

W lutym 2025 roku operator OKX przyznał się przed nowojorskim sądem do „prowadzenia bez licencji działalności pośrednictwa w transferowaniu pieniędzy”, zapłacił ponad 500 mln USD i do lutego 2027 r. włącznie musi korzystać z usług zewnętrznego doradcy ds. zgodności z przepisami. Trudno zatem się dziwić, że giełda woli dmuchać na zimne.

W maju, po brytyjskich sankcjach na spółkę-matkę innej popularnej giełdy HTX, podobnie zachował się Bybit. Objęto dodatkowymi kontrolami przelewy z adresów powiązanych z HTX i uprzedzali, że klienci „mogą zostać poproszeni o dokumenty potwierdzające pochodzenie środków”.

Przesiadka przez prywatny portfel raczej niewiele pomoże. FinCEN opisuje bowiem w nakazie sytuację, w której monety z MEXC leżały przez dłuższy czas na takim własnie portfelu, po czym dotarły do amerykańskiej instytucji, i zostawia jej swobodę decyzji na temat tego, co z nimi teraz zrobić. Biorąc pod uwagę że mało kto chce narazić się rządowi, podejmowana decyzja będzie raczej konserwatywna.

MEXC uspokaja, ale wypłat przybywa

MEXC zapewnia w oświadczeniu, że działa normalnie, a aktywa użytkowników są „bezpieczne”. Prezes giełdy Vugar Usi Zade przyznał jednak że wypłat z platformy jest tym razem więcej niż zwykle. Według agregatora DefiLlama w ciągu doby obejmującej decyzję FinCEN z platformy odpłynęło netto 126 mln dolarów, przy około 4,35 mld USD aktywów na śledzonych portfelach, czyli niespełna 3 proc.

Usi Zade twierdzi też, że firma analityczna Elliptic zdjęła z MEXC specjalne oznaczenie ryzyka i przywróciła mu zwykłą kategorię giełdy. Od takich klasyfikacji często zależy, czy system innej platformy zapali czerwoną lampkę.

W Europie MEXC i tak się zwija. Pod koniec września ogłosił wycofanie z Holandii, a 28 października z Francji, gdzie wypłaty skończą się 5 marca przyszłego roku. Polski na tej liście na razie nie ma, ale licencji MiCA (unijne rozporządzenie o rynkach kryptoaktywów) giełda jeszcze nie posiada i nie wiadomo czy ją dostanie.

Redakcja BitHub.pl poleca również: