Prokuratura weszła do fundacji Ziobry i Wiplera. Szuka pieniędzy z Zondacrypto
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) od piątkowego poranka przeszukują siedziby dwóch fundacji, które dostały pieniądze od szefa upadłej giełdy Zondacrypto Przemysława Krala albo od jego spółek. Chodzi o Instytut Polski Suwerennej, którego prezesem jest były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, i o fundację posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Czynności zlecił Zespół Śledczy nr 4 Prokuratury Krajowej, a potwierdziła je rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Do fundacji Ziobry trafiło 450 tys. zł, do fundacji Wiplera 70 tys. euro.
Fundacja Wiplera nazywa się inaczej niż podała prokuratura
Rzeczniczka mówiła o fundacji „Dobre Państwo” i tę nazwę powtórzyła większość mediów. Tymczasem Wipler od maja 2023 r. kieruje Fundacją Dobry Rząd (KRS 0001037202). To think tank Konfederacji z siedzibą przy Nowogrodzkiej 6A w Warszawie, a jego radą programową kieruje Sławomir Mentzen. Fundacja Dobre Państwo też istnieje, tyle że jako osobny podmiot z innym numerem w rejestrze. Właśnie Dobry Rząd wymienił w kwietniu premier Donald Tusk, powołując się na ustalenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), i tę nazwę podało TVN24 w pierwszej wersji piątkowej informacji. Prokuratura rozbieżności na razie nie wyjaśniła.
Pieniądze płynęły do fundacji co kilka tygodni. Między 28 lipca 2025 r. a 7 stycznia 2026 r. spółka Krala wysłała siedem przelewów po 10 tys. euro, razem ok. 300 tys. zł. Umowy z giełdą fundacja nie miała, a w tytule jednego z przelewów wpisano numer faktury. W tym samym czasie 90 tys. euro dostała firma Fiverand Krzymowski, należąca do wieloletniego wspólnika posła Michała Krzymowskiego. Podstawą była umowa na usługi PR z czeską spółką Krala Expofer Servis House. Lokale fundacji i firmy mieszczą się pod jednym adresem i oba wynajmuje Wipler.
Przelewy zaczęły się zaraz po lipcowej wizycie Wiplera i Krzymowskiego u Krala w Monako. Kilka dni po tym spotkaniu poseł bronił giełdy z sejmowej mównicy, a 28 lipca na konto fundacji wpłynęło pierwsze 10 tys. euro. Wipler tłumaczy, że fundacja robiła dla spółki analizy i doradzała jej w sprawach wizerunku. Zaprzecza, by zgłaszał albo konsultował poprawki do ustawy i lobbował za wetem prezydenta Karola Nawrockiego. Prokurator generalny Waldemar Żurek napisał jednak w sierpniowym oświadczeniu w sprawie śledztwa, że finansowanie fundacji Wiplera bada „w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym”.
450 tys. zł przez byłego agenta CBA
Ziobro nie zaprzecza, że pieniądze wziął. W rozmowie z TVN24 i Wirtualną Polską przyznał, że sam poprosił Krala o wsparcie, a pośrednikiem był Artur Chodziński, były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), który po odejściu ze służby pracował dla szefa Zondacrypto. Ziobro zapewnia, że Krala nigdy nie spotkał, nawet z nim nie rozmawiał i nie wiedział o kłopotach giełdy.
Inną wersję podaje Kral, który współpracuje ze śledczymi. Jego zeznania odczytał 4 września w Sejmie premier Tusk. Wynika z nich, że z ministrem umówiono się na 2 mln zł w zamian za „ukręcenie łba” sprawom giełdy po powrocie prawicy do władzy. Kral miał przelać 500 tys. zł, a resztę zablokował bank, który wypowiedział mu rachunek. Kwota w zeznaniach różni się od 450 tys. zł, o których mówiła ABW i które potwierdził Ziobro. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał wtedy, że Ziobro popełnił błąd, ale nie wiedział, z kim ma do czynienia.
Z oświadczenia majątkowego Ziobry wynika, że pożyczył od własnej fundacji 57 tys. zł netto na obrońców. Sam były minister od 9 maja przebywa w USA. W Polsce ściga go list gończy w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, 1 lipca Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu, a prokuratura wysłała do Amerykanów wniosek o ekstradycję. Fundację, której jest prezesem, śledczy przeszukują więc pod jego nieobecność.
Sześć wątków politycznych w jednym śledztwie
Żurek wymienił w sierpniu sześć ścieżek, którymi pieniądze z Zondacrypto mogły trafiać do polityki. Poza fundacjami Ziobry i Wiplera to Telewizja Republika i jej prezes Tomasz Sakiewicz, konferencja CPAC, możliwa korzyść dla ówczesnego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza oraz osoby, które pomagały zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Piesiewicz został już aresztowany.
Samo śledztwo wszczęła 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach i dotyczy oszustwa klientów giełdy oraz prania pieniędzy. Już na starcie szkody wyceniano na co najmniej 350 mln zł, a zawiadomień wpłynęło już kilka tysięcy. 30 lipca sprawę połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy BitBay, poprzednika Zondacrypto, o którym nic nie wiadomo od marca 2022 r. Od 1 października całość prowadzi w Warszawie zespół pod kierunkiem prok. Marka Wełny. Estoński operator giełdy, spółka BB Trade Estonia, jest w upadłości, a syndyk znalazł w niej 167 tys. euro. Klienci na swoje pieniądze wciąż czekają. Politycy, których fundacje brały od Krala, czekają teraz na to, co śledczy wyniosą z ich siedzib.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Atak hakerski na Binance! Skradziono miliardy w kryptowalutach, trwa wyścig z czasem
- Czy Kalshi pokona Polymarket? Wycena prawie się podwoiła w pięć miesięcy
- Czy kurs bitcoina odbije? IBIT zmierza po czwarty miesiąc napływów z rzędu