Saylor (MicroStrategy): Nie sprzedam bitcoinów, choćby nie wiem co

2 821

Bez względu na to, jak niska będzie cena bitcoina, Michael Saylor nie zamierza sprzedawać ani swoich własnych BTC, ani tych, które znajdują się w portfelach należących do prowadzonej przez niego firmy.

Podczas wywiadu dla Coin Stories, dyrektor generalny MicroStrategy powiedział również, że BTC jest jednym z niewielu aktywów spełniających kryteria potencjalnych ruchów zwyżkowych poprzez współczynnik 100.

Saylor: Żadna cena BTC nie zmusi mnie do sprzedaży Bitcoina

Minął prawie rok, odkąd człowiek, który założył i prowadzi MicroStrategy, ogłosił pierwszy ogromny zakup BTC firmy o wartości ponad 200 milionów dolarów. W ciągu następnych jedenastu miesięcy, notowany na NASDAQ gigant branży business intelligence nieprzerwanie kupował. Aktualnie MicroStrategy posiada już ponad 100 000 BTC, a Saylor stał się znany jako jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych „bitcoinowych byków” w historii.

W niedawnym wywiadzie poprowadzonym przez Natalie Brunell z Coin Stories, szef MicroStrategy mówił o potencjalnych konsekwencjach dla niego i jego firmy, jeśli BTC nie utrzyma swojej ceny powyżej pewnego progu cenowego lub jeśli nawet spadnie poniżej ceny, za którą dokonano inwestycji.

Saylor powiedział, że, nawet jeśli taki scenariusz się spełni, nie będzie sprzedawał. Wręcz przeciwnie. Widzi krzywą adopcji kryptowaluty jako część naturalnego obrotu wydarzeń i porównuje bitcoin do ognia i elektryczności.

„Ludzkości zajęło 100 000 lat, aby rozgryźć ogień – to był powolny proces. Myślę, że zrozumienie elektryczności zajęło jej 20 lub 30 lat. Nie sądzę, że bitcoin potrzebuje na to 30 lat – myślę, że informacje rozprzestrzeniają się szybciej, ale może to potrwać przez kolejną dekadę.”

Kupowanie Bitcoina sprawi, że staniesz się bogatszy

Saylor uważa, że ​​„dziesiątki tysięcy” organizacji i programistów pracujących nad ulepszeniem sieci Bitcoin, w tym wysiłki MicroStrategy, zwiększą masową adopcję szybciej niż ludzie tego oczekują. W związku z tym, jego firma kontynuuje swoją pro bitcoinową strategię, podczas gdy kapitalizacja BTC będzie rozwijać się w kierunku „1 biliona dolarów, potem 10 bilionów dolarów, a następnie 100 bilionów dolarów”.

Saylor odniósł się także do niedawnej wypowiedzi Petera Schiffa – znanego zwolennika złota i krytyka bitcoin. Ekonomista stwierdził, że ​​ludzie kupują złoto, aby pozostać bogatymi, a nie po to, by stać się nimi stać. W tym samym czasie pokładają nadzieję, że BTC, pozwoli im się wzbogacić. Schiff dodał, że bitcoin „ma znacznie większy potencjał, aby uczynić cię biednym”:

Dyrektor generalny MicroStrategy zauważył, że „istnieje znacznie większa szansa na wzbogacenie się, kupując bitcoin niż kupując złoto”. Wszystkim, którzy chcieliby stać się bogatymi, poradził, aby szukali „jakiejś wielkiej cyfrowej sieci z dominującą technologią, której wszyscy potrzebują, nikt nie rozumie i nikt nie może zatrzymać”.

Przedstawił kilka przykładów: Google, Amazon, Facebook i Apple, które uczyniły ich twórców jednymi z najbogatszych ludzi na Ziemi. Co być może nawet ważniejsze, ludzie stojący za tymi gigantami nie sprzedawali akcji w okresach rynkowych turbulencji.

Według Saylora, problem złota polega na tym, że „nie dokonuje cyfrowej transformacji. To pomysł sprzed 5000 lat, który przestał działać w 1914 roku”. Z drugiej strony bitcoin reprezentuje „cyfrową transformację własności”.

„Jeśli chcesz się wzbogacić, twoją jedyną nadzieją jest stworzenie aktywa, które wzrośnie o czynnik 100 lub kupienie aktywa, które wzrośnie o czynnik 100. Jedynym aktywem, który wzrośnie o czynnik 100 lub 1000, jest z definicji zasób, którego 99% populacji nie docenia lub nie rozumie”.

Saylor podkreślił, jak ważne jest, aby przed zainwestowaniem jakichkolwiek środków ludzie przeprowadzili własne, dokładne badania. Jednocześnie zaznaczył, że ​​„bitcoin spełnia ogólne kryteria dobrej inwestycji, ponieważ jest to duża sieć technologiczna, która jest niedoceniana i ma ogromny potencjał wzrostu”.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł, ani w całości, ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadn ego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego

Komentarze