Rosja zestrzeliła swój własny supermyśliwiec. Pomogli Ukraińcy, którzy zhakowali obronę przeciwlotniczą

Rosja zestrzeliła swój własny supermyśliwiec. Pomogli Ukraińcy, którzy zhakowali obronę przeciwlotniczą

Jak się okazuje, warto mieć zaprzyjaźnione grupy hakerskie podczas wojny. Jedna z nich twierdzi, że pomogła zhakować rosyjski system obrony powietrznej, by ten następnie zestrzelił własny myśliwiec, który Rosja pilnie ukrywała przed światem.

23 lipca pod Moskwą, a dokładniej w okolicach bazy lotniczej Kubinka, rozbił się rosyjski myśliwiec SU-57D. Nie była to byle jaka maszyna, bowiem to najnowsze „dzieło” rosyjskiej myśli lotniczej, którym rząd w Moskwie nie chciał się chwalić. Według agencji TASS, do katastrofy miało dojść podczas lotu szkoleniowego, a przyczyną miała być usterka techniczna. Nie brzmi to dobrze, zwłaszcza gdy mówimy o tak świeżej serii maszyn, które dopiero co zaczynają swoją służbę w rosyjskiej armii.

Fot. x.com/OSINTtechnical

Rosja stworzyła supermyśliwiec. A potem go zestrzeliła, bo ukraińcy wykradli jego dokumentację

A co jeśli Wam powiemy, że to wcale nie rosyjskie partactwo (wiemy, rzadki przypadek gdy coś innego jest przyczyną) jest odpowiedzialne za wypadek? Już w pierwszych godzinach po katastrofie ukraińskie media wskazywały, że mogło dojść do zestrzelenia samolotu przez rosyjski system obrony powietrznej, oczywiście w wyniku błędu ludzkiego. Ale pojawiały się też doniesienia, że przyczyną wypadku był udany sabotaż ze strony ukraińskiej. No i jak się okazuje, prawdopodobnie właśnie to doprowadziło do spektakularnej katastrofy nowego produktu radzieckiego lotnictwa.

Serwis InformNapalm podaje, że cała katastrofa była wynikiem długotrwałej pracy ukraińskiego wywiadu, który od miesięcy opracowywał atak na nowy myśliwiec. Kilka miesięcy temu udało się wykraść dokumentacje SU-57D, która miała posłużyć w przygotowaniu planu unicestwienia maszyny. Dzięki nim udało się zhakować rosyjski system obrony przeciwlotniczy BARS i doprowadzić do tego, by ten dokonał bratobójczego zestrzelenia. Jeśli te informacje są prawdziwe, to trzeba oddać, że jest to ogromny sukces ukraińskich służb. System BARS ma chronić moskiewskie niebo, a jeśli Ukraińcom udało się go zhakować, to są to bardzo złe informacje dla rosyjskiego lotnictwa.

Ukraina wygrywa cyberwojnę?

Ta sytuacja pokazuje, jak ważną rolę w dzisiejszej wojnie pełnią specjaliści od cyberataków. Jeśli system przeciwlotniczy, który ma bronić stolicy jednego z najważniejszych graczy na arenie międzynarodowej, po zhakowaniu zaczyna zestrzeliwać własne myśliwce, to jest to ogromna wartość w takim konflikcie. Może i Ukraińcy nie mają najlepszych miesięcy na froncie, ale za to jeśli chodzi o prowadzenie wojny z wykorzystaniem technologii, to wyprzedzają Rosjan o lata świetlne. Warto też przypomnieć, że kilkanaście dni temu ukraińscy cywile rozpoczęli akcję zgłaszania braków paliw na stacjach w całej Rosji, powodując panikę u rosyjskich kierowców.

Przeczytaj także:

1/3 użytkowników nie chce Windows 11. Zmusili Microsoft do przedłużenia wsparcia dla poprzedniej wersji

Ten kraj chce wejść na rynek półprzewodników. Ruszył projekt za 13 miliardów dolarów

„Karaluchy” w sieci. Rząd drży przed aplikacją, która obaliła władzę w sąsiednim kraju

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz