Ich smartfony reklamował Lewandowski. Teraz chcą wejść na rynek pamięci DRAM
Znana chińska marka smartfonów, która kiedyś podbiła polski rynek, a jej produkty reklamował Robert Lewandowski, chce wejść w produkcję układów pamięci DRAM. Na ten moment ruszyła budowa pierwszej fabryki.
Wszystko wskazuje na to, że wkrótce na rynku pamięci pojawi się zupełnie nowy gracz, który ma zostać poważną konkurencją dla SK Hynix, Microna i Samsunga. Mowa o chińskiej firmie Huawei, która najbardziej znana jest ze smartfonów, które swego czasu całkowicie zdominowały polski rynek. Popularność Huaweia była tak ogromna, że jego smartfony reklamował nawet sam Robert Lewandowski. Zresztą nie tylko w Polsce Huawei radził sobie świetnie, bowiem jego ekspansja objęła cały świat, a w kwietniu 2020 roku został największym producentem smartfonów na świecie. Jego udział w rynku wyniósł wtedy 20.2 procenta i wydawało się, że chińska firma na długo zagości wśród Samsunga i Apple.
Trump nalożył ograniczenia, Lewandowski zerwał współpracę i raj Huaweia się skończył
Przeszkodził im jednak w tym rząd Stanów Zjednoczonych, w tym Donald Trump. Huawei trafiło na tzw. Entity list, czyli listę ograniczeń handlowych nakładanych przez departament handlu USA. W wyniku tego firma utraciła możliwość dodawania usług Google Play do swoich urządzeń, co odbiło się na ogromnym spadku wyników sprzedażowych w Europie i Stanach Zjednoczonych. Oczywiście w Chinach dalej mieli mocną pozycję, ale wiadomo że to nie było już to samo. W kolejnych latach Huawei zaczął także produkcję samochodów elektrycznych, a teraz szykuje się do wejścia na zupełnie inny rynek.
Huawei zajmie się produkcją pamięci DRAM. Ambitne plany chińskiego giganta
Według doniesień, chińska firma rozpoczęła budowę swojej pierwszej fabryki, w której produkowane mają być układy pamięci DRAM. To realizacja zapowiedzi z zeszłego roku, gdy po raz pierwszy wspomniano o wejściu w ten rynek. Huawei otrzymał wsparcie od chińskiego rządu i we współpracy z producentem półprzewodników Swaysure ma zamiar rozpocząć produkcję własnych kości pamięci DRAM. I widać, że firma podchodzi do sprawy absolutnie poważnie, bowiem do projektu zatrudniono m.in. byłego menedżera TSMC, który objął funkcję dyrektora generalnego. Długofalowe plany są ambitne, bowiem Huawei chce rywalizować z gigantami pokroju SK Hynix, Samsung i Micron. Na start produkcja skupi się na kościach pamięci DRAM w technologii 28 nm, a docelowo produkcja ma wynosić 140 tysięcy płytek w miesiącu.
To bardzo ważna informacja dla rynku elektroniki. Pojawienie się nowego gracza w obliczu kryzysu może doprowadzić do znacznego spadku cen. Zwłaszcza, że Huawei to nie byle jaka firma, a jedna z największych w Azji, która ma znacznie większe możliwości niż mniejsza konkurencja. Dlatego warto trzymać kciuki za sukces Chińczyków, którzy być może dołożą kolejną cegiełkę do zakończenia tzw. RAMmagedonu.
Przeczytaj także:
Ten kraj chce wejść na rynek półprzewodników. Ruszył projekt za 13 miliardów dolarów
