PMI najwyżej od ponad roku. W końcu przełom w gospodarce?
Polski przemysł wysyła sygnał, na który ekonomiści i przedsiębiorcy czekali od wielu miesięcy. Październikowy wskaźnik PMI osiągnął poziom 50 pkt. To najwyższy odczyt tego wskaźnika od 18 miesięcy. To wyraźna poprawa nastrojów, ale z ogłoszeniem gospodarczego przełomu warto jeszcze poczekać. Wciąż nie brakuje czynników, które mogą zahamować odbudowę przemysłu.
PMI wraca do poziomu 50 pkt. Przemysł wychodzi z dołka?
Z najnowszych danych wynika, że wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu wzrósł w październiku do 50,0 pkt. Miesiąc wcześniej odczyt wyniósł 49,0 pkt. Oznacza to poprawę o cały punkt i najlepszy wynik od 18 miesięcy. Co najważniejsze, indeks ponownie osiągnął neutralną granicę 50 pkt. Jej przekroczenie oznaczałoby już wyraźną poprawę.
PMI (Purchasing Managers’ Index) to wskaźnik wyliczany na podstawie ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów odpowiedzialnych za zakupy w przedsiębiorstwach. Uwzględnia między innymi nowe zamówienia, poziom produkcji, zatrudnienie, zapasy oraz czas dostaw. Wynik powyżej 50 pkt. wskazuje na poprawę warunków prowadzenia działalności w porównaniu z poprzednim miesiącem. Z kolei odczyt poniżej tej granicy oznacza ich pogorszenie.
Październikowy wynik jest zatem ważnym sygnałem. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę jak długo polski przemysł pozostawał poniżej wskazanej granicy. Z drugiej strony najnowszy odczyt PMI nie świadczy jeszcze o zażegnaniu kryzysu. Kolejne odczyty będą kluczowe i pokażą, czy poprawa ma solidne podstawy.
Kryzys energetyczny może pokrzyżować plany przemysłu
Na drodze do odbudowy polskiego przemysłu wciąż stoi kilka poważnych przeszkód. Jedną z najważniejszych pozostaje niestabilna sytuacja na rynkach surowców energetycznych. Napięcia na Bliskim Wschodzie wciąż paraliżują swobodny transport przede wszystkim ropy i gazu.
Problemem nie są wyłącznie ceny paliw na stacjach benzynowych. Droższa energia i transport oznaczają wyższe koszty funkcjonowania fabryk, przewozu towarów oraz produkcji wielu podstawowych artykułów. Z każdym kolejnym miesiącem presja będzie coraz bardziej odczuwalna i będzie przenosić się również na ceny żywności. Tym samym konsumenci będą doświadczać coraz mocniej spadku siły nabywczej.
Na ten moment kryzys widać już wyraźnie w cenach paliw. Z danych GUS wynika, że ceny paliw do prywatnych środków transportu były aż o 36,4% wyższe niż rok wcześniej. Z kolei koszt usług transportu towarowego wzrósł o 8,2%.
Wprawdzie październik przyniósł spadek inflacji do 3,5% z poziomu 4,1% we wrześniu. Jednak istotną rolę odegrał w tym przypadku rządowy program, który obniża ceny paliw. Jednak nie oznacza to, że presja kosztowa w gospodarce zniknęła.
Dlatego najnowszy odczyt PMI należy traktować raczej jako powód do ostrożnego optymizmu, a nie zapowiedź gospodarczego przełomu. Polski przemysł po półtora roku dał pozytywny sygnał, ale od utrzymania tego kierunku będzie zależało trwałe odwrócenie trendu.
Reakcja BitHub.pl poleca również:
- CPN nie działa? Limit na to paliwo wzrósł o 32 gr od startu rządowego pakietu
- BP zarabia miliardy dolarów i bije rekord. Wynik przebił prognozy analityków
- Złoto 30% poniżej szczytu z początku roku. „Blask złota przygasł”. To dopiero początek krachu?