Złoto 30% poniżej szczytu z początku roku. „Blask złota przygasł”. To dopiero początek krachu?
Ten tydzień przyniósł kolejne spadki na rynku metali szlachetnych. Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja złota, które spadło poniżej 3880 dolarów. Ostatni raz rynek obserwował takie poziomy pod koniec września 2025 roku. Różnica polega na tym, że wtedy był to nowy szczyt. Obecnie oznacza to około 30% spadek od rekordowego poziomu 5600 dolarów za uncję, który złoto osiągnęło na początku roku. Kolejny tydzień przyniesie kontynuację spadków, czy odbicie? Sprawdzamy, co na ten temat sądzą eksperci instytucji z Wall Street oraz inwestorzy detaliczni.
Złoto najniżej od września 2025 roku
Chociaż początek tygodnia był obiecujący, ponieważ złoto utrzymywało się powyżej 4000 dolarów i podejmowało próby przebicia kolejnych poziomów oporu, ostatecznie tydzień zakończył się kolejnym zauważalnym spadkiem wartości. Na koniec tygodnia handlowego między 26 a 30 października uncja złota kosztowała 3875 dolarów. W skali analizowanego tygodnia wartość złota spadła o 3,74%. Za większość strat odpowiada ostatnia sesja. Tylko w piątek metal zanotował spadek o 3,63%.

Na początku roku nastroje na rynku metali szlachetnych były znakomite. Po tym jak złoto osiągnęło 5600 dolarów wielu uczestników rynku oczekiwało kolejnych wzrostów, a prognozy największych instytucji finansowych potwierdzały ten optymizm. W kolejnych miesiącach sytuacja zaczęła zmieniać się diametralnie. Tylko od początku roku złoto traci na wartości już 10,26%. Natomiast od wspomnianego szczytu złoto jest tańsze o około 1725 dolarów, co oznacza blisko 30% utraty wartości.
Pesymistyczne prognozy z Wall Street. Spadek do 3000 dolarów?
Wygląda na to, że prognozy dla złota wśród największych graczy wyraźnie osłabły. Jak co tydzień analizujemy wyniki ankiety Kitco News Gold Survey, by uchwycić aktualne nastroje na Wall Street. W najnowszym badaniu portalu, w którym udział biorą eksperci instytucji z Wall Street, zaledwie jeden ekspert (6%) ocenia, że w kolejnym tygodniu cena złota odbije i wzrośnie. Z kolei dziesięciu analityków (63%) prognozuje dalsze spadki cen metalu. Pięciu ekspertów (31%) oczekuje, że kolejne dni przyniosą stabilizację i brak istotnych ruchów na wykresie cenowym.
Marc Chandler, dyrektor zarządzający Bannockburn Global Forex, stwierdził, że „blask złota przygasł”. Chandler obawia się, że to nie koniec spadków i szacuje, że zakładając, że „cena złota osiągnie nowe minima w tym roku, podejrzewam, że może spaść do przedziału 3750-3850 dolarów”.
Z kolei Rich Checkan, prezes i dyrektor operacyjny Asset Strategies International, spodziewa się, że kolejny tydzień przyniesie raczej stabilizację kursu złota. Według Checkana przyszły tydzień może być okazją do akumulacji: „każdy spadek cen złota traktowałbym jako okazję do dobrego zakupu”.
Wyjątkowo pesymistyczną wizję przyszłości kreśli Daniel Pavilonis. Starszy makler towarowy w StoneX Group prognozuje: „Mogę sobie wyobrazić, że złoto spadnie nawet do około 3000 dolarów. Myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że stanie się tak w pierwszym kwartale przyszłego roku”.
Ulica naiwnie wierzy w odbicie?
Zupełnie inaczej kształtują się nastroje wśród inwestorów detalicznych. Zazwyczaj oczekiwania ulicy i ekspertów instytucjonalnych są rozbieżne, ale w tym przypadku różnica jest ogromna. W ankiecie internetowej, w której udział wzięło 184 osoby, aż 53% respondentów wskazało, że w przyszłym tygodniu oczekuje wzrostu złota. Z kolei 30% ankietowanych szacuje, że najbliższe dni przyniosą dalsze spadki cen. Pozostałe 16% badanych oceniło, że kolejny tydzień przyniesie konsolidację cen przed kolejnym ruchem.
Wyniki w tej grupie wyglądają bardzo interesująco, a zarazem zaskakująco. Warto jednak pamiętać, że w omawianym badaniu udział wzięła bardzo mała grupa osób. To oznacza, że nie możemy zakładać, że podobne nastroje panują wśród wszystkich inwestorów detalicznych.
Więcej wiadomości i analiz z rynku złota:
- Złoto spada poniżej 4000 USD. Co dalej? „Łowcy okazji będą wykupywać tyle, ile się da”
- Złoto na celowniku banków centralnych. Chiny kupują 25% więcej, niż podają oficjalne dane
- Wraca popyt na złoto, ale dwa inne metale królują w rankingach sprzedaży
