Donald Trump chce reformy podatkowej w USA. Szykuje się rewolucja dla inwestorów.

Donald Trump chce reformy podatkowej w USA. Szykuje się rewolucja dla inwestorów.

Prezydent USA Donald Trump ma zaproponować swoją reformę podatkową. Chodzi o obniżenie podatku od zysków kapitałowych – poinformował we wtorek Bloomberg, powołując się na jednego ze współpracowników głowy państwa.

Trump chce zmniejszyć podatki

Zmiana miałaby dotyczyć zysków kapitałowych i podatku, jaki Amerykanie płacą przy sprzedaży niektórych nieruchomości (domów o wartości 2 milionów dol.).

Co dokładnie chodzi? O „indeksowanie” zysków kapitałowych pod kątem inflacji przed obliczeniem podatków. W praktyce oznaczałoby to, że daniny byłyby nakładane na zyski skorygowane o inflację.

Przeanalizujmy to na konkretnym przykładzie. Jeżeli ktoś w USA kupił akcje za 10 000 dol., a potem sprzedał je po 5 latach za 20 000 USD, obecnie zapłaci pełny podatek od zysków kapitałowych, czyli będzie musiał wyliczyć daninę od 10 000 USD (tej kwoty, którą zarobił). Jeżeli jednak skumulowana inflacja w ciągu tych 5 lat, w czasie których trzymał akcje, wyniosła 20%, skorygowana o inflację podstawa kosztowa wzrosłaby do 120 000 USD. Oznacza to, że inwestor musiałby zapłacić podatek od zysków kapitałowych tylko od 80 000 dol. zysku, a nie od 100 000 dolarów. Tyle bowiem – 80 000 dol. – wyniósł jego realny zysk (pomniejszony przez inflację).

Walka o głosy, a nie troska o interes podatnika

Wszystko dzieje się na krótko przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu, w których wymieniony będzie cały skład Izby Reprezentantów i 1/3 senatorów. Jak wynika z sondaży, Partia Republikańska może tę elekcję przegrać, tracąc część mandatów w parlamencie.

Co ciekawe, jak wynika z badań, wyborcy uważają, że tym razem to Demokraci mają lepszy program gospodarczy. I prezydent chce temu zaradzić. „On [Trump] chce dotrzeć do ludzi z obietnicami dot. tego, co zrobimy, jeśli Republikanie będą mieć władzę w przyszłości” – powiedział dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Kevin Hassett w programie Larry’ego Kudlowa na antenie stacji Fox Business. Jak dodał, wyborcy mogą „spodziewać się znacznie więcej propozycji politycznych od teraz do wyborów śródokresowych”.

Warto dodać, że pomysł jak na razie budzi kontrowersje, szczególnie w kontekście nadal rosnącego deficytu fiskalnego. Kongresowe Biuro Budżetowe podało w tym tygodniu, że ten tylko w pierwszych 10 miesiącach 2026 roku znajdzie się na poziomie 1,8 bln dolarów.

Skąd taka kwota? Częściowo to efekt konieczności zwrotu przez administrację Trumpa części ceł handlowych, jakie to zostały pobrane w ciągu ostatniego roku. Stało się to po tym jak Sąd Najwyższy uchylił większość z nich.

Przeczytaj też inne gorące newsy:

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz