Teksas chce wstrzymać nowe centra danych. Wybory w USA uderzają w ten sektor
Nowo wybrana gubernator Teksasu Gina Hinojosa zapowiada wstrzymanie zgód na nowe centra danych, a akcje spółek budujących infrastrukturę AI tracą w środę nawet kilkanaście procent. Chodzi bowiem o stan, w którym według danych Wells Fargo, powstaje aż 27% planowanej mocy centrów danych w USA. Najbardziej narażone są projekty, które wciąż czekają na podłączenie do sieci, w tym inwestycje byłych górników bitcoina.
Hinojosa chce zablokować nowe zgody
Demokratka Gina Hinojosa pokonała we wtorek urzędującego gubernatora Teksasu Grega Abbotta. Jak podaje agencja Reuters, w kampanii obiecywała ona zakaz wydawania zgód na centra danych do czasu, aż stanowy parlament uchwali przepisy chroniące mieszkańców.
Zwyciężczyni urząd obejmie w styczniu 2027 r.
Teksas już wcześniej zaczął hamować wspomnianą branżę. Jak wynika z komunikatu biura gubernatora z 3 sierpnia, Abbott nakazał audyt wszystkich centrów danych czekających na przyłączenie do sieci. Wnioski opiewają łącznie na około 474 GW, czyli ponad pięć razy więcej niż rekordowe zapotrzebowanie Teksasu. Centra danych odpowiadają za około 90% tej mocy, co daje blisko 427 GW.
Spółki od centrów danych tracą do 14%
Cipher Digital traci dziś ok. 14,3%, CoreWeave 9,5%, a Applied Digital 8,8%.
Fundusz ETF skupiający spółki infrastruktury AI spada natomiast o 10%. To wyraźny kontrast z resztą rynku, bo Wall Street świętuje wynik wyborów, a indeks Dow Jones rośnie o blisko 3%.
Inwestorzy nie wyceniają więc samego wyniku wyborów, tylko ryzyko dla jednej konkretnej branży.
Nowa gubernator nie wyjaśniła jeszcze, czy zakaz obejmie projekty będące już w budowie, a ta niepewność uderza najmocniej w najmniejsze spółki z branży.
Byli górnicy bitcoina na celowniku
Najciekawszy przypadek to IREN, spółka, która jeszcze niedawno kopała bitcoina, a dziś sprzedaje moc obliczeniową dla AI. Jak wynika z komunikatu spółki, w maju podłączyła ona do teksańskiej sieci kampus Sweetwater 1 o mocy 1,4 GW.
Druga część projektu czyli Sweetwater 2 o mocy 600 MW, ma ruszyć dopiero w kolejnych latach.
Moim zdaniem właśnie ten podział decyduje o ryzyku danego projektu. Projekty już podłączone do sieci są względnie bezpieczne, a zagrożone są te, które wciąż czekają na zgodę. W przypadku IREN jest to około 30% mocy całego kampusu w Teksasie.
Dla spółek, które z kopania bitcoina przeszły na AI, najcenniejszym aktywem był dostęp do taniego prądu w Teksasie, a od dzisiaj ten dostęp ma także polityczną cenę.
Tematy, które mogą cię zaciekawić:
Goldman Sachs: Które sektory zyskają, a które stracą po wyborach w USA?
Donald Trump ugotowany? Demokraci mogą prześwietlić kryptowaluty powiązane z prezydentem USA
Potężne odbicie Bitcoina i altcoinów. Dlaczego kryptowaluty rosną?