Ropa Brent z największym tygodniowym spadkiem od 2020 roku. Przyczyną wybory w USA?
Ropa Brent zmierza do najmocniejszego tygodniowego spadku od wiosny 2020 roku. W piątek o 19:50 czasu polskiego baryłka kosztowała 97,70 USD, a tydzień wcześniej grudniowy kontrakt na Brent rozliczono na 117,64 USD. Inwestorzy zdejmują z cen premię za ryzyko, czyli dopłatę za groźbę przerw w dostawach, bo po wygranej Demokratów w wyborach do Kongresu USA liczą na zakończenie wojny z Iranem. Tańszą ropę widać już w Polsce, gdzie od soboty litr Pb95 będzie kosztował maksymalnie 6,12 zł.
Ropa traci po wyborach w USA
Najmocniej ceny ropy spadły w środę, dzień po wyborach do Kongresu. Brent stracił wtedy 8,7% i zamknął sesję na poziomie 94,62 USD, najniżej od 31 sierpnia.
W czwartek ropa odrobiła część strat, bo zyskała 3,88% i skończyła dzień na poziomie 98,29 USD. W piątek o 19:50 Brent tracił według zmianny dziennej ok. 0,85%. Według Bloomberga inwestorzy ciągle ważą, na ile realne jest zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie, a od poniedziałku cena baryłki wahała się w przedziale zmiany rzędu 19 USD.
Spadek o 16% liczony jest od 117,64 USD, czyli ceny rozliczenia grudniowego kontraktu terminowego z 30 października. Tego dnia kontrakt wygasł, a rynek przeszedł na styczniowy, który startował z niższego poziomu, więc dla niego tygodniowa strata przekracza 13%.
Liczona od 117,64 USD różnica wynosi przy cenie z 19:50 już 20,19 USD, czyli 17%.
Brent wraca pod 100 USD
Brent stracił w tym tygodniu okrągłą granicę 100 USD, a czwartkowe odbicie zatrzymało się poniżej niej.
Dla mnie najważniejsze jest teraz środowe zamknięcie na poziomie 94,62 USD. Zejście poniżej tego poziomu oznaczałoby dla inwestorów ropę najtańszą od końca sierpnia, a powrót nad 100 USD byłby sygnałem, że rynek ponownie przestaje wierzyć w szybki pokój na Bliskim Wschodzie.
Moim zdaniem mimo przeceny ropa nadal jest droga. Brent kosztuje dziś o około 53% więcej niż rok temu, więc w cenie zostaje sporo premii za wojnę. Rozmowy o pokoju to na razie tylko płonne nadzieje, a nie realne porozumienie.
Jeśli negocjacje utkną albo dojdzie do ataków na tankowce w cieśninie Ormuz, ta premia może wrócić równie szybko, jak zniknęła.
Amerykańska ropa WTI kosztuje obecnie 90,03 USD i traci dziś 0,54%. W skali tygodnia WTI tanieje o około 13%, czyli mniej więcej tyle, co styczniowy kontrakt na Brent. Różnica między tymi 13% a 16% podawanymi przez agencje wynika więc głównie z wygaśnięcia grudniowego kontraktu na Brent, a nie z innej reakcji obu rynków.
Ceny paliw w Polsce idą w dół
Jak wynika z obwieszczenia Ministra Energii, od soboty do poniedziałku litr Pb95 będzie kosztował maksymalnie 6,12 zł, a oleju napędowego 7,83 zł.
To najniższy limit dla Pb95 od startu obecnej edycji programu CPN 3 października, kiedy wynosił on 6,73 zł. Na łamach naszego serwisu opublikowaliśmy dziś analizę o tym, dlaczego utrzymanie programu CPN ma duże znaczenie dla inflacji.
W polskich złotych przecena ropy jest nawet nieco głębsza, bo złoty umocnił się w ostatnim czasie.
Według kursów średnich Narodowego Banku Polskiego dolar potaniał od 30 października z 3,9251 do 3,9101 zł, więc baryłka Brent kosztuje teraz około 381 zł.
Kolejne obwieszczenie w sprawie cen maksymalnych ma się ukazać już w poniedziałek. Jeśli Brent utrzyma się poniżej 100 USD, a złoty nie osłabnie, limity na stacjach mają z czego dalej spadać.
Tematy, które mogą cię zaciekawić:
Mocne dane NFP z USA, Wall Street reaguje. Druga fala spadków?
Przemawia prezes NBP, Glapiński. Podwyżek stóp w Polsce nie będzie, gospodarka zwalnia?
Ropa tanieje. W tle potencjalne geopolityczne zmiany i nowa decyzja polskiego rządu