Przemawia prezes NBP, Glapiński. Podwyżek stóp w Polsce nie będzie, gospodarka zwalnia?

Przemawia prezes NBP, Glapiński. Podwyżek stóp w Polsce nie będzie, gospodarka zwalnia?

Prezes NBP prof. Adam Glapiński przemawia po decyzji RPP, która w listopadzie zgodnie z oczekiwaniami rynku pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Glapiński otworzył konferencję, wskazując na rekordowe rezerwy złota w NBP, które wynoszą już 700 ton. Przewodniczący RPP podkreślił, że zasoby te służą Polsce i jej stabilności, choć nie zostały jeszcze wykorzystane. Glapiński wyraźnie sugeruje, że inflacja jest ograniczona, polska gospodarka spowalnia, a miliony Polaków wydaje zauważalnie mniej. To sugestia, że podwyżki stóp w Polsce nie są obecnie realnym rozwiązaniem.

Komentarze prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego

Dyskusja RPP dot. decyzji była ożywiona, a Rada zdecydowała się pozostawić stopy bez zmian. Dane o inflacji za październik pokazały spadek do 3,5%, zatem znalazła się ponownie w granicach celu inflacyjnego NBP. To dobra wiadomość, szczególnie, że prawdopodobnie spadła też trochę niespodziewanie inflacja bazowa. Nie oznacza to niestety jednak, że okres podwyższonej inflacji minął, ponieważ surowce są drogie, a konflikt na Bliskim Wschodzie trwa. Inflacja rośnie na całym świecie, a w październiku ceny ropy wzrosły, choć w listopadzie nieco spadły.

Ceny gazu są w Europie ponad 250% wyższe niż na początku roku. Rząd i inne instytucje ograniczają wzrost cen, ale robią to przez regulacje, nie zachodzi to w sposób rynkowy. Inflacja jest jednak efektem zewnętrznych szoków, niezależnych od polityki pieniężnej w Polsce. Nie mamy wpływu na ceny ropy czy innych surowców. Nie widzimy rozlewania się wzrostu cen paliw na ceny w innych częściach polskiej gospodarki. Niestety, jeśli okres wyższych cen energii będzie trwał dłużej, ceny te mogą rosnąć. Nie obserwujemy jednak wysokiej inflacji bazowej, a inflacja z wyłączeniem energii jest wyraźnie niższa.

Wydaje się zatem, że firmy mają tylko ograniczoną możliwość przerzucania kosztów na konsumentów. Jednocześnie dynamika płac pozostaje umiarkowana i jest niższa niż w ciągu ostatnich lat. Wzrost o 5,5% jest niższy, niż kiedyś, gdy był on dwucyfrowy. Dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw utrzymała się ostatnio na poziomie ok. 6%, a nasze badania wskazują, że w firmach nie rośnie presja płacowa. To dobra wiadomość dla nas, jako banku. Wzrost gospodarczy Polski spowalnia, a koniunktura się psuje. Dane pokazują, że w ostatnim czasie w Polsce spadła konsumpcja.

Oczekujemy, że w przyszłym roku gospodarka Polski spowolni wobec braku środków z KPO i SAFE. Oba te dopalacze stymulują inwestycje, co widzimy w statystykach, ale pod koniec przyszłego roku tego efektu nie będzie. Koniunktura zagraniczna w strefie euro, w tym w Niemczech nie jest imponująca, a we Francji pozostaje płaska. Trudno powiedzieć, jaka sytuacja będzie za rok. Niemcy są ważnym partnerem gospodarczym dla Polski, mimo wzrostu znaczenia Chin. Strefa euro stanowi obecnie 15% światowej gospodarki wobec 25% około 20 lat temu. Region traci na rzecz USA i Chin. Prognozy wskazują, że wzrost gospodarki strefy euro będzie niższy, od Stanów Zjednoczonych i dla nas to jest niekorzystne, choć na tle Europy pozostajemy dynamicznym krajem. Polityka klimatyczna jest barierą rozwojową, podwyższającą ceny energii i ograniczającą konkurencyjność, w tym Polski.