Mocne dane NFP z USA, Wall Street reaguje. Druga fala spadków?
Zmiana zatrudnienia poza rolnictwem w USA za październik 6 listopada wskazała wg. BLS spadek bezrobocia i ogromny wzrost zatrudnienia, który ponad dwukrotnie przekroczył prognozę Wall Street. Po danych umocnił się dolar, a kontrakty na indeksy giełdowe na Wall Street oddały część odbicia po wczorajszej wyprzedaży. Inwestorzy zwiększyli zakłady na grudniową podwyżkę stóp procentowych przez Fed. Znacznie silniejszy od oczekiwań wzrost zatrudnienia, spadek bezrobocia i przyspieszenie płac ograniczają argumenty przemawiające za dalszym luzowaniem polityki pieniężnej.
Ostateczna reakcja rynków na dane nie jest oczywista, choć w pierwszej reakcji widzieliśmy ewidentny „risk-off”. Historyczne dane wskazują, że po spadku indeksu S&P 500 o 4% lub więcej, kolejna sesja giełdowa zwykle przynosiła wzrosty. Wyceny amerykańskich akcji w ostatnich miesiącach istotnie spadły, przy jednocześnie poprawiających się prognozach co do rentowności biznesów: zarówno w sektorze technologicznym, jak i poza nim. Druga fala spadków indeksów nie jest przesądzona, a szczególnie pomocne w odbiciu mogłyby okazać się przychylniejsze sektorowi technologicznemu wypowiedzi Demokratów.
Raport NFP z USA za październik 2026 r. (6 listopada)
- Zatrudnienie w amerykańskim sektorze pozarolniczym (NFP) wzrosło w październiku o 165 tys. etatów, zdecydowanie przekraczając konsensus ekonomistów na poziomie 70 tys., podczas gdy wrześniowy wynik zrewidowano w górę z 29 tys. do 60 tys.
- Sektor prywatny utworzył 159 tys. nowych miejsc pracy, wobec prognozowanych 65 tys., a dodatkowo wrześniowy odczyt skorygowano z 46 tys. do 78 tys., co wskazuje na wyraźnie większą odporność przedsiębiorstw na restrykcyjne warunki monetarne, niż zakładał rynek.
- Zatrudnienie w amerykańskim przemyśle wzrosło o 19 tys. etatów, niemal trzykrotnie przekraczając prognozę 7 tys., przy jednoczesnej rewizji wrześniowego wyniku z 9 tys. do 13 tys.
- Sektor publiczny zwiększył zatrudnienie o 6 tys. osób, po spadku o 17 tys. w poprzednim miesiącu, co oznacza powrót do umiarkowanego wzrostu liczby etatów w administracji i instytucjach publicznych.
- Stopa bezrobocia w USA obniżyła się do 4,1% z 4,2% we wrześniu, podczas gdy ekonomiści oczekiwali jej stabilizacji na poziomie 4,2%, co potwierdza utrzymującą się odporność amerykańskiego rynku pracy.
- Przeciętne wynagrodzenie godzinowe wzrosło w październiku o 0,4% miesiąc do miesiąca, przekraczając prognozę 0,3% i przyspieszając z 0,1% we wrześniu, co zwiększa ryzyko utrzymywania się presji inflacyjnej w gospodarce.
- Współczynnik aktywności zawodowej Amerykanów wzrósł do 61,9%, wobec 61,8% miesiąc wcześniej i identycznej prognozy, wskazując na niewielkie zwiększenie udziału ludności aktywnej na rynku pracy.
- W ujęciu rocznym dynamika przeciętnych wynagrodzeń godzinowych przyspieszyła do 3,1%, wobec 3% poprzednio i oczekiwanych 2,9%, dostarczając Rezerwie Federalnej kolejnego argumentu za ostrożnością w łagodzeniu polityki pieniężnej.
- Średni tygodniowy czas pracy w amerykańskiej gospodarce utrzymał się na poziomie 34,4 godziny, zgodnie z oczekiwaniami rynku, co sugeruje stabilizację intensywności wykorzystania pracy mimo wyraźnego przyspieszenia zatrudnienia.

Rynek pracy USA odzyskuje impet, ale jest ograniczony
Amerykańska gospodarka utworzyła w październiku 165 tys. miejsc pracy, ponad trzykrotnie więcej niż wynosiła średnia z poprzednich 12 miesięcy (48 tys.). Dodatkowo rewizje danych za sierpień i wrzesień przyniosły łącznie 84 tys. dodatkowych etatów. To istotna zmiana obrazu rynku pracy, która osłabia argumenty za obniżkami stóp procentowych przez Fed.
Struktura zatrudnienia pokazuje jednak, że ożywienie nie obejmuje równomiernie całej gospodarki. Usługi biznesowe i profesjonalne (70 tys.), ochrona zdrowia (42 tys.), transport (25 tys.) oraz przemysł (19 tys.) odpowiadały łącznie za niemal 95% nowych etatów. Szczególnie istotny jest wzrost zatrudnienia w usługach profesjonalnych i technologicznych, sugerujący odbudowę popytu na wykwalifikowanych pracowników, choć pozostałe branże wykazują znacznie mniejszą dynamikę.
Bezrobocie pozostaje niskie, ale czy
Stopa bezrobocia utrzymała się w pobliżu 4,1%, jednak stabilność głównego wskaźnika maskuje pogarszającą się sytuację części pracowników. Liczba osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze z przyczyn ekonomicznych wzrosła aż o 339 tys., do 4,8 mln. Oznacza to, że coraz więcej Amerykanów chciałoby pracować dłużej, ale pracodawcy nie oferują im wystarczającej liczby godzin.
Niepokojący pozostaje również wysoki udział długotrwale bezrobotnych, którzy stanowią 27,6% wszystkich osób bez pracy. Jednocześnie 6 mln Amerykanów pozostających poza siłą roboczą deklaruje chęć zatrudnienia. Dla Fed oznacza to trudniejszy wybór: przyspieszający wzrost wynagrodzeń (+0,4% miesięcznie) przemawia za utrzymywaniem restrykcyjnej polityki, podczas gdy ukryta słabość rynku pracy zwiększa ryzyko opóźnionej reakcji na pogorszenie koniunktury.
O spadkach na rynku akcji pisaliśmy w artykułach Panika na giełdzie w USA. To koniec globalnej hossy akcji? oraz Ogromny fundusz Brevan Howard się chwieje? Kryzys rynku długu