Sam Bankman-Fried zwolniony za kaucją!

8 877

A miało być tak pięknie – gdy wszystko wskazywało na to, że facet jednak się nie wywinie i spędzi wiele lat w więzieniu – świat obiegła wiadomość, że sąd, a konkretnie amerykański sędzia pokoju, Gabriel Gorenstein, zatwierdził zwolnienie Sama Bankmana-Frieda za kaucją w wysokości 250 mln dolarów. Samuel trafi do aresztu domowego i zamieszka ze swoimi rodzicami w ich domu w Kalifornii.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez portal ambcrypto.com, możliwość wyjścia za kaucją i przebywania w areszcie domowym była warunkiem dobrowolnego poddania się ekstradycji przez Sama, który dogadał się w ten sposób z prokuratorami federalnymi.

Podczas zwolnienia SBF zgadza się na przestrzeganie „rygorystycznych” zasad, mianowicie nie może posiadać paszportu (bardzo zaskakujące), zobowiązuje się przechodzić regularne badania stanu zdrowia psychicznego i musi nosić elektroniczne urządzenie monitorujące. Co więcej, nie będzie mógł także otwierać w tym czasie nowych linii kredytowych…

Zobacz też: Czy wojna na Tajwanie będzie lekiem na tragiczną kondycję chińskiej gospodarki?

Po dzisiejszym pojawieniu się Samuela w sądzie na Manhattanie, gdzie postawiono mu zarzuty popełnienia jednego z największych oszustw finansowych w historii Stanów Zjednoczonych, SBF nie przyznał się do winy i całkowicie zaprzeczył wszystkim stawianym mu zarzutom.

Choć wysokość kaucji sama w sobie jest horrendalnie wysoka, tak w kontekście popełnionych przez Sama czynów oraz wysokości środków utraconych przez klientów jego niesławnej giełdy FTX, kwota i tak wydaje się śmiesznie niska – według federalnych organów regulacyjnych, w funduszach klientów giełdy brakuje ponad 8 mld dolarów.

Dopiero co wydawało się, że byli współpracownicy (i dziewczyna), Caroline Ellison i Gary Wang, którzy zdecydowali się pójść na ugodę z rządem całkowicie pogrążą Sama swoimi zeznaniami. Wszystko wskazuje jednak na to, że wcale tak łatwo nie pójdzie i 30-letni, bezczelny oszust z solidnymi „plecami” nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Następne posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na 30 stycznia, wszyscy mają więc sporo czasu, by przygotować się do wzajemnego kapowania.

Zobacz też: Rezerwy finansowe Binance to „czarna skrzynka”, której zawartość zna tylko CZ

Komentarze