Liczba pobrań portfeli krypto osiągnęła 102 miliony

Portfel krypto to podstawa każdego inwestora
8 787

Krypto portfele rozwijają się w zabójczym tempie, a ich liczba właśnie przekroczyła kolejną imponującą granicę

Dominujące na rynku krypto wielkie podmioty, takie jak między innymi popularne giełdy (Binance, Coinbase, do niedawna także FTX) cierpią w obliczu trwającego od dłuższego czasu rynku niedźwiedzia. Kilka z nich ograniczyło zatrudnienie, natomiast inne jak ta założona przez Sama Bankmana-Frieda zbankrutowały kompletnie, pociągając za sobą na dno spółki-córki oraz ważnych partnerów biznesowych i projekty, które finansowały. Firmy pożyczkowe, których niesławną twarzą jest dziś Three Arrows Capital, również upadły, a inwestorzy coraz częściej powtarzają sobie słynne stwierdzenie „nie twoje klucze, nie twoje krypto (ang. not your keys, not your money)”.

Nadużycia finansowe trapią branżę kryptowalut

Giełdy kryptowalut stanęły w obliczu nadużyć finansowych, które doprowadziły między innymi do niedawnego bankructwa FTX. W skutek tego wydarzenia w cyfrowej społeczności wylał się ogromny FUD wobec posiadania swoich środków na platformach scentralizowanych. Doprowadziło to do istnego exodusu inwestorów, którzy zdecydowali się przechowywać swoje kryptowaluty na zewnętrznych portfelach. Zdecydowana większość wybrała zapewne budżetowe hot-wallety, jednak większe podmiotyz pewnością zabezpieczają się także portfelami sprzętowymi. Jeśli jednak mowa o tych pierwszych, ich liczba właśnie przekroczyła 102 miliony (w tym roku). Mowa tu oczywiście o przedziale styczeń-październik. Najwyższa liczba pobrań została zaobserwowana w styczniu, ale możemy to raczej potraktować jako powolne wygasanie ogromnego hype’u na kryptowaluty z 2021 roku. Swoją drogą, wtedy przez 12 miesięcy naliczono rejestrację prawie 178 milionów portfeli-aplikacji.

źródło: Finbold

Zobacz także: Grayscale nie ujawni swoich zasobów

Październik najgorszym miesiącem

Bessę widać gołym okiem chociażby po liczbie zakładanych przez użytkowników portfeli. W październiku było to zaledwie 8,9 miliona, czyli najgorzej jak dotychczas w całym roku. W stosunku do roku ubiegłego, łączna liczba zarejestrowanych hot-walletów nadal jest niższa o około 43 procent. Musimy jednak uczciwie przyznać, że aktualnie sytuacja może tak wyglądać w dalszym ciągu, z powodu upadku FTX, i naturalnego strachu inwestorów przed giełdami scentralizowanymi. W perspektywie kilku lat, nie powinno to mieć jednak większego znaczenia. W otoczeniu bessy, globalna adopcja nabiera tempa, i wielkie firmy decydują się na ulokowanie swoich środków w ekosystemach cyfrowych aktywów.

Sprawdź co o kryptowalutach sądzą amerykańscy politycy

Komentarze