Dowód rezerw Binance jest bezwartościowy – co giełdy mają na sumieniu

11 212

Dowód rezerw Binance jest „bezcelowy bez zobowiązań”: CEO Kraken

Według Powella, pełny audyt proof-of-reserve giełdy Binance musi obejmować sumę zobowiązań, weryfikowalny przez użytkownika dowód kryptograficzny, że każde konto zostało uwzględnione oraz podpisy potwierdzające kontrolę depozytariusza nad portfelami.

Upadek giełdy kryptograficznej FTX ujawnił znaczenie dowodów rezerw w unikaniu sytuacji związanych z przywłaszczeniem środków użytkowników. Podczas gdy giełdy aktywnie zaczęły udostępniać adresy portfela, aby udowodnić istnienie funduszy użytkowników, kilku przedsiębiorców, w tym CEO Krakena i współzałożyciel Jesse Powell, nazwało tę praktykę „bezcelową”, ponieważ giełdy nie uwzględniają zobowiązań.

Według Powella, pełny audyt proof-of-reserve musi obejmować sumę zobowiązań klienta, weryfikowalny przez użytkownika dowód kryptograficzny, że każde konto zostało uwzględnione w zestawieniu oraz podpisy potwierdzające kontrolę depozytariusza nad portfelami. Podczas gdy dowód rezerwy Krakena pozwala na weryfikację aktywów pod kątem zobowiązań firmy, Powell nadal wzywa innych graczy, którzy przegapili konta z ujemnymi saldami.

„Przykro mi, ale nie. To nie jest PoR. Jest to albo ignorancja, albo celowe wprowadzenie w błąd”.

Powell skrytykował w przeszłości CoinMarketCap za udostępnienie niekompletnego dowodu rezerw, ponieważ brakowało mu „kryptograficznego dowodu sald klientów i kontroli portfela”. Powtórzył, że rezerwy to nie lista portfeli, ale aktywa minus pasywa.

Niedawno wydany system dowodów rezerw Binance umożliwia użytkownikom weryfikację swoich zasobów za pomocą drzewa Merkle. Jednak Powell wyraził swoje niezadowolenie, ponieważ system nie uwzględniał kont z ujemnymi saldami, stwierdzając, że:

„Całym celem jest zrozumienie, czy giełda przechowuje więcej kryptowalut niż jest winna klientom. Umieszczanie hasza na identyfikatorze wiersza jest bezwartościowe bez wszystkiego innego”.

Ponadto poprosił media i dziennikarzy o powstrzymanie się od „nadmiernej sprzedaży i wprowadzania konsumentów w błąd”. Zamiast tego zalecił, aby poświęcili czas na zrozumienie motywu dowodu rezerw.

Z drugiej strony niektórzy członkowie społeczności odrzucili sugestie Powella dotyczące wprowadzenia zaufanego audytora do procesu weryfikacji giełdy. Dyrektor generalny Binance Changpeng „CZ” Zhao odrzucił zarzuty kierowane przez Powella, dzieląc się nadchodzącymi planami Binance, które obejmują wprowadzenie audytorów zewnętrznych w celu audytu wyników potwierdzających rezerwę giełdy.

Odpowiedź CZ na obawy zgłoszone przez dyrektora generalnego giełdy Kraken otrzymała pozytywne wsparcie ze strony społeczności. Jednak niektórzy członkowie zwracali uwagę na hipokryzję polegającą na tym, że CZ wyłączył możliwość wydawania publicznych komentarz do postu.

19 listopada CZ potwierdził, że rozpoczął prace nad budowaniem bezpiecznej scentralizowanej giełdy (CEX), pomysłu przedstawionego przez współzałożyciela Ethereum, Vitalika Buterina.

W tym przypadku najlepszym scenariuszem byłoby zbudowanie systemu, który nie pozwala giełdom kryptograficznym na wypłatę środków deponenta bez zgody.

Przeczytaj także : Inwestorzy instytucjonalni po cichu kupują zimowy dip na kryptowalutach

O co chodzi w dyskusji o praktykach giełd kryptowalutowych

Dyskusja szefów głównych giełd kryptowalutowych nie zawsze jest precyzyjnie zrozumiana przez obserwatorów.

A chodzi przede wszystkim o to co giełdy robią ze zdeponowanymi u nich kryptowalutami.

Domyślnie każdy klient myśli i ma nadzieję, że jego depozyt jest nienaruszony, bezpieczny i cały czas pod czujną opieką giełdy.

Ale tak nie było i nie jest ! Tak jak nie jest z depozytami na kontach bankowych.

W wyniku braku przepisów a także chęci dodatkowego zarobkowania giełdy robiły z depozytami klientów co chciały. A w tym czasie klient myślał, że jego depozyt jest bezpieczny, cały i nie naruszony. Bo taki widział zapis na koncie 🙂

Giełda FTX by nie upadła gdyby nie ruszała depozytów swoich klientów. Klienci stracili majątki bo giełda miała wiele różnych pomysłów na zagospodarowanie depozytów, które przez większość czasu w ogóle nie były ruszane przez klientów. Tak np. pożyczano BTC (bez faktycznego przekazywania) tylko poprzez zapis księgowy na giełdzie i dokonywano operacji w celu odkupienia taniej po wcześniejszym zepchnięciu kursu. Problem się pojawił jak sztucznie pożyczone BTC i prawdziwe BTC były celem sprzedaży. Wtedy BTC się dublowały i jak kupiec, który kupił obydwa koszyki BTC chciał wypłacić na swoje konto zewnętrzne okazywało się że giełda nie ma tych BTC. I nie może dokonać wypłaty. Musi dokupić ze swoich środków. A środków już zaczęło brakować. Te mechanizmy znane są w bankach, które pożyczają pieniądze zdeponowane przez klientów. I w pewnym momencie nie mogą dokonać wypłaty, bo pożyczone pieniądze zniknęły.

Giełdy w tym FTX zaczęły postępować jak banki i powszechnie używane słowo „lewarowanie” nabrało tutaj specjalnego znaczenia. Chęć osiągania wielkich zysków i brak regulacji i nadzoru spowodowały istny chaos „lewarowania” różnych operacji.

Oczywiście było to nie etyczne wobec klientów ale czy było także przestępstwem okaże się w czasie procesów sądowych bo każda jurysdykcja ma swoje własne przepisy. Zresztą w sprawie FTX już się pojawiły się problemy prawne dotyczące jurysdykcji. I właśnie w tym celu FTX powstała na Bachamach a nie w Arabii Saudyjskiej gdzie właścicielowi groziła by kara śmierci.

Kryptowaluty powinny być non stop przetrzymywane na zewnętrznych portfelach do których dostęp mają tylko właściciele. Tylko to zabezpieczy przed niekontrolowaną utratą środków. A do czasu powstania i wdrożenia regulacji korzystanie z giełd powinno być ograniczone do minimum.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze