Czy Bitcoin zda egzamin jako store-of-value w obliczu obecnego dramatu na rynkach?

3 623

Może się wydawać, że bitcoin z trudem utrzymuje się jako store-of-value w obliczu dzisiejszych wyprzedaży na rynkach globalnych. Jak się mają w tej sytuacji zwolennicy złota? Bitcoin kontra złoto – zobaczmy, jak przedstawia się sytuacja.

Obawy przed koronawirusem i początki wojny cenowej między Arabią Saudyjską a innymi głównymi eksporterami ropy wstrząsnęły rynkami. Cena ropy naftowej przeżyła największy krach od prawie trzech dekad, a wiele głównych rynków giełdowych na świecie straciło na wartości miliardy dolarów.

Już kilka razy podejmowaliśmy na łamach Bithub dyskusję w temacie bitcoina jako store-of-value. Wielu analityków, jako podstawę do tej tezy podaje ograniczoną podaż cyfrowego aktywa, solidny model bezpieczeństwa i ograniczoną korelację z innymi rynkami. Tak czy inaczej, w obecnych warunkach możemy być świadkami prawdziwego testu bitcoina – swoistego egzaminu dojrzałości.

Store-of-value? Podstawy wątpliwości

Dzisiejsze załamanie na rynkach to jedno. Z drugiej strony rynki zachowywały się już w zastanawiający sposób dosyć niedawno w odpowiedzi na rosnące zagrożenie koronawirusem.

Z dnia na dzień ceny ropy naftowej na całym świecie spadły w wyniku załamania się sojuszu między Rosją a OPEC. Ponieważ Arabia Saudyjska nie była już zaangażowana we wspieranie cen ropy, rynek upuścił sporo krwi. Chwilę później światowe rynki akcji również doświadczyły znacznych przecen.

Pomimo nadziei zwolenników bitcoina, cena wiodącego zasobu cyfrowego, który miał dobrze prosperować w czasach powszechnej niepewności, również spadła. Przed wieściami o wyprzedaży ropy zeszłej nocy, bitcoin kosztował około 8700 $. Od tego czasu nastąpił gwałtowny spadek, w wyniku którego kryptowaluta spadła do poziomu poniżej 7800 $. Czy w związku z tym bitcoin nie działa jeszcze jako bezpieczna przystań, którą deklarowało tak wielu jego zwolenników?

Peter Schiff – dyrektor generalny Euro Pacific Capital Inc., wydaje się być zadowolony z obecnego biegu spraw. Wczoraj ponownie wykorzystał okazję, aby zdyskredytować bitcoina:

Złoto pozostaje silne | A bitcoin?

Złoto zyskało na wartości, podczas gdy wiele innych rynków zachwiało się. Właściwie złoto to jeden z niewielu zasobów, który odnotował spektakularne wyniki w dotychczasowych miesiącach 2020 roku. We wzrostach nie przeszkodził mu szum związany z koronawirusem, który zdaje się „położył” światowe rynki.

bitcoin kontra złoto
wykres ceny złota od TradingView

Bitcoin może przewyższać złoto pod kilkoma względami. Jest rzadszy, bardziej podzielny, łatwiejszy do transportu. Być może nic w tym dziwnego, że złoto radzi sobie na rynku lepiej od BTC. Zaufanie do złota jest wypadkową tysięcy lat użytkowania. Bitcoin natomiast jest prawdopodobnie jeszcze większą innowacją niż samo złoto od początku swojego istnienia. Nie zapominajmy, że cyfrowe złoto ma dopiero 11 lat.

Bitcoin cały czas pozostaje w orbicie zainteresowania inwestorów. Wraz z tym zainteresowaniem, z czasem wzrasta również poziom zaufania. Dzieje się to w jak najbardziej naturalny sposób.

źródło grafiki tytułowej: tutaj

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze