Rosja zakaże transakcji krypto pomiędzy obywatelami
Rosyjski bank centralny ma pomysł, który z pewnością nie spodoba się Rosjanom. Chodzi o zakazanie transakcji pomiędzy obywatelami tego kraju. Już za kilka miesięcy takie transakcje w Rosji przejdą do historii.
Rosja szykuje niekorzystną zmianę dla tamtejszych użytkowników rynku krypto. Jak donoszą rosyjskie, ale też i ukraińskie media, tamtejszy bank centralny zamierza zakazać obywatelom transakcji P2P. Oznacza to, że Rosjanie nie będą już mogli dokonywać transakcji między sobą bez udziału uprawnionego pośrednika, którego wcześniej zatwierdzi właśnie bank centralny. Zakaz miałby wejść w życie 1 lipca 2027 roku, więc tylko do tego czasu transakcje pomiędzy osobami fizycznymi będą możliwe.
Nie tylko zakaz transakcji P2P. Koniec także z wypłatą na prywatne portfele
To kolejna utrudniająca życie zmiana, którą wprowadza bank centralny. Wcześniej regulator stworzył przepisy, przez które zakażą użytkownikom wypłacania kryptowalut z regulowanych rachunków na prywatne portfele, nad którymi sami sprawują kontrolę. To bardzo poważny cios dla wszystkich prywatnych inwestorów, którzy stracą część dotychczasowej swobody w handlu kryptowalutami i zarządzaniu własnymi aktywami. W kraju budzi to spore obawy o kwestie większej kontroli nad transakcjami i utratę prywatności.
Duże zmiany w rosyjskim prawie dotyczącym kryptowalut. Rząd praktycznie stworzył regulacje od zera
Kryptowaluty to ostatnio bardzo gorący temat w Rosji. Na początku sierpnia tamtejsze władze przyjęły ustawę regulującą funkcjonowanie rynku kryptowalut, która skupiała się na zasadach działalności giełd, przechowywania aktywów cyfrowych oraz dostępu inwestorów do rynku. Kilka dni później rosyjski bank centralny zaproponował przepisy, zmieniające listę dopuszczonych w kraju kryptowalut. Zgodnie z ich brzmieniem, na tej liście znalazły się Bitcoin, Ethereum oraz Tether.
Ustawa zmieniała także limity zakupu dla inwestorów „niewykwalifikowanych” do 300 000 rubli, czyli około 3650 USD rocznie u każdego z pośredników. Aż w końcu kilka dni temu Sberbank został dodany do krajowego rejestru podmiotów, które są uprawnione do obrotu kryptowalutami.
Zatem jak widzimy, Rosja przechodzi ostatnio sporą rewolucję jeśli chodzi o ustawodawstwo dotyczące kryptowalut. Nie powinno to dziwić, bowiem to właśnie krypto stało się główną metodą omijania zachodnich sankcji. Jednym z najczęściej wykorzystywanych rozwiązań był stablecoin A7A5, powiązany z siecią A7. To właśnie tą sieć niedawno objął sankcjami brytyjski rząd, który oprócz A7, na listę sankcyjną dopisał także dwie inne giełdy. Jednak mimo kolejnych sankcji, Rosji dalej udaje się wykorzystywać krypto do omijania zachodnich ograniczeń.
Przeczytaj również:
Latająca Tesla to fajny bajer. Ale nie świadczy o zacofaniu UE
Ukraińcy oszukiwali Rosjan na inwestycje w kryptowaluty. Wykradli kilkadziesiąt milionów dolarów
Rosyjskie centra danych tuż przy granicy z Polską? Rosja walczy z kryzysem energetycznym
