Rosyjskie centra danych tuż przy granicy z Polską? Rosja walczy z kryzysem energetycznym
Rosja mierzy się z niedoborami energii, co mocno uderza w temat centrów danych, dla których po prostu tej energii brakuje. Dlatego rozważane są lokalizacje poza granicami kraju, w tym u naszego sąsiada.
Moskwa, choć odcięta od zachodniego świata, stara się nadążać za rozwojem technologii, w tym także sztucznej inteligencji. Problemem jednak staje się energia elektryczna, a raczej problemy z jej zapasami, które uderzają w Rosję od dłuższego czasu. Przerwy w dostawach prądu stały się niemal codziennością, a przy nasilających się ukraińskich atakach na rosyjską infrastrukturę energetyczną, problem tylko się zagłębia. Rosyjskie media już wcześniej donosiły, że nowo zbudowane centra danych w Moskwie i jej okolicach nie mogą zostać podłączone do sieci.
38 wstrzymanych projektów centrów danych. Kryzys energetyczny uderza w rozwój AI w Rosji
Według danych, w ciągu trzech lat wstrzymano realizację 38 projektów centrów danych o łącznej wartości około 168,6 mld rubli, czyli ponad 2 miliardów dolarów. Wśród powodów, którymi uzasadniano te decyzje, były nie tylko wysokie koszty, ale także ograniczony dostęp do energii elektrycznej. Dlatego rząd w Moskwie szuka rozwiązania tego problemu, który mocno uderza w niezależność technologiczną Rosji. Ostatnio pojawiła się koncepcja, która zakłada budowanie nowych centrów danych poza granicami kraju. Gdzie konkretnie?
Kazachstan i Białoruś. To tam ratunku szuka Rosja
Padły dwie lokalizacje. W rosyjskim Ministerstwie Rozwoju Cyfrowego, Komunikacji i Środków Masowego Przekazu prowadzone były ostatnio konsulatacje, podczas których omawiano alternatywne rozwiązania. Jednym z nich jest wykorzystanie krajów, które należały kiedyś do ZSSR i dalej utrzymują bardzo bliskie stosunki z Rosją. Pierwszym z takich krajów ma być Kazachstan, który choć sprawia pozory, że uniezależnia się od Rosji, to dalej z nią współpracuje na wielu płaszczyznach. Latem mówiło się, że to właśnie kraj ze stolicą w Astanie będzie dostarczał do Rosji paliwo. Teraz ta współpraca miałaby przenieść się także na dziedzinę sztucznej inteligencji.
Drugim krajem jest Białoruś. I tutaj chyba nikt nie jest zdziwiony, że to właśnie na reżim Łukaszenki tak mocno stawiają w Moskwie. Wszyscy zdają sobie sprawę, że Łukaszenka nie odmówi Putinowi, więc Białoruś wydaje się być idealnym miejscem dla realizacji rosyjskich planów. Trzeba jednak mieć na uwadze, że to dopiero wstępne plany, zatem można zakładać, że do rozmów z przywódcami obu tych krajów jeszcze nie doszło.
Przeczytaj także:
Musk przyblokował ukraińskie Starlinki? Ukraińska armia skarży się na problemy z ich działaniem
Siemoniak źle zrozumiał co przekazało mu ABW. Rosyjskie boty wcale nie zniknęły
Zełeński domaga się sankcji na chińskie firmy. Miały pomagać Rosji stworzyć odpowiednik Starlinka