Kolejny zwrot w sprawie Ukrainy. Trump nie potwierdza wersji Zełenskiego

Kolejny zwrot w sprawie Ukrainy. Trump nie potwierdza wersji Zełenskiego

Ledwo dowiedzieliśmy się, że Ukraina ma produkować Patrioty i tak usamodzielnić się na tym polu od USA, a na scenę wchodzi Donald Trump i… nie chce potwierdzić tej optymistycznej wersji Wołodymyra Zełenskiego.

Patrioty dla Ukrainy

Najpierw cofnijmy się do piątku, gdy Wołodymyr Zełenski powiedział, że w czasie spotkania z Donaldem Trumpem miała zapaść ostateczna decyzja w sprawie produkcji pocisków do systemów Patriot – Ukraina ma otrzymać specjalną licencję, która pozwoli jej na wytwarzanie tej broni na jej terytorium.

„Prezydent Trump i ja odbyliśmy spotkanie, na którym omawialiśmy sprawy ogólne. Następnie nasze zespoły negocjacyjne przeprowadziły oddzielne, długie spotkanie (…). Istnieją konkretne porozumienia dotyczące licencji na Patrioty. Na naszym spotkaniu prezydent Trump podkreślił, że podjął ostateczną decyzję: Ukraina otrzyma licencję na produkcję pocisków Patriot” – przekazał w piątek Zełenski.

Wiele wskazywało na to, że doszło do przełomu, gdyż Kijów starał się na takie pozwolenie od wielu miesięcy. Blisko było w lipcu, gdy sam Trump zasugerował już, że Ukraina powinna samodzielnie produkować taką broń, a nie czekać na dostawy z USA. Nieco później… wszystko zdementował i wycofał się z tej deklaracji. Podkreślał, że jego kraj nie może rozdawać licencji na produkcję broni każdemu krajowi i musi zachować na tym polu sporą ostrożność.

W piątek wydawało, że wszystko stało się już jasne: Zełenski zapewniał, że otrzymał ostateczne potwierdzenie: Kijów otrzyma licencję. Problem w tym, że Trump nie potwierdza jego wersji zdarzeń.

„Rozmawialiśmy o wielu różnych tematach” – powiedział przed wylotem z Białego Domu na uniwersytecki mecz futbolu amerykańskiego w stanie Tennessee. „Ale wiesz, co chcę, żeby zrobił? Układ. Chcę, żeby dogadał się z Putinem i żeby Putin dogadał się z nim” – dodał, sugerując, że priorytetem jest zawarcie traktatu pokojowego.

Przed nami kolejne rozmowy pokojowe?

Wszystko ma miejsce w szczególnym momencie, gdyż Zełenski przekazał też, że w czasie jego rozmów z Trumpem dowiedział się, że strona amerykańska zaproponowała trójstronne rozmowy pokojowe z udziałem Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Miano by przeprowadzić się na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Termin nie został rzekomo jeszcze podany.

Pokazuje to, że Waszyngton prowadzi albo dość chaotyczną politykę względem Ukrainy, albo po prostu gra jej oczekiwaniami: a to sugerując, że wyda jej licencję na Patrioty, chwilę potem robiąc krok w tył i naciskając na rozmowy pokojowe.

Warto pamiętać, że – jak twierdzą media – USA zużyły znaczną część swojego arsenału w czasie walk na Bliskim Wschodzie i im samym brakuje już rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej, a także do ataków.

Przeczytaj też inne gorące newsy: