Koncentracja na Wall Street bije rekord. Big Tech zdominuje rynki na dekady?
Tylko dwie spółki w indeksie S&P 500 tj. Nvidia i Apple odpowiadają za około 15% kapitalizacji całego benchmarku. Tak ogromnych firm nie było w całej historii rynków akcji w Stanach Zjednoczonych. Dla porównania blisko szczytu bańki dot-com Microsoft i General Electric osiągały niespełna 10% kapitalizacji głównego indeksu akcji, a w roku 2011 Apple i Exxon Mobil odpowiadały za ok. 8%.
Przed pandemią dwie największe spółki w USA nigdy nie miały udziału większego niż 10% kapitalizacji indeksu. Takie apogeum przypada tylko na lata 2025 – 2026 i wskazuje, że każdy kto dziś kupuje S&P 500 czyni swoją inwestycję w coraz większym stopniu zależną od akcji dwóch największych firm. Dalej sytuacja robi się jeszcze trudniejsza: 10 największych spółek odpowiada za około 40% indeksu.
Pytanie brzmi więc, czy najwięksi będą coraz więksi?
Nowy paradygmat na Wall Street?
Liczba firm z S&P 500 mówiących w raportach wynikowych o AI w II kwartale 2026 roku wzrosła ponad czterokrotnie względem analogicznego kwartału 2022 roku. To nie jest przypadek. Sztuczna inteligencja jest przełomową technologią i jeśli analizujemy spółki Big Tech pojawia się jedno, ważne pytanie. Po co firmy te szkolą agentów AI i inwestują potężne pieniądze w moce obliczeniowe?
Jeśli stanie się tak, jak prawdopodobnie zakładają: być może będą w stanie jeszcze w tej dekadzie prowadzić historycznie bezprecedensową ekspansję na coraz to nowsze rynki. Od doradztwa, przez przetwarzanie transakcji aż po e-commerce czy technologie wojskowe. Można powiedzieć wręcz, że mogą przejąć ogromną część rynku software.
Ale co jeśli nie? Co jeśli ogromne inwestycje w AI okażą się przesadzone, a równolegle firmy dążące do udoskonalenia AI na poziomie kodu osiągną zbliżone do ich jakości poziomy? Co jeśli czeka nas kolejna technologiczna rewolucja wskazująca, że moc obliczeniowa to droga do nikąd? Ostatecznie rynek zna już podobne przypadki, gdy największe firmy skazywane były na wzrosty.
Tak się działo między innymi w latach 70. gdy pękała bańka Nifty Fifty. Ktoś dziś słyszał o takich firmach jak Xerox, czy Polaroid? One też były stawiane w gronie biznesów skazanych na wzrosty. Czy Microsoft, Alphabet czy Amazon i Nvidia powtórzą ich los? Jeśli tego nie zrobią, wydaje się, że obecne poziomy wycen i kapitalizacji wyglądają na konserwatywne. Pod warunkiem, że czeka je ekspansja o której wspomnieliśmy wyżej.