Bitcoin spokojny mimo impasu USA z Iranem. W co gra rynek?
Cena Bitcoina kształtuje sie przy ok. 84 tys. dolarów w weekend choć Donald Trump odrzucił propozycję Teheranu dot. zawieszenia broni i otwarcia Cieśniny Ormuz. Prezydent USA ogłosił też, że amerykańska armia wróci do bombardowań Iranu po wyborach uzupełniających do Kongresu. Wyraził jednak przekonanie, że Iran ostatecznie zastosuje się do żądań dyplomacji amerykańskiej stawiającej mur przede wszystkim dla irańskiego programu jądrowego. Nie jest jasne na ile to wszystko jest grą negocjacyjną. Mimo ogłoszenia Trumpa najwyższy organ bezpieczeństwa Teheranu zaprzecza doniesieniom o planach działań wojskowych w związku z zakazem lotów irańskich.
Iran stoi twardo, co na to Bitcoin?
Minister spraw zagranicznych Iranu twierdził, że USA mogą zaakceptować siedmiodniowy plan. Jeśli to zrobią, po jego zakończeniu Cieśnina Ormuz zostanie otwarta. Biały Dom wydaje się jednak głuchy na te informacje. Z tego co wiemy działania, które powinny podjąć Stany Zjednoczone, nie są nowe. Wszystkie zostały już zapisane w memorandum porozumienia., a Iran ogłosił, że nie zrzeknie się pod presją swoich suwerennych praw.
Co ciekawe rentowności obligacji, które wzrosły do poziomów niewidzianych od ponad 20 lat ani ropa nie zdołała zatrzymać skoku Bitcoina. Rynek wydaje się grać w tą samą grę:hedging poza systemem dolarowym i strach przed kryzysem budżetowym Stanów Zjednoczonych. Rezerwa Federalna będzie musiała uważnie ważyć ryzyko bo każde 25 punktów bazowych wzrostu stóp w USA będzie kosztować budżet ponad 100 miliardów dolarów.
Kryptowaluty dosłownie ignorują ryzyko inflacji. Popyt ze strony spot, jak i funduszy ETF wzrósł do rekordowych poziomów a korekta z lokalnego szczytu wynosi obecnie zaledwie 2,5%. To budujący scenariusz dla inwestorów, który pokazuje, że Bitcoin nie zachowuje się już jak klasyczne ryzykowne aktywo. Co interesujące, „negatywna” zmienność największej z kryptowalut istotnie spadła w ostatnich miesiącach. Tylko około 20% dzieli Bitcoina od granicy 100 tysięcy dolarów. Granica ta może pęknąć jeszcze w tym roku, zwłaszcza jeśli z obecnych (relatywnie wysokich poziomów) osłabić miałby się dolar, a rentownośći spaść. Wydaje się, że mógłby to być dodatkowy katalizator dla hossy.