Dziś jeszcze dajemy radę. Jutra Polacy boją się coraz bardziej

Dziś jeszcze dajemy radę. Jutra Polacy boją się coraz bardziej

Przez kilka miesięcy wyglądało na to, że europejscy konsumenci powoli odzyskują spokój. We wrześniu coś się jednak zacięło. Tak wynika bezpośrednio z najnowszego raportu opublikowanego przez Komisję Europejską. Ten pokazuje obniżkę nastrojów konsumentów w całej Unii Europejskiej. Wskaźnik ten spadł do -15,8 pkt w UE i -16,5 pkt w strefie euro, przerywając cztery miesiące poprawy z rzędu. Jak w całym zestawieniu prezentuje się Polska?

Na pierwszy rzut oka u nas jest nieco lepiej. Według GUS wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł we wrześniu z -11,3 do -10,8 pkt. Wniosek? Polacy lepiej niż miesiąc wcześniej oceniali między innymi możliwość dokonywania większych zakupów i bieżącą sytuację. To jednak tylko makijaż, bo pod powierzchnią robi się znacznie bardziej niepokojąco.

GUS rozdziela ocenę obecnej sytuacji od oczekiwań dotyczących kolejnych miesięcy. I właśnie tutaj zeznania się rozjeżdżają. Według cyferek przygotowanych przez Główny Urząd Statystyczny, Polacy niekoniecznie uważają, że dziś jest fatalnie. Bardziej martwią się tym, co będzie dalej.

To zrozumiałe, kiedy spojrzymy na ceny. Inflacja w Polsce w sierpniu wzrosła o 3,4% rok do roku, ale ceny usług poszybowały już o 5,6%. Szczególnie chodzi o transport, koszty utrzymania mieszkań czy ceny energii. To nie jest już szok cenowy sprzed kilku lat, ale dla domowego budżetu wciąż oznacza presję.

Europa hamuje, Polska jeszcze się trzyma

Na tle całej Europy polski konsument wygląda więc dość nietypowo. To może mieć znaczenie dla handlu, rynku mieszkaniowego czy kredytów. Gospodarstwo domowe, które obawia się pogorszenia sytuacji za pół roku, znacznie łatwiej rezygnuje dziś z remontu, samochodu albo większego zakupu na raty.

Nie ma jednak mowy o jakimś wielkim załamaniu. Wrześniowe dane GUS pokazują wręcz poprawę ocen możliwości dokonywania ważnych zakupów. Jednocześnie przedsiębiorcy w Polsce również nie widzą katastrofy. Najlepiej swoją sytuację ocenia sektor finansowy i ubezpieczeniowy, podczas gdy najbardziej pesymistyczny pozostaje przemysł. Polska nie wpada w europejski pesymizm tak mocno jak część kontynentu. Polacy coraz wyraźniej jednak zaczynają oglądać każdą złotówkę dwa razy, gdy myślą o kolejnych miesiącach.

Czytaj więcej w dziale społeczeństwo na Bithub:

Kolejny zwrot w sprawie Ukrainy. Trump nie potwierdza wersji Zełenskiego

To nagranie wywołało skandal w USA. Politycy mówią o ordynarnym złamaniu prawa

Trump gości Xi-Jinpinga w Białym Domu. Znamy dwie czerwone linie