Czy Bitget jest wypłacalny? Giełda pokazała dowód rezerw
Bitget opublikował pierwszy dowód rezerw od momentu słynnego ataku hakerskiego sprzed kilku dni. Według migawki na dzień dzisiejszy giełda trzyma w portfelach 131 proc. tego, co jest „winna” swoim klientom, a każde z 19 objętych raportem aktywów przekracza 100%. Najgorzej, jeżeli można tak powiedzieć (bo nadal mówimy o rezerwach powyżej 1:1) wypadły kryptowaluty BNB (104 proc.), stablecoin USDT oraz XRP (po 107 proc.).
Bitget pokazał dowód rezerw. Środki klientów mają pełne pokrycie
Tak zwany Proof of Reserves (PoR), czyli dowód rezerw, to porównanie ilości kryptowalut w portfelach giełdy z sumą sald wszystkich klientów. Bitget publikuje tego typu raporty co miesiąc począwszy od grudnia 2022 r., a wrześniowe zestawienie rezerw jest już czterdziestym siódmym z kolei. Salda klientów trafiają do tzw. drzewa Merkle’a, czyli struktury skrótów kryptograficznych, dzięki której każdy może niezależnie sprawdzić czy jego konto zostało ujęte w zestawieniu.
131% wygląda lepiej niż 122% w sierpniu, ale trzeba uwzględnić jedną uwagę. W zeszłym miesiącu raport obejmował tylko cztery kryptowaluty. 17 września Bitget rozszerzył go do 19 aktywów, dopisując do listy między innymi Solanę, Cardano, Dogecoina, XRP, BNB i XAUT (tokenizowane złoto). Najlepiej wypadają teraz NEAR (181 proc.), XAUT (172 proc.) i USDGO (169 proc.); dla Bitcoina wskaźnik wynosi 142 proc.
Według platformy analitycznej DefiLlama po wiadomości o ataku i otwarciu wypłat klienci wycofali z Bitget około 463 mln dolarów w ciągu 24h. To największy jednodniowy odpływ ze scentralizowanej giełdy odkąd serwis cztery lata temu zaczął mierzyć rezerwy CEX-ów. Całość rezerw Bitgetu DefiLlama szacuje na 5,8 miliardów dolarów, z czego 455 mln przypada na BGB, własny token platformy.
Fundusz ochronny stopniał o ponad połowę
Środki wykradzione (i stopniowo mrożone i/lub odzyskiwane, o czym donosimy na bieżąco na naszym profilu na X) pokryje tzw. fundusz ochrony użytkowników (User Protection Fund), który Bitget założył w 2022 r. i trzyma środki w Bitcoinie. Przed incydentem jego wartość wyceniano po aktualnym kursie BTC na ponad 464 milionów dolarów, po rozliczeniu strat spadł poniżej 200 mln dol. Prezeska Gracy Chen zapowiedziała, że w ciągu najbliższych 7 dni firma dołoży z kapitału własnego tyle by fundusz przekroczył ponownie kwotę 300 mln USD. Chen zapewnia też że poza funduszem Bitget ma ponad 1 mld dolarów aktywów własnych.
Czego nie pokazuje proof of reserves
Warto pamiętać że 1) dowód rezerw nie pokazuje zobowiązań firmy np. pożyczek, a jedynie zobowiązania bezpośrednie wobec klientów oraz że 2) fundusz ochronny nie jest formalnie ubezpieczeniem. Giełda stworzyła go dobrowolnie, sama decyduje o jego wielkości i zastrzega sobie prawo do indywidualnego rozpatrywania każdego roszczenia. Klient nie ma z tytułu jego istnienia takich praw jak do lokaty bankowej, którą Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) gwarantuje do równowartości 100 tys. euro.
W tym przypadku to jednak wydaje nam się mało istotne. Jak pisaliśmy wcześniej bazując na informacjach od Bitget oraz niezależnych analizach firm ds. cyberbezpieczeństwa, naruszone zostały hot wallety giełdy, a nie salda samych użytkowników. Cold wallety są bezpieczne, nie ma też podejrzeń że platforma jest niewypłacalna jak to miało miejsce w przypadku „polskiej” zondacrypto bo środki rzekomo „są, ale nie wiadomo gdzie”.
Dowód rezerw dodatkowo potwierdza to, co wiedzieliśmy już wcześniej.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Bitcoin niczym tykająca bomba. „Zaczynają pojawiać się pęknięcia”
- Wskaźnik byka uderza w sufit, a inwestorzy uciekają z rynku. Czy to koniec rajdu na Bitcoinie?
- Złoto kapituluje na naszych oczach. Tymczasem Bitcoin taranuje rynek i celuje w 100 000 USD
