Szwecja mówi „dość”. Migranci mogą stracić pobyt za długi i „złe zachowanie”
Szwecja przez lata była jednym z symboli otwartej Europy. Państwo dobrobytu, zaufania społecznego i liberalnego podejścia do migracji. Dziś ten obraz coraz mocniej odchodzi do przeszłości. Tamtejszy parlament przyjął ustawę, która pozwala władzom odbierać migrantom pozwolenia na pobyt z powodu „złego zachowania”. Nie chodzi wyłącznie o przestępstwa. Według Reutersa rząd wskazywał m.in. niespłacone długi, pracę na czarno, niepłacenie podatków oraz związki z organizacjami ekstremistycznymi.
Pobyt do odebrania także bez wyroku
To ostatnie łatwo politycznie obronić. Państwo ma prawo reagować na ekstremizm czy realne zagrożenia dla bezpieczeństwa. Znacznie większe emocje budzą jednak bardziej rozciągliwe kategorie: długi, podatki, praca bez deklaracji. Zachowania, które nie zawsze są przestępstwem, ale w nowym systemie mogą stać się argumentem za odebraniem prawa pobytu.
Co ważne, przepisy obejmą nie tylko sprawy oczekujące na decyzję, ale także pozwolenia już wcześniej przyznane. To uderza w ludzi, którzy mogli od lat mieszkać w Szwecji i traktować swój status jako stabilny.
Rząd przekonuje, że to element porządkowania polityki migracyjnej. Prawicowy gabinet i wspierający go Szwedzcy Demokraci od dawna zapowiadają ostrzejszy kurs wobec imigracji, przestępczości i osób, które nie przestrzegają zasad życia społecznego. Decyzje ma podejmować Agencja Migracyjna, a odwołania będą trafiać do sądu migracyjnego. Procedura więc istnieje. Problem w tym, że ustawa nie daje zamkniętej listy zachowań, które mogą skończyć się cofnięciem pobytu.

Krytycy ostrzegają przed uznaniowością
Civil Rights Defenders alarmuje, że nowe prawo może zostawić migrantów w niepewności. Ludzie mogą nie wiedzieć, które działania, wypowiedzi albo błędy zostaną kiedyś wykorzystane przeciwko nim. I tu leży sedno sporu. Rząd mówi o porządku i odpowiedzialności. Krytycy widzą narzędzie, które może karać także za zachowania niebędące przestępstwami.
Szwecja wysyła więc nowy sygnał: pobyt nie ma być już tylko dokumentem. Ma zależeć także od tego, czy państwo uzna, że dana osoba „dobrze się zachowuje”. A to pytanie dużo bardziej polityczne niż administracyjne.
Czytaj więcej w dziale społeczeństwo na Bithub:
Fala perfidnych oszustw uderza w klientów banków. Tak źle nie było od czasów covidu
Klatka MMA pod oknem prezydenta USA. Sędzia podjął ostateczną decyzję w sprawie gali Trumpa
10 milionów i ani człowieka więcej. Kraj w sercu Europy chce zamknąć licznik mieszkańców
