Iran się złamał? Chce rozmawiać z USA o pokoju
flickr

Iran się złamał? Chce rozmawiać z USA o pokoju

Iran podobno wykazuje odnowione zainteresowanie wznowieniem negocjacji z Waszyngtonem. Jeżeli to prawda, byłaby to świetna wiadomość dla rynków, gdyż zwiększyłoby to szanse na otwarcie Cieśniny Ormuz i zwiększenie globalnej podaży ropy. Tę nieoficjalną informację podał profil The Iranian Letter na platformie X.

Iran chce pokoju?

Marszałek polny Pakistanu Asim Munir, minister spraw zagranicznych Omanu oraz premier Kataru podjęli wysiłki dyplomatyczne, które mają skłonić Teheran do rozmów z USA. Jednocześni amerykański wysłannik Steve Witkoff utrzymuje kontakt z Katarem i innymi mediatorami. Jednocześnie Waszyngton uważa, że rosnąca presja ekonomiczna wzmacnia jego pozycję negocjacyjną z Iranem.

Oczywiście od razu warto dodać, że ta pierwsza wiadomość – o rzekomym zainteresowaniu Iranu rozmowami pokojowymi – niekoniecznie musi być prawdziwa. Na linii USA-Iran panuje obecnie spory chaos. Administracja Donalda Trumpa rzekomo nie jest już zainteresowana powrotem do poprzedniego porozumienia i chce wynegocjować twardsze warunki niż poprzednio, podaje The Wall Street Journal.

Jednocześnie Iran twierdzi, że jakiekolwiek ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz mogłoby mieć miejsce, ale tylko w sytuacji, w której USA zapłacą mu 300 miliardów dolarów reparacji wojennych oraz uwolnią zamrożone fundusze. Do tego ma dojść pełne zniesienie sankcji, podaje WSJ.

Trump liczy jednak, że obecna większa presja gospodarcza zmusi Iran do dokonania ustępstw. Jak na razie jego rywale podtrzymują, że nowe sankcje USA są „bezowocne”.

Rosja nie pomoże USA

Ta ostatnia informacja może być prawdziwa, gdyż do antyirańskiego frontu nie dołączyła Rosja. Nie wspominając o Chinach. Oba te kraje odrzuciły naciski Amerykanów, którzy domagali się, by Teheran został ekonomicznym pariasem, odciętym od światowej gospodarki. Sytuacja przypomina więc nieco tę z czasów wojen napoleońskich, kiedy to Francja chciała zdusić gospodarczo Anglię, wprowadzając blokadę kontynentalną. Wtedy to także Moskwa stanęła po stronie wroga Napoleona, umożliwiając Anglikom handel z Europą

Wszystko to pokazuje brak sprawczości USA, które raz za razem pokazują, że nie potrafią już skutecznie wpływać na poszczególne, teoretycznie słabsze od nich państwa.

Powraca też temat braków w magazynach Pentagonu. Wojna z Iranem poważnie zmniejszyła zapasy amerykańskich pocisków Patriot w Europie i to do poziomów „poza krytycznymi”, pozostawiając NATO bez wystarczającej liczby rakiet, by zatrzymać ciągły rosyjski atak balistyczny, podaje AP.

Amerykańskie i europejskie źródła powiedziały AP, że obecne zapasy przechwytujących pocisków nie będą wystarczające na przedłużony rosyjski ostrzał.

Przeczytaj też inne gorące newsy:

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Dodaj nas jako preferowane źródło i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz