Rodzina Trumpa oddaje udziały w cyfrowym banku. Kim jest inwestor stojący za tą transakcją?
Przedsięwzięcie bankowe rodziny obecnego prezydenta USA zyskało potężnego inwestora. Sposób, w jaki do tego doszło, budzi jednak kontrowersje.
Szejk Tahnoon bin Zayed Al Nahyan, pełniący funkcję doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, to dygnitarz, którego w kręgach dyplomatycznych określa się dziś mianem „szefa wywiadu”. Biznesmen powiązał swoje interesy z rodziną Trumpów poprzez StringZ Holding RSC – spółkę celową zarejestrowaną w Abu Zabi w kwietniu 2025 roku, która już miesiąc później uzyskała wpis w amerykańskim stanie Delaware. Na chwilę obecną posiada ona 49%. udziałów w spółce holdingowej nowego banku World Liberty Financial o nazwie WLTC Holdings. Przypomnijmy, że Trumpowie posiadają 38% udziałów w tej samej strukturze.
Aby wyciszyć ewentualne kontrowersje regulacyjne, amerykański regulator Office of the Comptroller of the Currency wymusił na StringZ Holding RSC oraz podmiotach kontrolowanych przez Trumpów podpisanie tzw. umów o bierności. Zobowiązanie to ma gwarantować, że zagraniczny podmiot nie będzie wywierał bezpośredniego wpływu na zarządzanie amerykańskim bankiem powierniczym, ograniczając swoją rolę do kwestii wyłącznie kapitałowych.
Miliardy dolarów i geopolityczne kontrowersje
W styczniu 2025 roku, tuż przed rozpoczęciem drugiej kadencji Trumpa, szejk Tahnoon wraz ze wspólnikami wpompował 500 mln USD w World Liberty Financial, z czego aż 263 mln USD trafiło bezpośrednio do podmiotów kontrolowanych przez rodzinę Trumpów. Dziś biznesowa współpraca szejka z rodziną prezydenta USA budzi spore kontrowersje w Waszyngtonie, ponieważ ma ona miejsce w czasie, gdy podejmowane są kluczowe decyzje dotyczące Bliskiego Wschodu. Przypomnijmy, że administracja Trumpa wydała zgodę na eksport układów scalonych sztucznej inteligencji do firmy G42, czyli kontrolowanego przez szejka koncernu z Abu Zabi.
Co więcej, biuro Comptroller of the Currency wydało wstępną warunkową zgodę na utworzenie banku powierniczego na poziomie federalnym, który ma odpowiadać za emisję i nadzór nad powiązanym z dolarem stablecoinem USD1, którego kapitalizacja rynkowa przekroczyła 4 mld USD. Warto zauważyć, że przy rezerwach rzędu 4 mld USD zainwestowanych w obligacje skarbowe zyski odsetkowe mogą sięgać ponad 150 mln USD rocznie, co tłumaczy tak ogromne zainteresowanie przejęciem bezpośredniej kontroli nad emisją aktywa.
Stanowisko spółki i odpowiedź Białego Domu
Przedstawiciele World Liberty Financial stanowczo odrzucają wszelkie sugestie mówiące o konflikcie interesów czy próbach wywierania wpływu na decyzje amerykańskiej administracji. Rzecznik WLFI David Wachsman twierdzi, że firma jest w stu procentach prywatnym podmiotem z branży technologii finansowych, a nie organizacją polityczną. Krytykę odpiera również Biały Dom, wskazując, że prezydent USA w swoich działaniach kieruje się wyłącznie interesem publicznym.
Przeczytaj o tym, czy najpopularniejszą kryptowalutę na świecie czeka okres hossy:
Wskaźniki CryptoQuant eksplodowały. Czy Bitcoin jest gotowy na hossę stulecia?
oraz o realnym zagrożeniu, przed jakim stoi ETH:
Ethereum w niebezpieczeństwie. Deweloperzy szykują rewolucyjną aktualizację