Złoto przegrywa z amerykańskimi obligacjami i nie tylko. Co dalej?
Po udanym poprzednim tygodniu złoto miało kontynuować trend zwyżkowy. Tymczasem ten tydzień przyniósł kilka wydarzeń i danych, które powodują, że metal znajduje się pod coraz większą presją. W ostatnich dnaich na wycenę kruszcu istotnie wpływały m.in. nastroje na rynkach finansowych, ale również oczekiwania co do przyszłej polityki pieniężnej w USA. Jednak szczególną rolę odegrały trzy inne czynniki.
Rosnąca rentowność amerykańskich obligacji uderza w złoto
Jednym z największy problemów dla złota w ostatnich dniach jest atrakacyjność amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowności papierów dłużnych pozostają na podwyższonych poziomach. To powoduje, że złoto, które nie wypłaca odstek staje się w tym zestawieniu mniej atrakcyjnie, a inwestorzy naturalnie stawiają na obligacje. W tym tygodniu amerykańskie obligacje skarbowe dobiły do poziomów, których rynek nie obserwował od blisko dwóch dekad. W przypadku 10-letnich papierów rentowność oscylowała w pobliżu 5%. Jeśli chodzi o obligacje 30-letnie, to poziom 5% został przekroczony.
Dla rynku złota to bardzo ważny sygnał. Kruszec nie wypłaca odsetek ani dywidendy, dlatego wzrost rentowności obligacji powoduje wzrost alternatywnego kosztu posiadania metalu. Taka sytuacja powoduje, że kapitał, który mógł trafić na rynek złota, prawdopodobnie trafi na rynek długu.
Fed pozostaje jastrzębi. Rynek obawia się grudniowych podwyżek
Presję na złoto zwiększa również stanowisko amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Eksperci i uczestnicy rynku analizują wypowiedzi przedstawicieli banku centralneg. Na tej podstawie próbują ocenić, czy walka z inflacją będzie wymagała dlaszego zaostrzenia polityki pieniężnej. Jastrzębie nastawienie Fed powoduje, że rynek coraz mniej wierzy w scenariusz, który zakłada obniżki stóp procentowych. Rosną obawy o to, że będzie dokładnie odwrotnie.
Według ostatnich danych, które przedstawił Reuters, rynek wycenia prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na grudniowym posiedzeni na 88%. Jeśli te nastroje się utrzymają, a rentowność obligacji pozostanie wysoka, to złoto znajdzie się w trudnym położeniu.
Mocniejszy dolar dodatkowym obciążeniem dla złota
Nie bez znacznia jest również zachowanie amerykańskiej waluty. W ostatnich tygodniach amerykański dolar zyskiwał m.in. dzięki oczekiwaniom co do bardziej restrykcyjnej polityki Fed. Umacniający się kurs USD zwykle stanowi obciążenie dla złota, ponieważ kruszec jest wyceniany w dolarach. Dla uczestników rynku, które posługują się innymi walutami, zakup staje się droższy.

Co dalej z kursem złota?
W perspektywie krótkoterminowej rynek pozostaje szczególnie wrażliwy na dane o inflacji. Istotne będą również wypowiedzi przedstawicieli Fed oraz zmiany rentowności amerykańskich obligacji. Utrzymanie wysokich rentownośći i silnego dolara może ograniczyć potencjał złota do wzrostu. Z drugiej strony napięcia geopolityczne, zakupy banków centralnych oraz obawy o stabilność finansową mogą ponownie zwiększyć popyt na metal. Narracja o bezpiecznej przstanie w takich warunkach wraca na pierwszy plan.
Najbliższe tygodnie pokażą, które z tych czynników przeważą. Dla rynku złota kluczowe będzie to, czy presja ze strony amerykańskiej polityki pieniężnej zacznie slabnąć, czy może inwestorzy nadal będą preferować aktywa, które zapewaniają odsetki.
Pozosatłe wiadomości i analizy z rynku metali szlachetnych:
Złoto spada poniżej 4300 USD. Ekspert uspokaja: „Kolejny etap będzie powyżej 5 tys. USD”
Ten metal rośnie drugi tydzień z rzędu. Bije złoto na głowę pod tym względem
Złoto przetrwało najgorsze? „Od tego momentu będzie zyskiwać na wartości”
