Starcia wzdłuż granicy Egiptu z Sudanem. Przyczyną czarnorynkowe złoto

Starcia wzdłuż granicy Egiptu z Sudanem. Przyczyną czarnorynkowe złoto

Dwaj egipscy dowódcy polowi polegli w starciach na granicy z Sudanem. W tym tygodnbiu rzecznik sił zbrojnych Egiptu poinformował o śmierci oficerów Straży Granicznej: pułkownika Ahmeda Samira, szefa sztabu strefy południowej, oraz podpułkownika Ahmeda Goudy, oficera operacyjnego batalionu. Mieli oni zginąć w wymianie ognia z „elementami przestępczymi”. Ilu zginąć mogło ich podkomendnych oraz przedstawicieli strony przeciwnej – nie podano, jakkolwiek można domyślać się, że też niemało. To wszystko jest bowiem elementem szeroko zakrojonej kampanii na pograniczu z Sudanem.

Operacja „Południowa Tarcza” prowadzona jest przez egipską armię od czerwca b.r. na terenach Pustyni Wschodniej – w ten sposób w Egipcie określa się tereny pustynne wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego – obejmując także tereny tzw. Trójkąta Halajeb, czyli przylegającego do Morza terytorium spornego między Egiptem i Sudanem. Mieści ono zarówno żyzne obszary uprawne (szczególnie cenne w tym regionie świata), jak i bogate złoża miedzi, uranu czy właśnie złota. Operacja dawno przestała przypominać akcję przeciw drobnym poszukiwaczom złota, nazywanym dahaba – nabierając za to cech pełnokrwistej kampanii wojennej.

Działania w ramach operacji wymierzone są w prowadzone w regionie na poważną skalę nielegalne poszukiwania i wydobycie złota. Za tym ostatnim stać mają – prócz indywidualnych prospektorów i samorzutnych grup lokalnej ludności – łącznie 52 formacje zbrojne. Pośród tamtejszych mieszkańców, którzy niezależnie od formalnego zamieszkiwania po egipskiej czy sudańskiej stronie granicy nie odczuwają wielkiego związku z władzami któregokolwiek z tych krajów i czują się przede wszystkim członkami swych plemion i klanów, działania Kairu postrzegane są jako próba odebrania im bogactw ich terenów.

Zapomniana wojna o kruszce

W toku dotychczasowych działań egipskie wojska pochwaliły się dokonaniami, które mogą wyglądać jak dorobek starć z dobrze zorganizowaną partyzantką. Ujęto setki podejrzanych (151 Egipcjan i 540 obcokrajowców), którym odebrano 34 sztuki broni palnej i 6307 sztuk amunicji, zarekwirowano też 4488 namiotów i szałasów. Nawiasem, liczba zdobytej broni jawi się jako dziwnie mała i może sugerować, że nie całą odnotowano oficjalnie. Jeszcze w czerwcu Egipcjanie chwalili się wykryciem 58 nielegalnych stanowisk wydobywczych oraz konfiskatą m.in. 86 ton rudy złota. Czwartą fazę operacji zaplanowano na sobotę.

Uwaga szerszego audytorium skupiła się na tym wyjątkowo zapomnianym konflikcie stosunkowo niedawno, bo w ubiegłym miesiącu. Doszło do tego, gdy 10 października w Dżabal al-Ukajdat, w rejonie Szamal al-Wadi, zginęło co najmniej 72 górników – choć niektóre źródła podają tutaj dane sięgające 100. Miało do tego dojść na skutek nalotu przeprowadzonego przez egipskie lotnictwo na pozycje nielegalnych wydobywców, znajdujące się na terenie koncesji państwowej spółki Szalateen Mineral Resources. Z kolei dwa dni później sudańscy napastnicy zabili pod Chartumem dwóch egipskich kierowców

Złote sny Egiptu

Tymczasem egipskie władze kreślą ambitne plany rozwoju sektora wydobywczego w tym kraju (znosząc nawet w tym celu monopol firm powiązanych z armią na wydobycie), zaś jednym z głównych obszarów ich zainteresowania jest właśnie pozyskiwanie kruszcu. Co oczywiste – oddolna aktywność wydobywcza mieszkańców pogranicza jest im nie w smak. Złoto wydobyte na tych terenach dołącza przy tym do i bez tego olbrzymiego strumienia kruszcu, który różnymi drogami przemycany jest z Sudanu. Te ostatni stanowi przy tym jedno z głównych źródeł utrzymania obydwu stron w toczącej się tam wojnie domowej.

W Sudanie w roku 2025 wydobyto rekordowe 70,15 tony królewskiego metalu, ale formalnie kraj ten wyeksportował, wedle danych handlowych… 12,5 tony. Reszta różnymi drogami trafia na rynki „nieoficjalnie”. Szacuje się, że złoto przemycane każdego dnia do Egiptu opiewa na ponad 100 kg, czyli ponad 60 ton od wybuchu sudańskiej wojny domowej. Co znaczące, w maju 2023 r. Kair zwolnił import złota, także tego surowego, ze wszelkich podatków i obciążeń celnych. Przy różnicy cen po obu stronach granicy –jesienią 2024 r. było to 85 dolarów za gram wobec 55–60 w Sudanie – tym bardziej opłaca się szmuglować złoto.

A także, naturalnie, pokątnie je wydobywać – niezależnie od tego, jak zapatruje się na to odległy Kair.

Jesteś zainteresowany zakupem srebra lub złota inwestycyjnego? Sprawdź ofertę FlyingAtom.Gold!