SEC „kładzie łapę” na DeFi?

870

Branżowi insiderzy twierdzą, że skumulowany atak SEC i CFTC na Abrę może świadczyć o tym, że regulator już niebawem spuści bombę na multi-miliardowy sektor DeFi…

SEC i CFTC ogłosiły wczoraj, że nałożyły grzywny na kryptowalutową firmę Abra z Kalifornii. Model działalności Abra polega na tym, że umożliwia ona użytkownikom handel stokenizowanymi wersjami akcji i walut.

Prawnicy twierdzą, że DeFi zaczyna być na cenzurowanym amerykańskich organów regulacyjnych. Represje dopiero się zaczynają a wielu operatorom protokołów DeFi już zaczyna się robić „ciepło”…

O co chodzi z Abra?

SEC stwierdziła, że ​​chociaż stokenizowana wersje akcji nie była poparta przez właściwe akcje, to reprezentowała je w sposób na tyle do nich zbliżony, by za zasadne uznać je za podlegające regulacjom papiery wartościowe.

Na tej podstawie SEC uznała, że Abra łamie prawo, oferując swoje rozwiązania klientom w USA bez podejmowania działań w celu zapewnienia, że ​​są oni „uprawnionymi uczestnikami umów”, zgodnie z założeniami SEC.

CFTC przyklasnęło SEC. Komisja stwierdziła, że nie ma znaczenia, że ​​Abra przeprowadzała transakcje za pośrednictwem filii filipińskiej i ostatecznie kazała amerykańskim klientom trzymać się z daleka. Rozwiązanie zaprojektował zespół z Kalifornii i sprzedaje w witrynach odwiedzanych przez klientów w USA. CFTC zwróciło uwagę, że Abra nie pofatygowała się, by sprawdzić, czy jej klienci są Amerykanami, czy też nie.

W związku z powyższym, dwa organy rządowe nałożyły na Abrę grzywnę w wysokości 150 000 USD. W odpowiedzi na to działanie, Abra zgodziła się zaprzestać oferowania stokenizowanych akcji.

SEC „kładzie łapę” na DeFi

Eksperci prawni i znawcy branży kryptowalut nie ukrywają, że organy regulacyjne mogą być skłonne do „położenia łapy” na zdecentralizowanych finansach.

Grzywna dla Abry świadczy o tym, że organy regulacyjne zaczynają zwracać uwagę na szybko rozwijający się sektor. Całkowita ilość Ethereum
i Bitcoin ulokowane ostatnio w smart kontraktach DeFi podwoiły się w ciągu niecałego miesiąca i wzrosły do 2 miliardów dolarów.

„Gdy siły rynkowe wypychają DeFi ze względnego zapomnienia, [agencje regulacyjne] już zauważają i podejmują działania przeciwko firmom, które łamią prawo. Takie jest ich zadanie ”- powiedział Josh Garcia z Ketsal, firmy prawniczej specjalizującej się w regulacji kryptowalut.

Kiedy trwała mania na ICO, sektor ten zebrał miliardy dolarów. W SEC zadzwoniły dzwonki alarmowe, nawet jeśli reakcja był stosunkowo spóźniona. Przez ostatnie dwa i pół roku działania SEC doprowadziły do fali zwrotów setek milionów dolarów dla oszukanych inwestorów. Doprowadziły też do upadku wielu operatorów ICO.

Garcia dodał, że w przypadku DeFi, regulatorzy zaczynają działać zdecydowanie szybciej. „Przyglądali się aplikacjom DeFi, starali się zrozumieć model ich działania, a teraz przedstawią przekonujące argumenty, które mogą postawić pod znakiem zapytania czas i energię, które zostały dotychczas włożone przez całe zespoły deweloperów”.

Niebezpieczeństwa DeFi

Stani Kulechov jest prezesem i założycielem Aave, protokołu DeFi, którego lista produktów obejmuje flash loans, które pozwalają ludziom uzyskać ogromne ilości kryptowaluty bez zabezpieczeń i z niewielkimi odsetkami, o ile pożyczkobiorca spłaci należność w ramach tej samej transakcji.

Kulechov powiedział, że czuje na plecach oddech regulatorów.

Jego zdaniem, Abrę spotkało to, co spotkało, przez wzgląd na zbyt scentralizowaną strukturę. Firma ma siedzibę, jest zarządzana przez konkretne osoby i zatrudnia pracowników. To łatwy cel. Kulechov zaznaczył, że organy regulacyjne nie mogą jednak pozywać zdecentralizowanych protokołów. Kod, sam w sobie, nie jest przecież w stanie stawić się przed obliczem sądu.

Jaki jest zatem plan Kulechova? Otóż jest on w trakcie decentralizacji protokołu. „(…) musimy zwiększyć nasze zasoby prawne i upewnić się, że nasz protokół jest wystarczająco zdecentralizowany” – powiedział.

Jednak dopóki tak się nie stanie, ludzie tacy jak Kulechov zdają się pozostawać na linii ognia.

Zdążyć przez regulatorem

Kulechov ma nadzieję, że SEC może wprowadzić w życie propozycję Hester Peirce, sprzyjającą krypto komisarz SEC. Jeszcze w lutym tego roku „krypto mama” sugerowała, że SEC daje DeFi i innym firmom kryptowalutowym „bufor bezpieczeństwa” na okres trzech lat, aby zdecentralizować swoje usługi. Chodzi o to, aby nie podpadły one pod regulacje odnośnie securities w ramach niesławnego testu Howeya.

Komentarze