QCP Group: Bitcoin w kleszczach ropy i Fedu. ETF-y kupują, ale rynek gra na przeczekanie

QCP Group: Bitcoin w kleszczach ropy i Fedu. ETF-y kupują, ale rynek gra na przeczekanie

Bitcoin od kilku dni nie może wyrwać się z przedziału 63–65 tys. dolarów. W niedzielę rano kurs oscylował wokół 64,1 tys. dolarów, po tym jak 17 lipca na fali napięć między USA a Iranem zjechał chwilowo poniżej 63 tys., z dziennym dołkiem przy 62,9 tys. dolarów. Nastroje na rynkach pozostają wyraźnie defensywne, a inwestorzy patrzą jednocześnie w dwie strony: na Cieśninę Ormuz i na Rezerwę Federalną, która na tydzień przed lipcowym posiedzeniem brzmi bardziej jastrzębio niż gołębio. Poniżej omawiamy najnowszy raport grupy QCP, która specjalizuje się w analizie rynku kryptoaktywów.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • dlaczego Bitcoin utknął w przedziale 63–65 tys. dolarów i co może go z niego wybić,
  • jak blokada irańskich portów wywindowała ropę Brent powyżej 85 dolarów za baryłkę,
  • co oznacza powrót napływów do amerykańskich ETF-ów po serii odpływów wartych ponad 8 mld dolarów,
  • czego rynek opcji spodziewa się po posiedzeniu Fed 28–29 lipca.

Ropa drożeje, Fed nie zamierza pomagać

Presja idzie z dwóch stron naraz. Ropa Brent handlowana jest powyżej 85 dolarów za baryłkę, najwyżej od miesiąca, a w skali tygodnia zyskała ponad 10 proc. Paliwem dla zwyżek jest ponowne zaostrzenie konfliktu amerykańsko-irańskiego, w tym przywrócona przez Waszyngton blokada morska irańskich portów w rejonie Cieśniny Ormuz. Notowania surowca reagują nerwowo na każdy nagłówek z regionu, bo stawką jest drożność szlaku, którym płynie znacząca część światowego eksportu ropy.

Droższa ropa to z kolei argument dla Rezerwy Federalnej (Fed), by nie spieszyć się z luzowaniem polityki pieniężnej. Po czerwcowym posiedzeniu, na którym utrzymano stopy w przedziale 3,50–3,75 proc., komitet FOMC zasygnalizował, że inflacja pozostaje podwyższona, a część członków skłania się wręcz ku podwyżce jeszcze w tym roku. Kolejna decyzja zapadnie 28–29 lipca, a rynek wycenia utrzymanie stóp bez zmian, choć z jastrzębim ryzykiem w tle. Dla aktywów ryzykownych, w tym kryptowalut, to niewygodny układ: geopolityka podbija koszty energii, a bank centralny nie daje nadziei na tańszy pieniądz.

Cierpi na tym także rynek akcji. Wyprzedaż na Wall Street prowadziły w minionym tygodniu spółki półprzewodnikowe, bo inwestorzy zaczęli kwestionować tempo wydatków wielkich firm technologicznych na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Kapitał rotował w stronę sektorów defensywnych i energetyki, a jedna z najbardziej zatłoczonych transakcji ostatnich kwartałów, czyli długie pozycje na spółkach AI, została częściowo zamknięta.

ETF-y wracają na zakupy po ośmiu tygodniach odpływów

W tym niesprzyjającym otoczeniu z rynku Bitcoina płynie jeden wyraźnie pozytywny sygnał. Amerykańskie fundusze ETF na Bitcoina spot zanotowały od 14 do 17 lipca cztery kolejne sesje napływów netto, łącznie kilkaset milionów dolarów. Według danych Farside Investors to najbardziej konsekwentna seria zakupów od tygodni i wyraźny kontrast wobec wcześniejszej passy ośmiu tygodni odpływów, w trakcie których z funduszy wyparowało ponad 8 mld dolarów. Popyt napędzają przede wszystkim produkty BlackRock, choć analitycy studzą emocje: bilans przepływów od początku roku wciąż pozostaje ujemny.

Słabiej wygląda Ethereum. Kurs ETH otworzył piątkową sesję w okolicach 1863 dolarów, by osunąć się w rejon 1832 dolarów, a próba wyjścia powyżej 1900 dolarów okazała się krótkotrwała. Najbliższy opór znajduje się przy 1847 dolarach, ale o realnej poprawie struktury rynku można będzie mówić dopiero po odzyskaniu 200-sesyjnej średniej kroczącej, przebiegającej w okolicach 2400 dolarów.

Rynek opcji ustawia się pod posiedzenie Fed

Mimo geopolitycznych nagłówków zmienność na Bitcoinie zaskakująco maleje. Kurs porusza się w wąskim przedziale, więc zmienność zrealizowana się kurczy, a krótkoterminowe opcje pozostają relatywnie tanie na tle ryzyka, jakie niesie rynek ropy. Singapurski dom tradingowy QCP zwraca uwagę, że część inwestorów kupuje opcje kupna wygasające pod koniec miesiąca, przez co animatorzy rynku wchodzą w posiedzenie Fed z krótką pozycją w gammie po stronie wzrostowej. W praktyce oznacza to, że ewentualne rozładowanie napięcia wokół Ormuz mogłoby wywołać gwałtowniejszy ruch Bitcoina w górę, bo dealerzy musieliby dokupować rynek. Popyt na zabezpieczenia przed spadkami, mocny w szczycie eskalacji irańskiej, po powrocie napływów do ETF-ów wyraźnie osłabł.

Krótkoterminowo kierunek wyznaczą więc dwa kalendarze: wojenny i monetarny. Do decyzji Fed z 29 lipca rynek może pozostać w okopach między 63 a 65 tys. dolarów.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!