Glassnode: hossa powoli wraca do kryptowalut? Oto, co wynika z Bitcoina on-chain

Glassnode: hossa powoli wraca do kryptowalut? Oto, co wynika z Bitcoina on-chain

Po kilku miesiącach dominacji pesymizmu na rynku Bitcoina zaczynają pojawiać się pierwsze sygnały poprawy. Według najnowszej analizy Glassnode długoterminowi inwestorzy coraz rzadziej decydują się na sprzedaż swoich aktywów, presja podażowa wyraźnie słabnie, a kupujący skutecznie obronili czerwcowe minima. To nie oznacza jeszcze zakończenia korekty, ale zmienia jej charakter. Rynek przestaje przypominać fazę kapitulacji i coraz bardziej przypomina okres budowania nowej równowagi.

Na korzyść Bitcoina zaczyna działać również otoczenie makroekonomiczne. Po publikacji słabszych od oczekiwań danych o inflacji kryptowaluta zareagowała silniejszym wzrostem niż główne amerykańskie indeksy giełdowe. Zdaniem analityków Glassnode sugeruje to, że Bitcoin stopniowo uniezależnia się od rynku akcji, a coraz większe znaczenie mają czynniki związane z płynnością finansową i zachowaniem dolara, a nie sam apetyt inwestorów na ryzyko.

Jednocześnie autorzy raportu studzą nadmierny optymizm. Choć inwestorzy zamykają zakłady na dalsze spadki, a realizacja zysków wyraźnie osłabła, na rynku wciąż brakuje jednego kluczowego elementu – zdecydowanego napływu kapitału na rynek spot. To właśnie on będzie niezbędny, aby obecne odbicie przerodziło się w trwały trend wzrostowy. Najbliższym testem dla kupujących będzie poziom odpowiadający średniej cenie zakupu krótkoterminowych inwestorów, który w poprzednich miesiącach wielokrotnie zatrzymywał wzrosty.

Najważniejsze wnioski

  • Długoterminowi posiadacze Bitcoina ograniczają sprzedaż, a presja podażowa jest najniższa od wielu miesięcy, co może oznaczać początek stabilizacji rynku.
  • Bitcoin coraz silniej reaguje na poprawę warunków płynności i słabszego dolara, stopniowo odrywając się od zachowania amerykańskich giełd.
  • Do potwierdzenia nowego trendu wzrostowego potrzebny jest jednak wyraźny powrót kupujących na rynek spot oraz trwałe wybicie ponad najbliższy poziom oporu przy 69 tys. USD.

Nowy tydzień dla Bitcoina może być wyboisty. Pisaliśmy o tym w artykule Przez te dane i wyniki gigantów Wall Street wstrzyma oddech. Oto kalendarz!

Bitcoin ponownie reaguje na dobre wiadomości

Ostatnie dane o inflacji w USA okazały się impulsem, którego rynek Bitcoina od dawna potrzebował. Kryptowaluta zareagowała znacznie silniejszym wzrostem niż amerykańskie i europejskie indeksy giełdowe, pokazując, że po tygodniach konsolidacji w pobliżu lokalnych minimów inwestorzy znów są gotowi kupować pod wpływem pozytywnych informacji makroekonomicznych.

To może wydawać się drobnym sygnałem, ale z punktu widzenia psychologii rynku ma duże znaczenie. W czasie silnych trendów spadkowych nawet dobre wiadomości nie są w stanie wywołać trwałego odbicia. Obecnie sytuacja zaczyna wyglądać inaczej. Coraz więcej wskazuje na to, że presja sprzedających słabnie, a inwestorzy czekają jedynie na kolejne argumenty, by ponownie zwiększać ekspozycję na Bitcoina.

Źródło: Glassnode

Bitcoin przypomina … Spółkę technologiczną

Zmienia się również to, co napędza notowania największej kryptowaluty. Jeszcze kilka miesięcy temu Bitcoin poruszał się niemal w rytmie amerykańskich indeksów technologicznych. Obecnie ta zależność stopniowo słabnie, natomiast coraz silniejszy staje się związek z dolarem i globalną płynnością finansową.

To oznacza, że rynek zaczyna postrzegać Bitcoina nie tyle jako kolejne ryzykowne aktywo, ile jako instrument korzystający z poprawy warunków monetarnych. Im słabszy dolar i większa dostępność kapitału w globalnym systemie finansowym, tym większe prawdopodobieństwo napływu środków również na rynek kryptowalut.

To subtelna, ale bardzo ważna zmiana. Jeśli kolejne miesiące przyniosą łagodniejszą politykę monetarną lub dalsze osłabienie dolara, Bitcoin może reagować na takie wydarzenia silniej niż tradycyjne rynki akcji.

Źródło: Glassnode

Najbliższy test przed kupującymi

Mimo poprawy nastrojów analitycy Glassnode zwracają uwagę, że rynek wciąż nie pokonał najważniejszego technicznego poziomu. Bitcoin znajduje się już powyżej tzw. ceny zrealizowanej, czyli średniej ceny zakupu wszystkich monet znajdujących się w obiegu. Historycznie poziom ten często wyznaczał dolną granicę bessy i sygnalizował poprawę długoterminowych fundamentów rynku.

Przed kupującymi stoi jednak znacznie trudniejsze zadanie. Kolejnym oporem jest średnia cena zakupu krótkoterminowych inwestorów, czyli uczestników rynku, którzy weszli w Bitcoina w ciągu ostatnich kilku miesięcy. To właśnie oni po powrocie kursu do poziomu swoich zakupów mogą być najbardziej skłonni do sprzedaży, aby odzyskać wcześniej poniesione straty.

Jeżeli Bitcoin zdoła trwale pokonać tę strefę, będzie to sygnał, że popyt jest wystarczająco silny, aby wchłonąć podaż ze strony inwestorów wychodzących „na zero”. W przeciwnym razie obecne odbicie może pozostać jedynie kolejnym etapem szerokiej konsolidacji, a nie początkiem nowego rynku byka.

Źródło: Glassnode

Inwestorzy przestają realizować zyski

Jednym z najbardziej wyraźnych sygnałów poprawy jest zmiana zachowania inwestorów sprzedających Bitcoina. Przez większą część obecnego cyklu głównym źródłem podaży byli długoterminowi posiadacze, którzy systematycznie realizowali zyski po każdym większym odbiciu. To właśnie ich sprzedaż skutecznie hamowała kolejne próby powrotu do wzrostów.

Obecnie ten mechanizm praktycznie zanikł. Dane on-chain pokazują, że długoterminowi inwestorzy niemal przestali sprzedawać monety z zyskiem. Jeśli decydują się na sprzedaż, to częściej oznacza ona realizację straty niż zabezpieczanie wcześniejszych zysków.

To charakterystyczny obraz końcowej fazy bessy. Rynek nie jest już zalewany podażą ze strony inwestorów, którzy chcą wykorzystać każde odbicie do wyjścia z pozycji. Coraz więcej wskazuje na to, że presja sprzedażowa, która dominowała przez ostatnie miesiące, zaczyna stopniowo wygasać.

Źródło: Glassnode

Kapitulacja długoterminowych inwestorów słabnie

Jeszcze ważniejszym sygnałem jest zachowanie wskaźnika mierzącego straty realizowane przez długoterminowych posiadaczy Bitcoina. Glassnode oczyszcza te dane z transferów wewnętrznych między portfelami i analizuje wyłącznie rzeczywistą sprzedaż monet. To właśnie ten wskaźnik najlepiej pokazuje, czy doświadczeni inwestorzy nadal poddają się presji rynku.

Dwa tygodnie temu wartość tego wskaźnika osiągnęła najwyższy poziom w całym obecnym cyklu. Był to sygnał, że kapitulacja osiągnęła swoje apogeum. W najnowszym raporcie analitycy zauważają jednak pierwszą zmianę kierunku – po raz pierwszy od wielu miesięcy wartość wskaźnika zaczęła spadać zamiast rosnąć.

Pojedynczy odczyt nie oznacza jeszcze definitywnego zakończenia bessy. Każde nowe pogorszenie sytuacji makroekonomicznej może ponownie zwiększyć presję sprzedażową. Z punktu widzenia analizy on-chain jest to jednak jeden z pierwszych sygnałów, że grupa inwestorów odpowiedzialna za większość tegorocznej podaży stopniowo wyczerpuje swoją skłonność do sprzedaży.

Źródło: Glassnode

Czerwcowe dołki skutecznie wykupione?

Równie ważne jest to, co działo się po drugiej stronie rynku. Gdy doświadczeni inwestorzy pozbywali się swoich monet podczas czerwcowej przeceny, popyt okazał się wystarczająco silny, aby wchłonąć całą tę podaż. Według danych Glassnode zakupy były szerokie i obejmowały zarówno najmniejsze portfele, jak i największych uczestników rynku.

Po ustabilizowaniu kursu aktywność kupujących wyraźnie osłabła, co jest naturalnym zjawiskiem po zakończeniu gwałtownej fazy akumulacji. Rynek wszedł obecnie w okres wyczekiwania, w którym inwestorzy obserwują, czy pojawi się kolejny impuls do wzrostów.

Najważniejszy wniosek jest jednak prosty. Monety sprzedawane podczas czerwcowej wyprzedaży znalazły nowych właścicieli. Teraz kluczowym pytaniem nie jest już to, czy popyt pojawił się na dołkach, lecz czy ci sami kupujący będą gotowi ponownie zwiększyć zaangażowanie, gdy Bitcoin zacznie testować kolejne poziomy oporu. To od ich aktywności będzie zależało, czy obecna baza stanie się początkiem nowego trendu wzrostowego.

Źródło: Glassnode

Odpływy z funduszy ETF wyhamowały

Presja ze strony amerykańskich funduszy ETF opartych na Bitcoinie również zaczyna słabnąć. Po rekordowych odpływach kapitału w czerwcu tempo umorzeń wyraźnie spadło, co sugeruje stopniową stabilizację nastrojów wśród inwestorów instytucjonalnych. Nie oznacza to jednak, że kapitał wrócił na rynek. W minionym tygodniu jeden z dni przyniósł największy od tygodni odpływ środków, choć już kolejna sesja częściowo zniwelowała ten ruch.

To ważna różnica. Instytucje przestały masowo wycofywać pieniądze z ETF-ów, ale wciąż nie rozpoczęły nowej fali zakupów. Z punktu widzenia rynku jest to raczej sygnał wygaszania presji sprzedażowej niż początek nowego impulsu wzrostowego.

Źródło: Glassnode

Inwestorzy przestają obstawiać bessę

Podobną zmianę widać na rynku instrumentów pochodnych. Coraz mniej inwestorów kupuje opcje zabezpieczające przed dalszym spadkiem Bitcoina, a wskaźnik Put/Call Ratio obniżył się do najniższego poziomu w tym roku. Również stawki finansowania kontraktów perpetual pozostają blisko poziomu neutralnego, co pokazuje, że rynek nie jest już jednostronnie nastawiony na spadki.

Nie należy jednak mylić zamykania krótkich pozycji z napływem nowego kapitału. Inwestorzy rezygnują z zakładów na dalszą przecenę, ale jednocześnie nie widać jeszcze wyraźnego wzrostu zakupów na rynku spot. To wciąż najważniejszy element, którego brakuje do potwierdzenia trwałego odwrócenia trendu.

Źródło: Glassnode

Rynek coraz mniej obawia się gwałtownych spadków

Maleje również koszt zabezpieczania portfeli przed silnymi spadkami. Wskaźnik 25-Delta Skew, pokazujący premię płaconą za opcje chroniące przed krachem, wyraźnie obniżył się od czerwcowej wyprzedaży i znajduje się już znacznie poniżej poziomów obserwowanych jeszcze w lutym.

Inwestorzy nadal są skłonni płacić za ochronę przed ryzykiem, ale robią to z coraz mniejszą intensywnością. To kolejny sygnał, że emocje, które dominowały podczas ostatniej fali spadków, stopniowo ustępują miejsca bardziej zrównoważonej ocenie sytuacji.

Źródło: Glassnode

Bitcoin zbliża się do pierwszego poważnego testu

Kurs Bitcoina ponownie zbliżył się do poziomu tzw. max pain, czyli ceny, przy której największa liczba otwartych opcji wygasa bez wartości. W ostatnich miesiącach rynek wielokrotnie oscylował właśnie wokół tego poziomu, co pokazuje jego znaczenie dla uczestników rynku instrumentów pochodnych.

Trwałe wybicie powyżej tej strefy byłoby pierwszym sygnałem, że rynek zaczyna wychodzić z wielomiesięcznej konsolidacji i budować bardziej trwały trend wzrostowy. Odrzucenie tego poziomu potwierdziłoby natomiast, że ostrożność inwestorów nadal pozostaje uzasadniona.

Źródło: Glassnode

Zabezpieczenie przed krachem jest coraz tańsze

Tę samą zmianę potwierdza również rynek opcji. Koszt zakupu zabezpieczenia przed gwałtownym spadkiem Bitcoina systematycznie maleje od momentu czerwcowego odbicia, co oznacza, że inwestorzy są coraz mniej skłonni płacić wysoką premię za ochronę swoich portfeli.

Rynek nadal wycenia ryzyko spadków wyżej niż potencjał wzrostów, ale skala tej różnicy jest wyraźnie mniejsza niż jeszcze kilka tygodni temu. To kolejny sygnał, że strach, który dominował podczas czerwcowej wyprzedaży, stopniowo ustępuje.

Źródło: Glassnode

Niska zmienność zapowiada większy ruch

Obecnie Bitcoin znajduje się w jednym z najspokojniejszych okresów od wielu miesięcy. Indeks zmienności DVOL spadł do najniższych poziomów od blisko roku, a napięcie widoczne wcześniej na rynku opcji praktycznie zniknęło.

Z historycznego punktu widzenia tak długie okresy niskiej zmienności rzadko utrzymują się przez dłuższy czas. Zwykle poprzedzają one silniejszy ruch cenowy, choć sam wskaźnik nie mówi, w którą stronę nastąpi wybicie. Pokazuje jedynie, że rynek gromadzi energię przed kolejną większą zmianą trendu.

Źródło: Glassnode

Podsumowanie sytuacji on-chain

Coraz więcej wskaźników on-chain i danych z rynku instrumentów pochodnych sugeruje, że Bitcoin może znajdować się w końcowej fazie budowania lokalnego dołka. Kapitulacja długoterminowych inwestorów wyraźnie słabnie, realizacja zysków praktycznie zanikła, a czerwcowa wyprzedaż została skutecznie wchłonięta przez kupujących. Jednocześnie kryptowaluta zaczyna silniej reagować na pozytywne dane makroekonomiczne niż tradycyjne aktywa, co może świadczyć o poprawie sentymentu. Do pełnego potwierdzenia zmiany trendu wciąż jednak brakuje kilku elementów.

Napływy do funduszy ETF pozostają słabe, a poprawa nastrojów na rynku instrumentów pochodnych nie przełożyła się jeszcze na wyraźny wzrost zakupów na rynku spot. Z perspektywy Glassnode kluczowym sygnałem byłoby trwałe wybicie ponad średnią cenę zakupu krótkoterminowych inwestorów i utrzymanie się powyżej tego poziomu. Z kolei powrót poniżej ceny zrealizowanej lub ponowny wzrost strat realizowanych przez długoterminowych posiadaczy oznaczałby, że rynek nadal pozostaje w szerokiej fazie konsolidacji, a nie na początku nowego trendu wzrostowego.

Poprzednie dane on-chain opisywaliśmy w artykule Bitcoin jest w późnej fazie bessy? Oto analiza danych on-chain Glassnode

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!