Przez te dane i wyniki gigantów Wall Street wstrzyma oddech. Oto kalendarz!
Tydzień od 20 do 24 lipca nie będzie tak spektakularny jak dni z inflacją CPI w USA, ale może być ważniejszy dla oceny jakości wzrostu gospodarczego. Inwestorzy dostaną serię danych z przemysłu, konsumpcji i rynku pracy, a kulminacją będzie decyzja Europejskiego Banku Centralnego oraz globalne indeksy PMI. Na Wall Street najwięcej emocji przyniosą wyniki Alphabetu i Tesli, bo obie spółki są dziś czymś więcej niż tylko pojedynczymi komponentami indeksów — są testem wiary w AI, konsumenta i wyceny technologii.
Najważniejsze punkty tygodnia są trzy. Po pierwsze, EBC najpewniej utrzyma stopy bez zmian, ale rynki będą szukały wskazówek, czy kolejny ruch może nadejść jesienią. Po drugie, PMI z USA, strefy euro, Niemiec, Japonii i Australii pokażą, czy gospodarki nadal rosną nierówno: z mocniejszym przemysłem i słabszymi usługami. Po trzecie, Tesla i Alphabet mogą ustawić sentyment do całego Nasdaq. Rynek wchodzi w tydzień po korekcie spółek AI i półprzewodników.
Poniedziałek 20 lipca: Chiny, Kanada i przemysł otwierają tydzień
Poniedziałek zaczyna się od Chin, gdzie rynek nie oczekuje zmiany podstawowych stóp kredytowych. Roczna Loan Prime Rate ma pozostać na poziomie 3,0%, a pięcioletnia na 3,5%. To ważne nie dlatego, że sama decyzja ma zaskoczyć, lecz dlatego, że brak luzowania będzie przypomnieniem, iż Pekin nadal woli działać selektywnie niż otwierać szeroki impuls kredytowy dla gospodarki.
W Europie warto spojrzeć na niemiecki PPI, który pokaże, czy presja cenowa na poziomie producentów pozostaje pod kontrolą. Dla DAX-a i euro to odczyt drugiego szeregu, ale w tygodniu z decyzją EBC może dopisać kolejny argument do dyskusji o inflacji bazowej i marżach firm. Jeśli ceny producentów będą rosnąć wolniej, rynek może łatwiej utrzymać narrację, że presja kosztowa w Europie nie wymusza ostrzejszego tonu banku centralnego.
Polska dostanie natomiast zestaw danych z realnej gospodarki: płace, zatrudnienie, produkcję przemysłową i PPI. Produkcja przemysłowa ma według konsensusu przyspieszyć do 7,2% rok do roku z 4,1%, a wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw mają wzrosnąć o 5,6% wobec 5,8% poprzednio. To zestaw istotny dla złotego, bo mocniejszy przemysł wspiera obraz gospodarki, ale nadal solidne płace mogą ograniczać przestrzeń do zbyt szybkiego łagodzenia polityki pieniężnej przez RPP.
W Kanadzie najważniejsza będzie inflacja CPI. Roczny wskaźnik ma obniżyć się do 3,0% z 3,2%, a inflacja bazowa utrzymać się przy 2,2%. Dla dolara kanadyjskiego i oczekiwań wobec Banku Kanady to publikacja o dużej wadze: niższy CPI wspierałby scenariusz łagodniejszego banku centralnego, ale uporczywa inflacja bazowa może zatrzymać rynek przed zbyt szybkim wycenianiem obniżek.
Na Wall Street tydzień wyników zacznie się spokojniej. Uwagę przyciągną Domino’s Pizza, Steel Dynamics, Crown oraz regionalne banki, w tym Zions i Wintrust. To jeszcze nie jest dzień, który samodzielnie przesądzi o nastrojach na Nasdaq, ale wyniki spółek konsumenckich i przemysłowych dadzą pierwszą podpowiedź, czy presja kosztowa i popyt końcowy zaczynają rozjeżdżać się z optymistycznymi wycenami.
Wtorek 21 lipca: nastroje w Niemczech i Japonia
Wtorek będzie bardziej europejski niż amerykański. Najważniejsze dla regionu będą indeksy ZEW z Niemiec i strefy euro. Niemiecki ZEW ma poprawić się do 18 pkt z 10,5 pkt, a wskaźnik dla strefy euro do 11,5 pkt z 9,5 pkt. Jeżeli te dane potwierdzą odbicie oczekiwań, rynek może uznać, że słaby przemysł europejski nie ciąży już tak mocno na perspektywach drugiego półrocza.
Dla euro byłby to umiarkowanie pozytywny sygnał, choć nie należy go przeceniać. ZEW mierzy przede wszystkim oczekiwania, a nie twardą aktywność gospodarczą. W praktyce oznacza to, że dobry odczyt może poprawić sentyment do europejskich akcji, ale dopiero piątkowe PMI pokażą, czy poprawa nastrojów ma pokrycie w zamówieniach i usługach.
Japonia pokaże bilans handlowy i eksport. Poprzedni deficyt handlowy wyniósł 378,7 mld jenów, a eksport rósł o 17% rok do roku. Dla jena to dane ważne w tle dyskusji o Banku Japonii: mocny eksport pomaga gospodarce, ale waluta pozostaje wrażliwa przede wszystkim na różnicę rentowności między Japonią a USA.
Wynikowo wtorek będzie już znacznie ciekawszy. Raportują m.in. 3M, General Motors, Northrop Grumman, Charles Schwab, D.R. Horton, Danaher, Halliburton, Capital One, Chubb oraz Interactive Brokers. Dla rynku to szeroki przekrój przez przemysł, motoryzację, obronność, mieszkaniówkę, finanse i energię — czyli sektory, które pokażą, czy wzrost zysków jest szerszy niż tylko technologia.
Środa 22 lipca: Polska sprzedaż detaliczna, Chiny w tle i wielki wieczór Tesli oraz Alphabetu
Środa będzie spokojniejsza makroekonomicznie w USA, ale w Polsce przyniesie ważny test konsumenta. Sprzedaż detaliczna ma przyspieszyć do 5,1% rok do roku z 3,0%, a nastroje konsumentów i firm pokażą, czy odbicie popytu wewnętrznego jest stabilne. Dla GPW i złotego to istotne, bo mocniejsza konsumpcja pomaga spółkom krajowym, ale jednocześnie może podtrzymywać ostrożność RPP w sprawie dalszego łagodzenia polityki pieniężnej.
W Chinach pojawią się dane o bezpośrednich inwestycjach zagranicznych, które w poprzednim odczycie spadały o 8,6% rok do roku. To nie jest odczyt, który zwykle porusza globalnym rynkiem w pojedynkę, ale dobrze wpisuje się w szersze pytanie o zaufanie kapitału zagranicznego do Chin. Słabszy napływ inwestycji oznaczałby, że problem Państwa Środka nie ogranicza się tylko do konsumpcji, ale dotyczy także długoterminowej atrakcyjności gospodarki dla biznesu.
Prawdziwy ciężar dnia leży jednak na Wall Street. Alphabet oficjalnie zapowiedział publikację wyników za drugi kwartał 22 lipca, a rynek oczekuje 2,90 USD zysku na akcję i 116,9 mld USD przychodów. To będzie pierwszy duży test dla hyperscalerów AI: inwestorzy będą patrzeć nie tylko na reklamy w wyszukiwarce i YouTube, ale także na Google Cloud, capex i tempo monetyzacji sztucznej inteligencji.
Tego samego dnia raportuje Tesla. Spółka podała wcześniej, że w drugim kwartale wyprodukowała 451 758 aut, dostarczyła 480 126 pojazdów i wdrożyła 13,5 GWh magazynów energii; wyniki finansowe mają zostać opublikowane 22 lipca po sesji. Konsensus skompilowany przez Teslę zakłada 27,6 mld USD przychodów, 19,5% marży brutto oraz 0,55 USD zysku non-GAAP na akcję. Dla rynku najważniejsze będą jednak marże w segmencie aut, przepływy pieniężne, skala nakładów inwestycyjnych i komentarz dotyczący robotaxi.
Czwartek 23 lipca: decyzja EBC i test odporności rynku pracy w Australii
Czwartek będzie dniem banków centralnych i rynku pracy. Australia pokaże dane o zatrudnieniu: konsensus zakłada wzrost liczby miejsc pracy o 15 tys. po 40,3 tys. poprzednio, a stopa bezrobocia ma pozostać na poziomie 4,4%. Dla dolara australijskiego to ważny odczyt, bo mocny rynek pracy ogranicza przestrzeń do łagodzenia polityki przez RBA, zwłaszcza jeśli inflacja pozostaje uporczywa.
Najważniejszym wydarzeniem dnia będzie jednak EBC. Depozytowa stopa procentowa ma pozostać na poziomie 2,25%, a główna stopa refinansowa przy 2,40%. Sama decyzja prawdopodobnie nie zaskoczy, więc rynek skoncentruje się na komunikacie: czy Christine Lagarde zostawi drzwi otwarte do dalszego zaostrzenia, czy raczej podkreśli ryzyko słabszego wzrostu.
Kanada pokaże sprzedaż detaliczną za maj. Konsensus zakłada wzrost głównego wskaźnika o 1,0% miesiąc do miesiąca po 0,5%, a sprzedaż bez aut ma przyspieszyć do 0,4% z 0,1%. Po poniedziałkowej inflacji będzie to drugi ważny element układanki dla Banku Kanady: jeśli konsument pozostaje mocny, przestrzeń do szybkiego zwrotu w polityce monetarnej będzie mniejsza.
W USA pojawią się tygodniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, z konsensusem przy 212 tys. wobec 208 tys. poprzednio, oraz Chicago Fed National Activity Index. Nie są to dane z pierwszego rzędu, ale w tygodniu przed kolejnym posiedzeniem Fed każdy sygnał z rynku pracy będzie filtrowany przez pytanie, czy gospodarka zwalnia w kontrolowany sposób.
Wynikowo czwartek będzie bardzo szeroki: Comcast, Blackstone, Lockheed Martin, RTX, Honeywell, Union Pacific, T-Mobile US, Intel i wiele spółek przemysłowych pokaże raporty kwartalne. Reuters zwraca uwagę, że Alphabet, Intel i Texas Instruments mogą przesądzić o krótkoterminowej narracji wokół AI i półprzewodników, zwłaszcza po mocnej korekcie sektora chipów.
Piątek 24 lipca: globalne PMI zamkną tydzień i pokażą, czy wzrost ma jakość
Piątek będzie najważniejszym dniem makro całego tygodnia, bo przyniesie wstępne PMI z Japonii, Niemiec, strefy euro i USA. W Japonii indeks przemysłowy ma spaść do 54,5 pkt z 54,8 pkt, a usługowy ma wzrosnąć do 53 pkt z 52,2 pkt. Dodatkowo rynek dostanie inflację CPI: główny wskaźnik ma wzrosnąć do 1,7% z 1,5%, a inflacja bazowa do 1,6% z 1,4%. To zestaw, który może wzmocnić debatę o tym, czy Bank Japonii będzie musiał szybciej normalizować politykę.
W Niemczech przemysłowy PMI ma utrzymać się lekko powyżej granicy 50 pkt, przy konsensusie 50,1 wobec 50,3 poprzednio, ale usługi nadal mają pozostawać w strefie kurczenia się aktywności. Dla strefy euro konsensus zakłada PMI przemysłowy przy 51,3 pkt wobec 51,4 oraz usługowy przy 49,8 wobec 49,4. To ważny układ: przemysł wygląda coraz stabilniej, ale usługi nie dają jeszcze pełnego komfortu, że gospodarka regionu wraca na mocną ścieżkę wzrostu.
W USA flash PMI będzie testem dla scenariusza miękkiego lądowania. Przemysłowy PMI ma wzrosnąć do 54,5 pkt z 53,9 pkt, a usługowy lekko spaść do 51 pkt z 51,2 pkt. Jeśli przemysł utrzyma przewagę, a usługi nie pokażą głębszego osłabienia, dolar i rentowności mogą pozostać odporne, bo Fed nie dostanie argumentu za szybkim złagodzeniem tonu.
Amerykański rynek nieruchomości dołoży jeszcze sprzedaż nowych domów. Konsensus zakłada wzrost do 0,62 mln z 0,58 mln, po wcześniejszym spadku o 7,3% miesiąc do miesiąca. Dla akcji deweloperów i banków hipotecznych to ważny odczyt, bo pokaże, czy gospodarstwa domowe zaczynają adaptować się do podwyższonych kosztów finansowania.
Na koniec tygodnia raportują m.in. American Express, Verizon, HCA Healthcare, Charter Communications, SLB i NextEra Energy. American Express będzie dla rynku sygnałem o kondycji zamożniejszego konsumenta, Verizon o konkurencji i marżach w telekomach, a HCA o kosztach i popycie w ochronie zdrowia. Jeśli piątkowe PMI nie rozczarują, a wyniki spółek nie pokażą pęknięć w marżach, rynek może zakończyć tydzień z przekonaniem, że fundamenty hossy wciąż są obecne… Choć coraz drożej wycenione.
