Portfel kryptowalutowy padł ofiarą hakerów! Wykradziono klucze prywatne i ogromną sumę pieniędzy

Portfel kryptowalutowy padł ofiarą hakerów! Wykradziono klucze prywatne i ogromną sumę pieniędzy

SecondFi, portfel kryptowalutowy ekosystemu Cardano znany wcześniej jako Yoroi Wallet, padł ofiarą zuchwałego ataku hakerskiego. Napastnicy wykorzystali lukę w firmowym oprogramowaniu do generowania portfeli, która odsłoniła klucze prywatne użytkowników i otworzyła dostęp do ich środków. Zespół ujawnił incydent wczoraj (23 czerwca), wstrzymał działanie aplikacji i przełączył ją w tryb serwisowy. Wstępnie ucierpiało około 178 portfeli, ale straty sięgają dziesiątek milionów złotych.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • dlaczego zawiniło oprogramowanie portfela, a nie sama sieć Cardano,
  • ile wynoszą potwierdzone straty, a ile szacuje firma SlowMist,
  • czemu samo przeniesienie środków do nowego portfela może nie wystarczyć,
  • jak zareagował Charles Hoskinson i jaką rolę odgrywa w tej historii Emurgo.

Atak hakerski na portfel krypto na sieci Cardano. Są ofiary

Źródło problemu zespół zlokalizował w autorskim oprogramowaniu Cardano, które odpowiada za zakładanie nowych portfeli i przypisanych im kluczy prywatnych. To właśnie ten element został złamany, więc atak sięgnął samego fundamentu samodzielnego przechowywania środków. Sieć Cardano nie miała z tym nic wspólnego. Blockchain działał normalnie, a włamanie dotyczyło wyłącznie warstwy aplikacji jednego dostawcy.

Potwierdzone straty SecondFi wycenia na około 16 mln ADA, czyli mniej więcej 2,4 mln dolarów według kursu z chwili ataku. Firma bezpieczeństwa SlowMist, analizując ruch środków na łańcuchu, ostrzega jednak, że łączna ekspozycja może przekroczyć 20 mln dolarów i objąć nawet 129 mln ADA wraz z innymi tokenami. Rozbieżność bierze się stąd, że spora część zagrożonych portfeli mogła jeszcze nie zostać opróżniona. SecondFi twierdzi z kolei, że w trakcie incydentu zdążyło zabezpieczyć około 129 mln ADA, zanim trafiły one do napastników, i przenosi te aktywa do niezależnego depozytariusza w imieniu poszkodowanych.

Problem polega na tym, że ryzyko siedzi na poziomie adresu i ujawnia się przy podpisywaniu transakcji. Zespół ostrzegł wprost, że odtworzenie portfela na innej platformie z tej samej frazy odzyskiwania nie usuwa zagrożenia. Do tego doszła druga fala oszustw: podszywający się pod wsparcie SecondFi naciągacze rozsyłają fałszywe narzędzia do odzyskiwania funduszy i wyłudzają dane.

Tweet oficjalnego konta SecondFi na platformie X

Charles Hoskinson umywa ręce

Charles Hoskinson, założyciel sieci Cardano w specjalnym nagraniu-odpowiedzi na incydent zaznaczył, że SecondFi nie jest produktem Input Output Global i nie łączą go z portfelem żadne udziały, kontrola ani relacja biznesowa. „IOG to nie Emurgo” – podkreślił, dodając, że firma nie ma wpływu na Emurgo i nie może się wypowiadać w jej imieniu. Yoroi stworzyło właśnie Emurgo, jedna z trzech organizacji założycielskich Cardano, a w kwietniu 2026 roku przemianowała wallet na SecondFi. Można więc powiedzieć że Hoskinson w pewnym sensie umywa ręce, ale zaznaczył, że zespół reagowania na incydenty po stronie IOG pozostaje w kontakcie z SecondFi od poniedziałku włącznie.

Założyciel Cardano przyznał, że choć na tle innych włamań kwoty wyglądają skromnie, dla ofiar to żadne pocieszenie, bo część użytkowników mogła stracić całe oszczędności trzymane w tokenach ADA. Nazwał to przykrą rzeczywistością branży.

Atak trafił w ekosystem Cardano w bardzo trudnym momencie. ADA od początku czerwca tkwi przy najniższych poziomach od grudnia 2020 roku, a dołek na 0,1485 dolara wyznaczyła pierwsza dekada miesiąca, jeszcze przed włamaniem. We wtorek token notowano w okolicach 0,15 dolara, około 3 procent niżej niż dobę wcześniej. Incydent zbiegł się też w czasie z uruchomieniem testnetu Leios, a do tego nakładają się odwołany szczyt w Singapurze, zamknięcie analitycznego TapTools i spory o wydatkowanie skarbca sieci. Sprawa SecondFi wpisuje się przy tym w szerszy trend 2026 roku, w którym napastnicy coraz częściej celują w oprogramowanie tworzące i przechowujące klucze, a nie w same protokoły.

Przeczytaj też inne ważne kryptonewsy:

Stablecoin stracił peg do dolara i 75% swojej wartości. Co się dzieje?

Dzień Ojca dla Satoshiego Nakamoto. Twórca Bitcoina, który nic nie wziął dla siebie

Trump podpisuje decyzje dotyczące komputerów kwantowych. Czy Bitcoin ma się czego obawiać?


Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz