Nowe fakty w sprawie zondacrypto. Suszek i Kral byli polskimi słupami międzynarodowej mafii? Wypłynęła korespondencja
Dziennikarze TVN24 dotarli do prywatnej korespondencji Sylwestra Suszka z 2019 r., która rzuca nowe światło na pochodzenie kapitału w jednej z największych polskich giełd kryptowalut. W mailach skierowanych do założyciela BitBay – poprzedniczki dzisiejszej Zondacrypto – pojawiają się oferty handlu bronią, amunicją, narkotykami, złotem, materiałami wybuchowymi a nawet całymi rafineriami. Suszek przekazywał je następnie Przemysławowi Kralowi, obecnemu prezesowi giełdy ukrywającemu się przed wymiarem sprawiedliwości poza granicami Polski.
Listy od „Javiera Gomeza” czyli Jana Kowalskiego
Kluczową postacią korespondencji ma być mężczyzna podpisujący się jako Javier Gomez – pseudonim funkcjonujący w przestępczym półświatku analogiczny do naszego „Jana Kowalskiego”. „Drogi Sylwestrze, do maila załączam listę amunicji praktycznie każdego kalibru. Jeśli jakiegoś produktu nie znajdziesz na liście, pytaj” – to fragment jednej z wiadomości, które w 2019 r. trafiały do skrzynki szefa BitBay. W kolejnych mailach przewijają się bardzo konkretne propozycje- broń i amunicja, materiały wybuchowe, narkotyki, sztaby złota czy nawet całe rafinerie.
W korespondencji przewijają się też nazwiska znane organom ścigania w kilku krajach. Wśród nadawców i rozmówców znaleźli się Paweł F., znany w środowisku jako „Karzeł”, oraz Kreshnik R. „Nik”. Suszek nie zostawiał propozycji bez echa – kierował je do swojego ówczesnego zaufanego współpracownika, prawnika Przemysława Krala, który stał na czele upadłej Zondacrypto zanim przepadł bez śladu w Dubaju lub izraelskiej Cezarei. To ten sam Kral, który w kwietniu informował swoich klientów, że giełda nie ma dostępu do kluczy prywatnych tzw. „zimnego portfela” (cold wallet) z 4,5 tysiącami bitcoinów wartymi około 330 mln dolarów, które stanowiły zabezpieczenie pod wypłaty klientów.
Kolejne elementy puzzli układają się w spójną całość
Korespondencja sprzed sześciu lat potencjalnie tłumaczy skąd nagle wziął się kapitał, który pozwolił BitBay-owi wyjść z głębokiego kryzysu z lat 2018–2019, zostać liderem polskiego rynku i ostatecznie sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Według wcześniejszych ustaleń „Gazety Wyborczej”, kontrolę nad spółką przejęła wówczas rosyjska grupa przestępcza tambowska, a oficjalnie udziały trafiły do trzech podmiotów zarejestrowanych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez Suszka. Maile od „Gomeza” i jego współpracowników pasują tutaj jak ulał. Pokazują bowiem, że szef platformy nie tylko stykał się na co dzień z międzynarodowym przestępczym półświatkiem- był w nim wręcz umoczony jako sprawdzony kontakt do potencjalnych interesów po polskiej stronie.
Drugi wątek to rola samego Krala. Mimo że wciąż jest prezesem giełdy, to po publikacji felernego oświadczenia w sprawie portfela z zawartością 4,5 tys. bitcoinów wyjechał z Monako i ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej prokurator Joanna Smorczewska ustaliła, że to właśnie Kral odegrał istotną rolę w próbie wyciszenia reportażu „Superwizjera” z 2019 r. — na operację przeznaczono około 4,2 mln zł w kryptowalutach. Wiadomości z 2019 r., których adresatem był Suszek, a do których wciągany był Kral, sytuują obecnego prezesa nie na peryferiach historii BitBay, lecz w samym jej centrum.
Czekamy na wyroki
Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi obecnie śledztwo w sprawie oszustwa na szkodę klientów giełdy i prania brudnych pieniędzy. Straty pokrzywdzonych szacuje się dziś na co najmniej 350 mln zł, a liczba zawiadomień przekroczyła dwa tysiące. Ujawniona korespondencja będzie najpewniej kolejnym wątkiem, który śledczy włączą do akt. Pytanie, na które wciąż nie ma odpowiedzi, brzmi tak samo jak jeszcze miesiąc temu: czy którakolwiek z osób odpowiedzialna za tę aferę odpowie w końcu przed sądem.
Przeczytaj też nasze inne teksty o aferze zondacrypto:
Nowe fakty w sprawie zondacrypto. Poszkodowani Polacy ruszają do Estonii po swoje pieniądze
Czy uda się odzyskać środki z zondacrypto? Prokuratura podsumowuje miesiąc śledztwa
Tajemniczy szef zondacrypto od ośmiu lat współpracuje z polskim rządem. Szokujące ustalenia