Czy uda się odzyskać środki z zondacrypto? Prokuratura podsumowuje miesiąc śledztwa

Czy uda się odzyskać środki z zondacrypto? Prokuratura podsumowuje miesiąc śledztwa

W niespełna miesiąc od wszczęcia śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach przyjęła niemal dwa tysiące zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, zabezpieczyła 104 sztuki sprzętu elektronicznego i ponad 13 terabajtów danych z serwerów produkcyjnych spółki. Śledczy wystąpili z zapytaniami do stu największych giełd kryptowalut na świecie oraz z Europejskim Nakazem Dochodzeniowym do Czech. Powyższe fakty pochodzą bezpośrednio z komunikatu rzecznika prokuratury Michała Binkiewicza.

Śledztwo w sprawie zondacrypto trwa. Prokuratura wciska pedał gazu

Postępowanie pod sygnaturą 2003-2.Ds.14.2026 ruszyło 17 kwietnia. Obejmuje ono „zachowania podejmowane na terenie całego kraju w okresie od 2022 roku”, czyli mniej więcej od momentu, w którym z przestrzeni publicznej zniknął Sylwester Suszek, twórca BitBay – poprzedniczki Zondacrypto. Przedmiotem badań jest oszustwo na szkodę klientów giełdy i pranie pieniędzy: prokuratura sprawdza, czy spółka wprowadzała użytkowników w błąd co do możliwości zakupu i przechowywania walut fiat oraz kryptowalut, a następnie przyjmowała, przetrzymywała i przesuwała środki w sposób, który mógł utrudnić ustalenie ich przestępnego pochodzenia.

W bieżącym podsumowaniu padły konkretne liczby. Przesłuchano kilkaset osób pokrzywdzonych i 26 świadków dysponujących wiedzą o funkcjonowaniu giełdy. Sprzęt – 104 urządzenia – i ponad 13 TB plików zabezpieczono w czynnościach prowadzonych w różnych miejscach w Polsce. Dla porównania, 13 TB to objętość, na której zmieściłaby się pełna baza transakcji średniej wielkości giełdy z kilku lat. Faktyczna interpretacja tego materiału zajmie biegłym informatykom miesiące.

Równolegle ruszyła część międzynarodowa śledztwa. Zapytania do ponad stu największych światowych giełd kryptowalut mają pozwolić zabezpieczyć środki i dane teleinformatyczne, które mogłyby trafić poza zasięg polskiego wymiaru sprawiedliwości. Europejski Nakaz Dochodzeniowy do Czech, czyli sformalizowane żądanie pomocy prawnej obowiązujące w Unii Europejskiej, otwiera śledczym dostęp do dowodów po czeskiej stronie granicy – co w sprawach krypto bywa kluczowe, bo to właśnie tam zarejestrowanych jest kilku istotnych pośredników rynku.

Wartość zabezpieczonych środków – komunikat w najbliższych dniach

Niezmieniona pozostaje na razie wstępna ocena szkody. Według wcześniejszych ustaleń prokuratury straty klientów wynoszą „nie mniej niż 350 mln zł”, ale liczba ta opiera się na zawiadomieniach złożonych w pierwszych tygodniach i przy obecnym tempie napływu kolejnych ma rosnąć. Sam właściciel giełdy przyznał wcześniej, że od 2022 roku spółka nie miała dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym miało się znajdować około 4500 bitcoinów – informację tę zatajono przed klientami.

Zbiorcza informacja o wartości zabezpieczonych dotąd środków finansowych ma się pojawić w najbliższych dniach. Z perspektywy poszkodowanych to kluczowa liczba: od niej zależy, czy ewentualne odzyskanie pieniędzy będzie miało jakikolwiek realny wymiar, czy pozostanie deklaratywne. Praktyka spraw o podobnym profilu, gdzie majątek wyprowadzano przez sieć spółek zagranicznych, bywa brutalna dla pokrzywdzonych.

Śledztwo prowadzi Zarząd we Wrocławiu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem katowickiej prokuratury regionalnej. Powołany przez Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka zespół skupia się na oszustwie i praniu pieniędzy, ale w tle pozostają inne, wcześniejsze postępowania dotyczące osób z otoczenia spółki – w tym sprawa Mariana W. ps. „Maniek”, który w innym wątku usłyszał zarzuty dokumentowania fikcyjnych transakcji fakturami VAT na łączną kwotę blisko 1,3 mld zł.

Przeczytaj nasze inne teksty na temat afery zondacrypto:

Tajemniczy szef zondacrypto od ośmiu lat współpracuje z polskim rządem. Szokujące ustalenia

Monako wszczyna śledztwo w sprawie zondacrypto. Zaczynają się masowe czystki

Nowe fakty w aferze zondacrypto. Maltański ślad BitBaya, czyli spółka której nie było i zaklęcie teleportacji

Miałeś środki na giełdzie zondacrypto? Fiskus wie, możesz zapłacić podatek. Wiele osób czeka podwójna wiktymizacja

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom