Legenda Wall Street ostrzega przed krachem. Ray Dalio wskazuje bezpieczną przystań
Legenda świata finansów i założyciel jednego z największych funduszy hedgingowych na świecie Ray Dalio po raz kolejny ostrzega przed nadciągającym kryzysem finansowym.
W opublikowanym w serwisie LinkedIn wpisie inwestor zaprezentował czytelne wytyczne dla osób poszukujących bezpiecznej przystani. Jego zdaniem tradycyjny model budowania portfela oparty na obligacjach skarbowych przestaje spełniać swoją rolę w obliczu rosnącego zadłużenia państw. Dalio zwraca uwagę na dramatycznie rosnący dług publiczny Stanów Zjednoczonych, który przekroczył już barierę 40 bln USD. W swojej analizie wskazuje, że w ciągu najbliższych kilku lat rynek długu może zderzyć się z ogromnymi trudnościami wynikającymi z braku chętnych do wykupywania kolejnych emisji obligacji.
Cień widma pękającej bańki zadłużenia
Prognozy miliardera nie pozostawiają złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza globalny system finansowy. Dalio szacuje, że potencjalna faza krytyczna amerykańskiego długu nastąpi w ciągu około trzech lat, z marginesem błędu wynoszącym dwa lata w obie strony. Sytuację dodatkowo komplikują rosnące napięcia polityczne w USA oraz zaostrzający się konflikt geopolityczny na arenie międzynarodowej.
Zdaniem Dalio rządy mocarstw wydają obecnie znacznie więcej pieniędzy niż są w stanie pozyskać z podatków, co prowadzi do konieczności dodruku waluty i ciągłego podnoszenia limitów zadłużenia. Dochodzące do tego koszty obsługi samego długu stają się obciążeniem, które zagraża stabilności walut fiducjarnych. W efekcie klasyczne aktywa dłużne przestały pełnić rolę bezpiecznego bufora.
Ucieczka w twarde aktywa i cyfrowe złoto
W odpowiedzi na nadchodzące zawirowania miliarder sugeruje wybór aktywów niezależnych od długu państwowego. Jego zdaniem podstawą defensywnej strategii ma być złoto, którego udział w portfelu inwestycyjnym powinien wynosić od 10% do 15%. Taki poziom alokacji ma pomóc zminimalizować ryzyko portfelowe i zabezpieczyć kapitał przed utratą wartości spowodowaną inflacją oraz dewaluacją tradycyjnego pieniądza.
Obok królewskiego kruszcu miliarder dostrzega także rosnącą rolę najpopularniejszej na świecie kryptowaluty. Ray Dalio rekomenduje posiadanie niewielkiej części Bitcoinów, uznając go za alternatywny rezerwuar wartości w warunkach kryzysowych. Taki ruch dopełnia zmianę w postrzeganiu cyfrowego aktywa, które jeszcze kilka lat temu budziło w nim liczne wątpliwości.
Ewolucja poglądów legendy Wall Street
Warto przypomnieć, że stosunek legendarnego inwestora do aktywów cyfrowych przeszedł w ostatnich latach znaczącą ewolucję. Wcześniej Ray Dalio wywoływał liczne dyskusje, podważając możliwość zastąpienia złota przez najpopularniejszą kryptowalutę i wskazując na zagrożenia związane z prywatnością czy technologią kwantową. Z czasem jego punkt widzenia stopniowo uległ zmianie.
Jeszcze w 2022 roku inwestor uznał, że alokacja rzędu 1% lub 2% w Bitcoinie jest całkowicie uzasadnionym ruchem zabezpieczającym przed inflacją. W połowie 2025 roku podtrzymał ten pogląd, ujawniając, że sam posiada w swoich zasobach aktywa cyfrowe, a połączony koszyk złota i aktywów cyfrowych powinien stanowić istotną część portfela.
Przeczytaj o imponującym skoku cenowym BTC:
Bitcoin nagle wystrzelił w górę. Krótkie pozycje zmiecione z powierzchni ziemi
oraz o tym, jak sekundy mogą zdecydować o udanej transakcji w świecie krypto:
Zarobił 49 mln USD na spadkach kryptowalut. Jeden błąd wyczyścił mu konto w 12 sekund