Fundusz sprzedaje złoto żeby kupić krypto. Bitwise zajrzał do portfeli 15 wielkich instytucji

Fundusz sprzedaje złoto żeby kupić krypto. Bitwise zajrzał do portfeli 15 wielkich instytucji

Żadna z 15 dużych instytucji z którymi rozmawiali przedstawiciele Bitwise nie zmniejszyła zaangażowania w kryptowaluty kiedy Bitcoin zjeżdżał z historycznych poziomów cenowych do dołka w rejonie 60 tys. dolarów amerykańskich. Kilka za to zwiększyło swój stan posiadania. Jeden z badanych państwowych funduszy majątkowych finansuje część swojej pozycji w kryptowalutach ze sprzedaży rezerw walutowych i złota. Większość pozostałych trzyma oba aktywa obok siebie, a dane z rynku kruszców pokazują, że o masowej ucieczce ze złota do Bitcoina nie ma na razie mowy. To wnioski z raportu Bitwise opublikowanego w drugiej połowie września.

Fundusze nie sprzedają Bitcoina

Raport zatytułowany „Institutional Crypto Adoption” autorstwa analityków Bitwise opublikowano 23 września. Firma zarządza aktywami o wartości sięgającej 9 miliardów USD i oferuje udziały w funduszach ETF z ekspozycją na kryptowaluty właśnie takim klientom jakich pytała o zdanie. Rozmowy trwały od 30 do 60 minut i odbyły się na przełomie marca i kwietnia 2026 r. Instytucje zarządzają kwotami od kilkuset milionów do kilkudziesięciu miliardów dolarów. Ich nazw Bitwise jednak nie podaje.

Tablet z widocznymi dłońmi użytkownika, w prawej trzyma rysik, w drugiej urządzenie. Na stronie głównej widnieje raport Bitwise pt. "INSTITUTIONAL CRYPTO ADOPTION"
Strona tytułowa raportu Bitwise, źródło: oficjalna witryna firmy

Zdaniem analityków Bitwise w okresie od października 2025 r. do kwietnia 2026 r. mimo bolesnych spadków Bitcoina żadna z ankietowanych instytucji nie ograniczyła swojej ekspozycji na krypto. Zapytane, co skłoniłoby je do wyjścia z rynku, nie wymieniły konkretnej ceny. Wskazywały za to na „upadek tezy inwestycyjnej”, „odwrót regulatorów” oraz „kryzys wiarygodności całej branży”. Część z nich przepracowała już kilka spadków przekraczających 50 proc., w tym ten z 2022 r., i kolejna przecena nie zrobiła już na nich wrażenia.

Pozycje są natomiast dość skromne. Większość z przepytanych instytucji trzyma w kryptowalutach od 1 do 2 proc. całości aktywów, a rozpiętość sięga od 0,5 do 13 proc. Im więcej osób musi zatwierdzić decyzję, tym mniejsza alokacja. Najśmielej inwestują biura rodzinne, które często odpowiadają przed jednym właścicielem. Najostrożniej państwowe fundusze majątkowe, u których udział kryptowalut mieści się w przedziale od 1 do 1,5 proc. (to nic zaskakującego, są najbardziej konserwatywne). W jednym z nich program inwestycji w kryptowaluty prześwietlało osobiście kierownictwo banku centralnego.

Ethereum i Solana wypadają przy Bitcoinie niestety dość blado. Instytucje traktują je jak zakłady na technologię we wczesnej fazie rozwoju: pozycje są mniejsze, horyzont krótszy, a warunki wyjścia spisane z góry. Jeśli w ciągu kilku lat realne użycie tych sieci nie przełoży się na cenę tokenów, część instytucji zapowiada sprzedaż.

Bitcoin siedzi w jednym koszyku ze złotem

Bitcoin jest jedynym kryptoaktywem, co do którego instytucje mówią jednym głosem. Każda z badanych, która ma kryptowaluty, trzyma też Bitcoina. Większość traktuje go jako magazyn wartości (tezauryzacja, identyczna funkcja do złota) i zabezpieczenie przed utratą siły nabywczej pieniądza, czyli element tzw. debasement trade, i trzyma go w jednym koszyku z żółtym metalem. Kilka funduszy wieczystych budowało pozycje w obu aktywach równolegle, a jedna z instytucji księguje Bitcoina wprost w tej samej części portfela co kruszec.

Jeden z państwowych funduszy majątkowych poszedł dalej i część alokacji w kryptowaluty finansuje ze sprzedaży rezerw walutowych i złota. O tym przypadku, opisanym już w raporcie, mówił we wtorek w rozmowie z Bitcoin Magazine Ryan Rasmussen, szef działu badań Bitwise. Kraju ani funduszu nie ujawnił. Z raportu wynika też, że inny fundusz tego typu buduje własną infrastrukturę do przechowywania kryptowalut, bo rząd wymaga bezpośredniej kontroli nad aktywami.

Jedna z fundacji odrzuca narrację o cyfrowym złocie w całości. Wszystkie kryptowaluty klasyfikuje jako inwestycję w przełomową technologię, a nie jako magazyn wartości.

Rotacji ze złota na razie nie widać

Według danych Światowej Rady Złota (World Gold Council, WGC) fundusze ETF oparte na fizycznym kruszcu przyciągnęły w sierpniu do siebie aż 18 miliardów dolarów świeżego kapitału. Europejskie fundusze zgromadziły rekordowe 7,9 mld, a północnoamerykańskie 7,7 mld. Zasoby złota w ETF-ach wzrosły do rekordowych 4189 ton, a wartość aktywów funduszy skoczyła w ciągu miesiąca o 16%., do 615 miliardów dolarów. Samo złoto podrożało w sierpniu o 13 proc. i zakończyło miesiąc na poziomie 4563 dol. za uncję (obecnie 4100-4200 USD).

WGC łączy ww. napływ z interwencją USA na rynku jena pod koniec lipca br, rosnącymi rentownościami obligacji długoterminowych Skarbu Państwa oraz interwencją amerykańskiego Departamentu Skarbu z 19 sierpnia. Inwestorów pchały do złota te same obawy o dolara, które instytucje z raportu Bitwise’a podają jako powód zakupu Bitcoina.

Amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoina ustanowiły w sierpniu tegoroczny rekord tygodniowy, zbierając 1,92 mld dol. W tygodniu zakończonym 25 września pobiły go wynikiem 2,39 mld dol., najlepszym od października 2025 r. Bilans napływów za 2026 r. wyszedł dzięki temu na plus, choć jeszcze w lipcu był pod kreską o ok. 5,8 mld dol. Pieniądze płyną więc do obu aktywów jednocześnie, a nie z jednego do drugiego. Bitcoin kosztuje obecnie ok. 83,5 tys. dol., o ok. 40 proc. więcej niż na dołku i wciąż o mniej więcej jedną trzecią mniej niż w rekordzie z 6 października 2025 r.

Redakcja BitHub.pl poleca również: