Coś złego dzieje się na Coinbase, Bitcoin spada do 62 500 USD
Bitcoin zanotował odczuwalny spadek wartości poniżej poziomu 63 000 USD. Negatywne sentymenty rynkowe zbiegły się w czasie z niezwykle rzadkim i historycznym wydarzeniem wskaźnikowym.
Indeks Coinbase Premium Index, który mierzy różnicę w cenie Bitcoina na amerykańskiej giełdzie Coinbase w porównaniu z giełdami międzynarodowymi, zanotował już 77. dzień z rzędu w strefie ujemnej. Jest to najdłuższa czarna seria w całej dotychczasowej historii tego wskaźnika. Taka sytuacja jednoznacznie wskazuje, że po stronie amerykańskich inwestorów instytucjonalnych oraz klientów o wysokim kapitałach nadal występuje wyższa presja sprzedażowa niż po stronie inwestorów z rynku zagranicznego, co wywołuje spore zaniepokojenie na rynku.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Chociaż na pierwszy rzut oka inwestorzy detaliczni z Europy czy Azji próbowali podtrzymywać popyt, brak zdecydowania na rynku amerykańskim hamuje jakikolwiek trwały impuls wzrostowy. Trwająca nieprzerwanie od połowy maja dyskontowa wycena Bitcoina na giełdzie Coinbase pokazuje, jak bardzo zróżnicowane są postawy uczestników rynku w zależności od ich szerokości geograficznej. Dłuższa nieobecność kapitału instytucjonalnego ze Stanów Zjednoczonych spycha wyceny aktywów cyfrowych na niższe poziomy wsparcia, co nakłada na całą branżę ujemny sentyment. Analizując te dane, warto zadać pytanie, z czego wynika tak uporczywa rezerwa amerykańskich graczy oraz jakie przełożenie ma ona na szerszą strukturę finansową całego ekosystemu blockchain.
Dlaczego amerykańskie instytucje utrzymują presję na sprzedaż?
Giełda Coinbase od lat uznawana jest za główny portal wejściowy dla instytucji finansowych z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, w tym funduszy hedgingowych i korporacji obracających kapitałem. Wskaźnik Coinbase Premium Index bazuje na zestawieniu ceny para handlowej Bitcoin do dolara na Coinbase z notowaniami par do stablecoinów na platformach takich jak Binance czy OKX. Kiedy wskaźnik przyjmuje wartości ujemne, oznacza to, że amerykańskie podmioty sprzedają swoje zasoby agresywniej lub kupują je z o wiele mniejszym entuzjazmem niż inwestorzy na rynkach międzynarodowych. Według najnowszych danych serwisu Coinglass, poziom dyskonta na Coinbase wyniósł w poniedziałek ujemne 0,1369%, co utrwaliło historyczną serię spadkową trwającą nieprzerwanie od 19 maja.
O przyczynach tej sytuacji wypowiedział się szef do spraw badań w firmie 10x Research, Markus Thielen. Ekspert jednoznacznie wskazał, że tak długo utrzymujące się dyskonto dowodzi ciągłej wyprzedaży ze strony amerykańskich podmiotów komercyjnych. Jak zauważył Thielen, stała zniżka cen na Coinbase w stosunku do światowych giełd sugeruje, że presja ze strony instytucji z siedzibą w Stanach Zjednoczonych stale przeważa nad popytem zakupowym. Analityk zwrócił uwagę na fakt, że inwestorzy z Ameryki Północnej realnie likwidują swoje pozycje w Bitcoinie, co skutecznie uniemożliwia bykom przejęcie inicjatywy na wykresie cenowym.

Warto przypomnieć, że dotychczasowy rekord najdłuższej czarnej serii tego indeksu miał miejsce również w tym roku, kiedy to od 16 stycznia do 24 lutego wskaźnik pozostawał ujemny przez 40 kolejnych dni. W tamtym okresie cena waluty Bitcoin spadła z poziomu 95 000 USD poniżej granicy 65 000 USD. O ile jednak tamten spadek był powiązany z silną realizacją zysków i niepewnością po oficjalnej inauguracji funduszy spotowych, o tyle obecna seria wykazuje zupełnie inną charakterystykę psychologiczną. Obecny brak amerykańskiego apetytu na ryzyko trwa już niemal osiemdziesiąt dni i staje się jednym z najbardziej niepokojących sygnałów strukturalnych.
Popyt z funduszy spotowych i niejednoznaczne sygnały z rynku
To, co najbardziej zadziwia analityków obserwujących obecną sytuację na rynku kryptowalut, to fakt, że rekordowo długa seria ujemnego wskaźnika ukształtowała się w momencie, gdy amerykańskie fundusze giełdowe odnotowały powrót dodatnich napływów netto. Według danych opublikowanych przez serwis Sosovalue, w lipcu amerykańskie fundusze spotowe typu ETF powiązane z walutą Bitcoin przyciągnęły łącznie 172,43 mln USD nowych środków. Pozwoliło to na odwrócenie dotkliwej fali odpływów kapitału, z jaką rynek borykał się w czerwcu. Pomimo udanego miesiąca pod względem napływu kapitału do funduszy giełdowych, cena bazowa waluty Bitcoin nie była w stanie utrzymać się w wyższych rejonach i uległa ponownej przecenie pod presją tradycyjnego rynku spot.
Podkreślmy, że skaźnik dyskonta Bitcoin na Coinbase przebywa w ujemnym terytorium przez rekordowo długi czas, co pokazuje, że bezpośrednia sprzedaż z portfeli spotowych w Stanach Zjednoczonych całkowicie neutralizuje pozytywne efekty zakupów dokonywanych przez fundusze ETF. Ujemne wartości wskaźnika wynikają z likwidacji pozycji przez większe podmioty gospodarcze, które wolą trzymać płynność w gotówce lub przekierowywać ją do aktywów z tradycyjnego rynku giełdowego.
Nie można też pominąć szerszego tła rynkowego i zachowania innych cyfrowych aktywów. W tym samym czasie fundusze oparte na Ethereum borykały się z odpływem środków, co dodatkowo osłabiło ogólny sentyment inwestorów do całego sektora aktywów cyfrowych. Pozytywne wyniki samych funduszy ETF na Bitcoina okazały się więc zbyt słabym czynnikiem, by zrównoważyć powszechne opory zakupowe inwestorów spotowych na giełdzie Coinbase. Cała sytuacja doprowadziła do ukształtowania się lokalnego dna cenowego na poziomie 62 000 USD, co zmusza traderów do bardzo ostrożnego zarządzania ryzykiem w najbliższych tygodniach.
Przyszłość Bitcoina i kluczowe poziomy wsparcia
Trwający zastój i brak dynamiki po stronie kupujących każą postawić pytanie o to, jak może wyglądać zachowanie kursu w nadchodzącym okresie. Statystycznie sierpień oraz wrzesień należą do miesięcy charakteryzujących się niższą płynnością na rynkach finansowych, co sprzyja wyższej zmienności oraz potencjalnym korektom cenowym. Jeśli ujemny wskaźnik na Coinbase utrzyma się przez kolejne tygodnie, cena waluty Bitcoin może ponownie testować dolne ograniczenia szerokiej konsolidacji. Wśród kluczowych poziomów technicznych wymienia się strefę od 60 000 USD do 62 500 USD, której przełamanie mogłoby otworzyć drogę do głębszego spadku wyceny.
Z drugiej strony, część ekspertów wskazuje na to, że rynek zdołał wykazuje relatywną odporność na tak głębokie schłodzenie emocji i presję ze strony sprzedających. Długotrwała konsolidacja w przedziale powyżej 60 000 USD może stanowić etap akumulacji, po którym nastąpi gwałtowne odwrócenie trendu, gdy tylko amerykańscy gracze instytucjonalni powrócą do zakupów. Aby tak się jednak stało, wycena waluty Bitcoin na giełdzie Coinbase musi powrócić do premii względem giełd zagranicznych, co będzie pierwszym wiarygodnym sygnałem powrotu apetytu na ryzyko w Stanach Zjednoczonych.
Podsumowując obecny układ rynkowy, spadek wyceny do 62 000 USD oraz rekordowe 77 dni dyskonta na Coinbase dostarczają wyraźnego ostrzeżenia przed nadmiernym optymizmem w krótkim terminie. Inwestorzy powinni szczegółowo obserwować zachowanie wskaźników on-chain oraz przepływy w funduszach giełdowych, gdyż to one zdeterminiują kierunek ruchu w czwartym kwartale. Rynek kryptowalut wielokrotnie udowadniał swoją zdolność do szybkiej regeneracji, jednak do przełamania obecnej stagnacji konieczne będzie ponowne zaangażowanie kapitału z Ameryki Północnej.
Przeczytaj o wykrytym w ostatnim czasie mechanizmie, którego wartość szacuje się na 4 mld USD:
Olbrzymi wyciek środków przez giełdę kryptowalut. Śledczy ujawniają przekręt na wielką skalę
oraz o tym, jak Polacy masowo ruszyli po kredyty na własne „M”:
Historyczny rekord na rynku nieruchomości. Takiego szturmu na banki w Polsce jeszcze nie było

