Bitcoin spada w okolice 63 tys. USD. ETF-y notują odpływ 265 mln dolarów
Bitcoin rozpoczął sierpień pod presją sprzedających. Największa kryptowaluta świata ponownie testuje poziom 63 tys. dolarów po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na rynku. Na sentyment inwestorów wpływają przede wszystkim duże odpływy kapitału z amerykańskich funduszy spot ETF, słabnące wskaźniki techniczne oraz niepewność dotycząca przyszłości ustawy CLARITY Act w Stanach Zjednoczonych.
Bitcoin walczy o utrzymanie kluczowego wsparcia
W momencie publikacji kurs Bitcoina utrzymywał się w okolicach 63 080 dolarów, po krótkotrwałym spadku poniżej psychologicznej bariery 63 tys. USD. Tym samym rynek oddał większość wzrostów wypracowanych po lokalnym szczycie z 21 lipca, kiedy BTC osiągnął poziom blisko 66 900 dolarów. Z technicznego punktu widzenia szczególne znaczenie ma obecnie strefa 63 150 dolarów, odpowiadająca poziomowi zniesienia Fibonacciego 78,6%. Jeżeli kurs zamknie dzień poniżej tego wsparcia, analitycy wskazują na możliwość dalszego ruchu w kierunku 62 tys. dolarów, a w przypadku zwiększenia presji podaży nawet do psychologicznej bariery 60 tys. USD. Aby poprawić krótkoterminowy obraz rynku, Bitcoin musiałby ponownie wyjść powyżej poziomu 64 tys. dolarów. Dopiero wtedy presja sprzedających zaczęłaby wyraźnie słabnąć.
Odpływy z ETF-ów i słabnące wskaźniki zwiększają ostrożność
Jednym z głównych powodów pogorszenia nastrojów pozostają fundusze spot Bitcoin ETF w USA. Według danych SoSoValue 31 lipca inwestorzy wycofali z nich łącznie około 265 mln dolarów.
Największy odpływ zanotował fundusz BlackRock iShares Bitcoin Trust, z którego wypłynęło około 123 mln dolarów. Drugie miejsce zajął fundusz Fidelity FBTC z odpływem przekraczającym 54 mln dolarów. Był to koniec dwudniowej serii dodatnich przepływów kapitału i sygnał, że popyt instytucjonalny pozostaje niestabilny. Łączna wartość aktywów zgromadzonych w amerykańskich funduszach ETF opartych na Bitcoinie wynosi obecnie około 76,3 mld dolarów. Negatywny obraz potwierdzają także wskaźniki analizy technicznej. RSI na interwale dziennym spadł do poziomu około 45 punktów, pozostając poniżej swojej średniej, natomiast MACD wygenerował sygnał sprzedaży. Również wskaźnik Chaikin Money Flow pozostaje ujemny, sugerując dalszy odpływ kapitału z rynku.
Rynek obserwuje poziomy 62 i 65 tys. dolarów
Analitycy zwracają uwagę na mapę likwidacji kontraktów terminowych, która wskazuje dwa najważniejsze poziomy cenowe. Największe skupisko pozycji długich znajduje się w okolicach 62 tys. dolarów. Przebicie tego poziomu mogłoby uruchomić kolejną falę likwidacji i przyspieszyć spadki. Z kolei po stronie wzrostowej kluczowa strefa znajduje się pomiędzy 65 a 66 tys. dolarów. Powrót kursu w ten obszar mógłby wywołać zamykanie krótkich pozycji i zwiększyć dynamikę odbicia. Na nastroje inwestorów wpływa również sytuacja regulacyjna w Stanach Zjednoczonych. Rynek oczekuje dalszych prac nad ustawą CLARITY Act, jednak według uczestników rynku predykcyjnego Polymarket szanse na jej uchwalenie jeszcze w 2026 roku spadły do około 27%. Najbliższe sesje mogą okazać się decydujące dla kierunku notowań Bitcoina. Obrona poziomu 63 tys. dolarów mogłaby pozwolić na próbę powrotu w okolice 65 tys. USD, natomiast trwałe przełamanie wsparcia zwiększyłoby ryzyko pogłębienia korekty nawet do 60 tys. dolarów. Więcej o sytuacji piszemy poniżej:
Bitcoin może jeszcze mocno stracić. Te dane są jako wyrok
ETF-y na Bitcoin wracają do wzrostów. BlackRock zakończył serię odpływów kapitału
