Historyczny rekord na rynku nieruchomości. Takiego szturmu na banki w Polsce jeszcze nie było
Najnowsze dane pokazują, że polski sektor finansowy i rynek nieruchomości weszły w wyjątkowy etap, w którym rekordowe możliwości pożyczkowe zderzają się z wyhamowaniem dotychczasowego pędu cenowego.
Na polskim rynku kredytów hipotecznych i nieruchomości dochodzi do wydarzeń, jakich nie obserwowano od dawna. Z jednej strony polscy kredytobiorcy szturmują banki, składając wnioski na niespotykane dotąd kwoty, a z drugiej ceny mieszkań w największych aglomeracjach zaczynają ulegać wyraźnej stabilizacji.
Rekordowe kwoty wniosków i rosnąca zdolność kredytobiorców
Ostatnie raporty rynkowe jednoznacznie wskazują, że Polacy pożyczają od banków kwoty, które jeszcze kilka lat temu wydawały się niedosiężne. Średnia wartość wnioskowanego kredytu hipotecznego po raz pierwszy w historii przekroczyła pułap 500 000 zł, co stanowi symboliczny kamień milowy dla krajowego sektora bankowego. Zwiększenie apetytu na finansowanie zewnętrzne jest bezpośrednio powiązane ze wzrostem zdolności kredytowej Polaków, która dla modelowej rodziny czteroosobowej osiągnęła poziom 803 000 zł. Taki stan rzeczy sprawia, że klienci coraz odważniej spoglądają na nieruchomości o wyższym standardzie lub większym metrażu, a banki przeżywają prawdziwy oblężenie. Z powodu ogromnej fali napływających dokumentów procedury przyznawania finansowania uległy zauważalnemu wydłużeniu, a czas oczekiwania na ostateczną decyzję w wielu instytucjach wynosi obecnie nawet kilka tygodni. Kredytobiorcy coraz częściej decydują się także na wybór oprocentowania zmiennego, kierując się obecną różnicą w kosztach finansowania oraz powszechnym oczekiwaniem na dalsze obniżki stóp procentowych.
Ceny mieszkań wyhamowują w największych polskich miastach
Równolegle do boomu w placówkach bankowych na rynku nieruchomości dochodzi do stabilizacji stawek za metr kwadratowy, choć sytuacja pozostaje zróżnicowana w zależności od konkretnej lokalizacji. Z danych zawartych w raporcie Barometru Metrohouse i Credipass za drugi kwartał 2026 roku wynika, że średnie stawki utrzymały się na poziomie zbliżonym do pierwszych trzech miesięcy roku. Niewielkie spadki cen odnotowano we Wrocławiu, gdzie stawkę obniżono o 3,2 procent, oraz w Łodzi ze spadkiem na poziomie 0,2 procent. Liderem wzrostów pozostał Kraków, gdzie średnia cena metra kwadratowego poszybowała w górę o 5 procent i osiągnęła około 14 000 zł. W stolicy Polski odnotowano wzrost o 2,8 procent kwartał do kwartału, co przełożyło się na średnią cenę na poziomie 15 800 zł za metr kwadratowy, natomiast w ujęciu rocznym najmocniej wyróżnił się Gdańsk ze wzrostem o 12,7 procent. Mimo że deweloperzy sprzedają wyraźnie mniej lokali niż w poprzednich latach, średnie ceny nie spadają znacząco ze względu na rosnący udział inwestycji luksusowych, których ceny przekraczają 25 000 zł za metr kwadratowy.
Programy wsparcia i wkład własny w realiach rynkowych
Istotnym elementem kształtującym decyzje zakupowe Polaków pozostaje program Rodzinnego Kredytu Mieszkaniowego, dawniej znany jako Mieszkanie bez wkładu własnego, w którym Bank Gospodarstwa Krajowego udziela gwarancji zastępującej kapitał początkowy. Analiza limitów cenowych ustalonych przez Bank Gospodarstwa Krajowego na trzeci kwartał 2026 roku pokazuje istotny rozjazd pomiędzy oficjalnymi wymogami a rzeczywistymi cenami transakcyjnymi raportowanymi przez Narodowy Bank Polski. Na rynku pierwotnym w niemal połowie miast wojewódzkich średnie kwoty płacone za lokale przewyższają ustawowe progi, przy czym największa różnica występuje w Krakowie i Opolu, gdzie ceny transakcyjne były wyższe od limitu odpowiednio o 12,4 procent oraz 18,7 procent. W przypadku rynku wtórnego największe odchylenie odnotowano w Krakowie, gdzie kupujący płacili średnio o 18,8 procent powyżej limitu gwarancyjnego. Istnieją jednak aglomeracje, w których dostęp do programu jest znacznie ułatwiony ze względu na wysokie limity, co widać między innymi w Zielonej Górze, gdzie limit przewyższał średnie ceny transakcyjne z rynku pierwotnego aż o 21,7 procent.
Przeczytaj, dlaczego Michael Saylor ma realne powody do niepokoju:
Gigantyczna strata Strategy na Bitcoinie. Takich wyników się nie spodziewaliśmy
o tym, jak niespodziewanie ETH staje się liderem w ETF-ach:
To najgorszy wynik w historii funduszy Bitcoin ETF. Pałeczkę przejmie Ethereum?
