Bitcoin i energia jądrowa? Nuclearis wykorzysta rozwiązanie oparte na RSK w śledzeniu łańcucha dostaw

1 602

RSK, platforma inteligentnych kontraktów opracowana na Bitcoinie i zabezpieczona przez jego wydobywanie, jest obecnie wykorzystywana do śledzenia dokumentacji związanej z elektrownią jądrową. Nuclearis, firma zajmująca się inżynierią i produkcją jądrową potwierdziła, że ​​z powodzeniem wdrożyła rozwiązanie do przesyłania i uwierzytelniania dokumentów u pierwszego ze swoich dostawców. Rozwiązanie zostało zbudowane przez Nuclearis we współpracy z IOVlabs, firmą obsługującą RSK i jej Infrastructure Framework (RIF).

Elektrownie jądrowe na blockchainie Bitcoina

Ze względu na daleko idące względy zdrowotne i bezpieczeństwo, elektrownie jądrowe podlegają surowym wymaganiom władz międzynarodowych. Budowa i konserwacja elektrowni jądrowej wiąże się z pozyskiwaniem milionów podstawowych części od dostawców z całego świata.

Zgodnie z prawem, cykl życia każdej części musi być udokumentowany w postaci papierowych kopii w celu umożliwienia śledzenia w przypadku jakiegokolwiek incydentu. Niestety, te wymagania nie są niezawodne, jak wykazano w sprawie z 2016 roku dotyczącej francuskiej jednostki jądrowej Areva.

Możliwości śledzenia i śledzenia dzięki blockchain właśnie teraz mogą okazać się trafionym rozwiązaniem. Nuclearis zaimplementował RSK, aby przesyłać każdy dokument do łańcucha bloków z własnym unikalnym hashem. Umożliwi to firmie Nuclearis weryfikację, czy dokumentacja porusza się nienaruszona z każdym komponentem bez żadnych zakłóceń, fałszowania czy modyfikacji.

Globalne rozwiązanie?

Nuclearis, z siedzibą w Buenos Aires, ma już globalny zasięg z biurami w USA i Chinach oraz współpracuje z największymi elektrowniami jądrowymi w Argentynie. Ostatecznie plan zakłada udostępnienie rozwiązania RSK do śledzenia RSK, aby inni gracze z rozwijającego się przemysłu jądrowego również na tym skorzystali. Wraz ze wzrostem globalnego zapotrzebowania na bardziej zrównoważone źródła energii, planowane jest zwiększenie liczby elektrowni jądrowych na całym świecie z 440 do 590 w ciągu najbliższych 30 lat. Nuclearis jest jedną z firm przodujących w używaniu technologii blockchain do zwiększania zaufania w całym sektorze pod nazwą „NuclearTech”.

Sebastian Martinez, dyrektor techniczny firmy Nuclearis, rozszerza wachlarz tych możliwości, stwierdzając: „Możliwość weryfikacji autentyczności dokumentacji produkcyjnej ma ogromny potencjał. […] Ostatecznie możemy zobaczyć pierwszy reaktor jądrowy zbudowany w całości z pomocą tej technologii cyfrowej ”.

Od produkcji do utylizacji

Inne firmy zaangażowane w sektor energetyki jądrowej badają możliwość wykorzystania łańcucha bloków również na drugim końcu procesu produkcyjnego. Niedawno opisano współpracę Fińskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego z instytucjami badawczymi.

Badania mają na celu określenie potencjału blockchain do śledzenia ścieżki usuwania wypalonego paliwa jądrowego. W tym kontekście Finlandia jest interesującym miejscem do pilotowania blockchain. Posiva, firma specjalizująca się w odpadach jądrowych, buduje obiekt do składowania wypalonego paliwa jądrowego w pobliżu krajowej elektrowni Olkiluoto.

Będzie to pierwsze tego typu urządzenie na świecie, dające możliwość bezpiecznego unieszkodliwienia wypalonego paliwa 500 metrów pod ziemią. Stanie się ono potem całkowicie niedostępne fizycznie.

Dlatego wykorzystanie łańcucha bloków do śledzenia i śledzenia utylizacji może być nieocenionym, odpornym na manipulacje sposobem dokładnego udowodnienia, które paliwo zostało usunięte, w tym czas i miejsce. Zapewniłoby to sposób na zachowanie nienaruszonych informacji dla przyszłych pokoleń.

Od Redakcji

Bithub Flesz już na naszym kanale YouTube. Zapraszamy codziennie o 19:00 na skrót najważniejszych wydarzeń dnia z branży kryptowalut i finansów, komentarze i rozważania na temat tego, co może przynieść kolejny dzień! Program prowadzi Bitcoin Feniks.

Zobacz najnowszy odcinek:

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze