Wyrzucił na śmietnik dysk twardy z 7500 BTC. Zyskał wsparcie w poszukiwaniach utraconej fortuny

23 766

Brytyjski informatyk James Howells ujawnił, że jego próby odzyskania utraconej fortuny spotkały się z zainteresowaniem ze strony wielomiliardowego funduszu hedgingowego, który jest gotów pokryć wszelkie koszty związane z poszukiwaniami.

Howells zyskuje wsparcie

James Howells, który wyrzucił dysk twardy zawierający 7500 BTC, planuje przeszukanie składowiska odpadów przy użyciu skanerów rentgenowskich i technologii sztucznej inteligencji. Aby móc ukończyć zaplanowane na 12 miesięcy specjalistyczne poszukiwania, 35-latek skontaktował się ze specjalistami od środowiska, ekspertami ds. odzyskiwania danych i inżynierami z całego świata.

Howells ujawnił, że jego próba odzyskania utraconej fortuny została wsparta finansowo przez wielomiliardową firmę hedgingową, która jest gotowa pokryć wszelkie koszty związane z poszukiwaniami, w tym cały niezbędny sprzęt.

W zamian za i zaangażowanie, fundusz hedgingowy odbierze jednak część potencjalnie odnalezionej fortuny jako zapłatę. „Odkąd złożyłem ofertę w styczniu, wartość bitcoina rosła i spadała – gdybyśmy mieli odzyskać dysk twardy dzisiaj, byłby on wart 275 milionów funtów (381 milionów dolarów)”powiedział James dziennikarzom.

Bitcoinowa fortuna na śmietniku

Według źródeł, podczas robienia porządków w 2013 roku, James przypadkowo wyrzucił dysk twardy zawierający 7500 bitcoinów. Na początku 2021 roku zaoferował lokalnym władzom 55 milionów funtów w zamian za pozwolenie na dokładne przeszukanie 200-metrowego obszaru wysypiska śmieci w Newport w Walii.

Brytyjski informatyk twierdzi, że jego kolejne poszukiwania będą musiały być przeprowadzone w bardzo delikatny sposób, jako że dysk twardy nie może zostać podczas poszukiwań uszkodzony. Urządzenie skanujące może kosztować nawet 500 000 funtów. Potrzebne jest również narzędzie do ekstrakcji o wartości 100 000 funtów, aby usunąć wszelkie skażenia.

„Nie możesz po prostu użyć chwytaka do śmieci” – powiedział James, po czym dodał:

„Mamy system z wieloma przenośnikami taśmowymi, skanerami rentgenowskimi i urządzenie skanujące oparte na sztucznej inteligencji, które potrafi rozpoznać przedmioty o wielkości i gęstości podobnej do dysku twardego. Mamy ekspertów od wykopów i wykwalifikowanych inżynierów, aby zyskać pewność, że wszystko zostało wykonane prawidłowo, a także w sposób bezpieczny dla środowiska.”

Aby znaleźć najlepszych specjalistów od odzyskiwania danych na świecie, James potrzebował 4-5 miesięcy. Wszystko, czego chce teraz, to spotkać się teraz z urzędnikami i przedstawić swoje propozycje. Zaoferował swojemu miastu 70 milionów dolarów za zgodę na przeszukanie wysypiska.

„Gdyby mnie wysłuchali zyskaliby pewność, że nie ma ryzyka dla miasta. Wszystko, czego chcę, to przedstawić moją sprawę decydentom, a jeśli nadal odmówią, niech tak będzie […] „ – powiedział Howells.

Przeczytaj również:

Komentarze