Bitcoin spada poniżej 82 tys. USD. Inflacja w USA zaskoczyła rynek
Dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych spowodowały spadek Bitcoina. Wszystko przez to, że wrześniowy odczyt CPI negatywnie zaskoczył ekonomistów i zwiększył prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych. Dodatkowo zaufanie do kryptowalut nadszarpnęła niedawna sprawa Ledgera. Skradzione z portfeli środki szacuje się już na ponad 100 mln dolarów. W takim otoczeniu skutecznie rośnie natomiast rentowność obligacji.
Rynek natychmiastowo reaguje! BTC poniżej 82 tys. dolarów
Dzisiaj o godzinie 14:30 poznaliśmy wrześniowy wskaźnik CPI. Według amerykańskiego Biura Statystyki Pracy wskaźnik wzrósł do 3,7% rok do roku. To o 0,1% więcej niż prognozy ekonomistów. W ujęciu miesięcznym ceny miały zwiększyć się o 0,6%. Spory niepokój wywołała również inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii. W ujęciu rocznym osiągnęła 2,6% wobec 2,4% miesiąc wcześniej.
Nie musieliśmy długo czekać na reakcję rynku. Przed publikacją danych BTC był wyceniany na ponad 83 tys. dolarów, a w chwili pisania tego tekstu kurs znacznie spadł i wynosi 81 460 dolarów. Podobnie zareagowały również inne kryptowaluty, w tym Ethereum, które zanurkowało o około 3%.
Amerykańskie indeksy giełdowe również znalazły się na minusie, a zyskały obligacje skarbowe, których rentowność wzrosła. Wszystko przez to, że inwestorzy po odczycie danych musieli na nowo ocenić perspektywę polityki monetarnej.
Co napędza inflację? Skomplikowana sytuacja Rezerwy Federalnej
Jest jeden czynnik, który w bardzo dużym stopniu odpowiada za negatywne odczyty. Wrześniowa inflacja była napędzana przez wzrost cen paliw. Z raportu, który opublikowało BLS wynika, że cena benzyny wzrosła o zaskakujące 9,1% miesiąc do miesiąca. To właśnie ona odpowiada za ponad połowę wzrostu głównego wskaźnika CPI.
Oczywiście jest to następstwem skomplikowanej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Globalne rynki surowcowe od dawna muszą mierzyć się z zagrożeniami dla transportu ropy. Problem polega na tym, że droższe paliwo przekłada się praktycznie na wszystko, od przemysłu po usługi.
Rezerwa Federalna stoi teraz przed wielkim wyzwaniem. We wrześniu Fed podniósł stopy do 3,75-4,00%. W obliczu rosnącej inflacji ciężko spodziewać się łagodzenia polityki monetarnej. Być może inwestorzy muszą przygotować się na dłuższe utrzymanie wysokich stóp procentowych.
Co to znaczy dla Bitcoina?
Bitcoin jako alternatywa dla tradycyjnego systemu finansowego jest w ciekawym położeniu. Z jednej strony wysokie stopy procentowe premiują obligacje, kapitał ucieka z ryzykownych aktyw i kieruje się w bezpieczne przystanie. Z drugiej jednak, wysoka inflacja może przekonać część inwestorów do szukania innego środka przechowywania wartości. Krótkoterminowo BTC jest jednak wrażliwy na zmiany warunków monetarnych.
Gdy obligacje skarbowe oferują inwestorom wysoką rentowność wręcz nielogiczne wydaje się ryzykowanie kapitału. A po publikacji CPI rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła w okolice 5,3%. Bitcoin musi konkurować więc z bardzo korzystną i co dla wielu kluczowe, bezpieczniejszą opcją.
Redakcja poleca:
- Z ostatniej chwili: Inflacja w USA rośnie, Wall Street i BTC nurkują
- BlackRock podał wyniki. Jaką kwotą zarządza i ile zarabia gigant?
- Ledger chce „zawiesić” sprzedaż swoich urządzeń. Chodzi o konkretne kraje